Tennis Spin

W tym miejscu możesz poruszyć wszystkie tematy tenisowe, które nie dają się umieścić na forach powyżej.
Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 3869
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: Tennis Spin

Post autor: hohvar » 5 maja 2020, 08:10

Vivid pisze:
4 maja 2020, 18:27
Walter, w czwartek będę miał do dyspozycji tego Babolca, przetestuję ;) Zobaczymy, czy to totalne nieporozumienie sprzętowe, czy może choć światełko w tunelu jest :P
:)
To Ty w ogóle dotykasz takie cuś? O_O Pewnie w rękawiczce :wink:
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
Walter W.
Młodszy Forumowicz
Młodszy Forumowicz
Posty: 104
Rejestracja: 28 wrz 2018, 09:15

Re: Tennis Spin

Post autor: Walter W. » 5 maja 2020, 16:03

Vivid pisze:
4 maja 2020, 18:27
Walter, w czwartek będę miał do dyspozycji tego Babolca, przetestuję ;) Zobaczymy, czy to totalne nieporozumienie sprzętowe, czy może choć światełko w tunelu jest :P
:)
Ja akurat gram poprzednią wersją, tą bardziej zielono-żółtą, a obecna jest full-bananowa, ale z przyjemnością zapoznam się z Twoją obiektywną opinią.

Awatar użytkownika
Walter W.
Młodszy Forumowicz
Młodszy Forumowicz
Posty: 104
Rejestracja: 28 wrz 2018, 09:15

Re: Tennis Spin

Post autor: Walter W. » 5 maja 2020, 16:16

Roger pisze:
4 maja 2020, 21:36
Ok dałem swojemu sprawdzonemu naciągaczowi swojego Clasha i kazałem mu wciągnąć na piony MSV Focus Hex Ultra 110 na 20 kg, a na poziom Luxilon Alu Power 115 na 19 kg (normalnie wciągam na 23/22 kg). Efekt? Szok, rewelacja! Byłem dotychczas ze swoich ram zadowolony, teraz jestem zachwycony! Power z głębi kortu znacznie większy niż dotychczas, przy bardzo dobrej kontroli. Pełen entuzjazm!
Potwierdzam, że Roger gra znacznie lepiej odkąd gra Clashem. Co ciekawe, mnie ten Clash zupełnie nie leży. Kilka razy się zamienialiśmy i nawet często spotykanego efektu "pierwszej randki" nie było, nie mówiąc już o głębszym uczuciu do tej rakiety.

To tylko potwierdza regułę, że nie ma idealnej rakiety.

Są tylko rakiety idealne dla konkretnej osoby. Jest tyle czynników wpływających na wrażenia z gry (waga, balans, sztywność, SW, układ naciągu..) że nie da się na podstawie teorii dobrać dla siebie rakiety. Tylko zastosowanie się do rady szefa WHO pozwoli znaleźć swojego Świętego Graala. Czyli testy, testy, testy...

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26474
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Tennis Spin

Post autor: Vivid » 5 maja 2020, 19:26

hohvar pisze:
5 maja 2020, 08:10
To Ty w ogóle dotykasz takie cuś? O_O Pewnie w rękawiczce. :wink:
I przez bibułkę :P

Walter, na pytanie - jaka jest najlepsza rakieta, zawsze odpowiadam - ta, którą gra się nam najlepiej. Proste? ;)
Choć Bolek W. miał inną teorię. ;) Najlepsza to zawsze była ta, którą akurat miał w bagażniku do opylenia i szukał jelenia. rotfl
Tak z życia znanych w światku tenisa trenerów. ;)
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26474
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Tennis Spin

Post autor: Vivid » 10 maja 2020, 07:00

Nomen omen przedstawiciel żółtej rasy. ;) przydarł dzisiaj łacha z bananowych pacek od Babolata.
Wychodzi na to, że nasz Walter będzie teraz Bananowym Księciem. :P ;)
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Awatar użytkownika
Walter W.
Młodszy Forumowicz
Młodszy Forumowicz
Posty: 104
Rejestracja: 28 wrz 2018, 09:15

Re: Tennis Spin

Post autor: Walter W. » 10 maja 2020, 20:10

Banany każdy lubi. I to jest raz. Republikę bananową mamy też w kraju. I to jest dwa. A nasz żółty przyjaciel po prostu jest zazdrosny, bo za bardzo się zlewa na tle Babolków. Nawet go zaczynam lubić, bo jego antypatia do Babolków jest źródłem szczególnej uwagi, jaką im poświęca. I to jest trzy. Koniaczek? Podwójny. Stać mnie.

