Strona 1 z 1

Nasz tenisowy staż

: 11 lis 2020, 19:48
autor: Vivid
Wątek o naszych rakietowych świętych gralach nasunął mi refleksję. ;)
Dla wieli z Was rakiety, o których była tam mowa, to modele w większości historyczne. Dla mnie były to rakiety, które widywałem regularnie na kortach, sam niektóre miałem. Były to ramy dostępne jako bieżące ówcześnie ramy. Nikt z nas wtedy nie miał pewności co stanie się z czasem kultowe, choć były przypuszczenia. ;)
Stąd dla mnie te ramy były łatwodostępne. Jak napisałem w tamtym wątku - ja jestem pod kątem rakiet spełniony, tym co było, a czym zależało(by) mi na grze, grałem. :::gd:::
Został Prince Mono, ale traktuję tę ramę tylko jako pewną ciekawostkę, w mojej ocenie nadającą się do jakiegoś pogrania.

Ale do sedna. ;) Gram już bardzo długo, stąd ta możliwość obcowania z różnym sprzętem przez te kilka dekad.
Pochwalmy się zatem ile już gramy w tenisa. :)
W sierpniu 2021 stuknie mi równe 35 lat na kortach. O_O Kawał czasu ... świetnie spędzonego. :::gd::: :::yay:::

Re: Nasz tenisowy staż

: 11 lis 2020, 20:12
autor: Marcoone
Maj 2012 - po raz pierwszy rakieta tenisowa w ręce i na korcie. "Kawał" czasu jak się do Vivida porówna. ;)

Re: Nasz tenisowy staż

: 11 lis 2020, 20:28
autor: Gary
Mnie stuknęło (lub zaraz stuknie) 25 lat. Prawie na pewno zacząłem we wrześniu lub październiku 1995 r., ale dopuszczam możliwość, że na samym początku 1996 r. Rodzice zapisywali mnie na różne zajęcia dodatkowe i gdy wf-ista z mojej podstawówki uruchomił zajęcia z tenisa, to też mnie zapisali. To na pewno było w drugiej klasie podstawówki, jestem prawie pewien, że na jej początku, ale pamięć jest zawodna (nawet moja), więc daję małe szanse, że zaczęliśmy w połowie. W wakacje 1996 r. byłem już na obozie w Rytrze i to było po paru miesiącach treningów.

Re: Nasz tenisowy staż

: 12 lis 2020, 21:00
autor: kefas
Pochwalę się swoim POTĘŻNYM stażem: 17 miesięcy. Ale jakie to fajne 17 miesięcy! Na tenis na szczęście nigdy nie jest za późno, nie będę miał nigdy doświadczenia zawodniczego ale też jest bardzo fajnie. I co najlepsze: dzięki tenisowi poznałem masę fajnych ludzi.

Re: Nasz tenisowy staż

: 12 lis 2020, 21:10
autor: Gary
kefas pisze:
12 lis 2020, 21:00
I co najlepsze: dzięki tenisowi poznałem masę fajnych ludzi.
I Vivida. ;-P

Re: Nasz tenisowy staż

: 13 lis 2020, 05:52
autor: Vivid
Gary pisze:
12 lis 2020, 21:10
kefas pisze:
12 lis 2020, 21:00
I co najlepsze: dzięki tenisowi poznałem masę fajnych ludzi.
I Vivida. ;-P
Gary wskazał blask(i) :P, ale również dla równowagi nie można pominąć cieni - Jakuboto i Gary. ;)
Na szczęście Jeden chudy jak szczapa, a Drugi niezbyt wysoki, zatem nie są to znaczące cienie i nie ma żadnych obaw, iż mogłyby, nawet działając wspólnie, przyćmić choć w znikomym zakresie blask Vivida. rotfl

Re: Nasz tenisowy staż

: 13 lis 2020, 12:29
autor: TomPL
Moja "kariera" tenisowa trwała 40 lat. Zaczęła się od Nefryta a skończyła na Pure Power Babolata.

Kontuzja około-nadgarstkowa w maju skutecznie mnie zastopowała, teraz próbuję jeszcze z rehabilitacyjną rakietką (Pure Drive+miękki i elastyczny naciąg 850 Yonexa) i innymi wspomagaczami ale to już ani ta rakieta ani to zdrowie...

Re: Nasz tenisowy staż

: 13 lis 2020, 16:11
autor: Vivid
Tom, to może czas pomyśleć o prezes-szufli z miękkim multi? Na początku szlag trafia, ale da się ogarnąć. ;)
Raz taką szuflą Daroosa w tie-breaku (po całym secie) ograłem. :P

Re: Nasz tenisowy staż

: 24 lis 2020, 17:46
autor: Obiektyw
Mhmmm ... niedługo będzie 15 lat jak zacząłem "przebijać" (idealne określenie). Maj 2006.