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26474
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Tennis Spin

Post autor: Vivid » 11 maja 2020, 19:46

Niestety, Kolega miał poprzednie modele. Ale spokojnie, przy okazji wpadnie mi jakiś egzemplarz. ;)
Babolata od lat uczciwie i konsekwentnie krytykowałem. ;), ale jak mnie pytają o polecane ramy do przetestowania to zawsze wskazuję odpowiedni model od Żabojadów. To są bardzo dobre ramy, tylko mnie kompletnie nie pasują. No i zawodowcom się w rękach czasem rozlatują ... :P
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Awatar użytkownika
Walter W.
Młodszy Forumowicz
Młodszy Forumowicz
Posty: 104
Rejestracja: 28 wrz 2018, 09:15

Re: Tennis Spin

Post autor: Walter W. » 11 maja 2020, 20:55

Ale amatorom takim ja jak, którzy często koślawo uderzają, poza sweet spotem, chętnie pomagają. W odróżnieniu od "poważnych" rakiet, które błędów nie lubią i nie tolerują. I za to właśnie lubię Babolki Pure Aero. Może same nie są doskonałe, ale dzięki temu lepiej rozumieją niedoskonałych graczy.

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 3869
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: Tennis Spin

Post autor: hohvar » 11 maja 2020, 21:27

Walter W. pisze:
10 maja 2020, 20:10
Banany każdy lubi. I to jest raz. Republikę bananową mamy też w kraju. I to jest dwa. A nasz żółty przyjaciel po prostu jest zazdrosny, bo za bardzo się zlewa na tle Babolków. Nawet go zaczynam lubić, bo jego antypatia do Babolków jest źródłem szczególnej uwagi, jaką im poświęca. I to jest trzy. Koniaczek? Podwójny. Stać mnie.
A na końcu i tak się spisze protokół zniszczenia. rotfl

Brawo, to jest po prostu uniwersalne. :wink: :::gd:::
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26474
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Tennis Spin

Post autor: Vivid » 12 maja 2020, 19:59

Walter W. pisze:
11 maja 2020, 20:55
... I za to właśnie lubię Babolki Pure Aero. Może same nie są doskonałe, ale dzięki temu lepiej rozumieją niedoskonałych graczy.
Czy tuszowanie naszych ułomności to objaw własnej niedoskonałości? Nie bardzo. ;)
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Awatar użytkownika
Walter W.
Młodszy Forumowicz
Młodszy Forumowicz
Posty: 104
Rejestracja: 28 wrz 2018, 09:15

Re: Tennis Spin

Post autor: Walter W. » 12 maja 2020, 21:10

Nie wiązałbym tego w związek przyczynowo-skutkowy. Rakiet doskonałych nie ma, Babolaty też takie nie są, ale one spośród testowanych przeze mnie (Yonexy, Heady, Tecnifibre) najbardziej wybaczały mi błędy. To niewątpliwie wielka zaleta. Ale wady też mają - tu muszę zgodzić się z żółtym przyjacielem, np.źle schowany naciąg na zewnętrznej stronie główki czy małą dokładność (powtarzalność) poszczególnych egzemplarzy.

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26474
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Tennis Spin

Post autor: Vivid » 13 maja 2020, 04:34

Rakiety doskonałe są, ale nie w wymiarze uniwersalnym. Zwyczajnie wszystkim nie dogodzisz. ;)
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Clapton
Weteran
Weteran
Posty: 1069
Rejestracja: 13 sie 2007, 18:59

Re: Tennis Spin

Post autor: Clapton » 17 maja 2020, 15:36

Nasz Kolega z kanału Tennis Spin pracuje lub jest właścicielem sklepu w centum handlowym Bon Air Center, pod San Francisco na zachodnim wybrzeżu. Sklep ma logo Brad Gilbert Tennis Nation, pewnie Brad firmuje swoim nazwiskiem całą ich sieć.
To tak tylko jako ciekawostka, jakby ktoś chciałby go odwiedzić.

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26474
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Tennis Spin

Post autor: Vivid » 18 maja 2020, 04:35

Chyba to właściciel tego sklepu-serwisu tenisowego.

Dziś zaprezentował zawodniczkę z collage-u, przez "przypadek" też skośnooka. ;)
Oj, znając Indian zaraz oskarżą go o rasizm. :P rotfl
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Awatar użytkownika
Artlight
Senior
Senior
Posty: 2023
Rejestracja: 4 maja 2011, 17:22
Lokalizacja: Mokotów

Re: Tennis Spin

Post autor: Artlight » 18 maja 2020, 09:06

Ale wiesz, że już bardziej amerykańskim niż on to się chyba być nie da? Koleś na 100% jest, jak to oni mówią, "born and raised in the USA". Skończyłbym już z gadkami o tej jego skośnooczności (eee...jest w ogóle takie słowo?), bo on z Azją ma tyle wspólnego, co - nie przymierzając - Jakuboto z galerią sław tenisa. Czyli może coś tam słyszał, może widział w TV, ba może nawet był z wycieczką.

Albo inaczej: podkreślanie w dosłownie każdej wypowiedzi, że koleś wygląda jak wygląda, to tak, jakbyśmy my co chwilę sugerowali, że z Tobą coś nie tak musi być, bo z Łodzi jesteś. A przecież samo "z Łodzi" jednoznacznie wskazuje, że...zŁodziej.

Kapewu, pingwin? :)
Artlight

Miejsce na ironiczny i błyskotliwy podpis

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26474
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Tennis Spin

Post autor: Vivid » 19 maja 2020, 05:31

Artlight pisze:
18 maja 2020, 09:06
Ale wiesz, że już bardziej amerykańskim niż on to się chyba być nie da? Koleś na 100% jest, jak to oni mówią, "born and raised in the USA".
Mam pewne wątpliwości. Kaleczy trochę angielski (a raczej amerykański ;)). Nie mam na myśli wymowy i akcentu tylko gramatykę i składnię. Może imigrant, tylko z wieloletnim stażem na "american soil"? Choć inna sprawa, że wielu natywnych w różnych krajach kaleczy swój język.

Łódź i złodzieje? Jakoś nie słyszałem, ale ja, choć atochton, to nawet nie wiem, w której lidze gra RTS i żydy … znaczy ŁKS rotfl
A Ty Arcik to taki oryginalny warszawiak, czy taki "lekko skośnooki"? :twisted: To, że okrągłobębny to wiemy. rotfl rotfl rotfl
;)
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Awatar użytkownika
Artlight
Senior
Senior
Posty: 2023
Rejestracja: 4 maja 2011, 17:22
Lokalizacja: Mokotów

Re: Tennis Spin

Post autor: Artlight » 19 maja 2020, 18:34

Gdyby był Azjatą, to raczej nie wyzbyłby się tego charakterystycznego akcentu z tamtej części świata (jednego z silniejszych w angielskim). Jak go słucham, to słyszę klasycznie kalifornijską wymowę wielu słów (takie do przesady akcentowanie poszczególnych sylab do osiągnięcia sztucznie jakbyś cały czas wymawiał wszystko z bardzo mocno rozdziawioną japą).

A co do gramatyki i składni zdań - bywam w USA zawodowo plus część klientów w mojej firmie to amerykańskie korporacje* i powiem Ci, że byś się zdziwił, jak prostym językiem mówi większość z nich. I jak potrafią kaleczyć gramatykę, czy to tak obiektywnie, czy subiektywnie patrząc, tj. przez pryzmat złożonych konstrukcji British English nauczanych w Polsce (co do zasady Polska jest w strefie wpływów nauczania British English, a nie American English, co widać chociażby po proporcji uczniów zdających brytyjskie egzaminy - FCE, CAE, CPE czy poszczególne poziomy Business English do ludzi zdających amerykańskiego TOEFL-a).
Dobrze nauczony Polak zna gramatykę angielskiego lepiej niż przeciętny Amerykanin. Czasy typu present czy past perfect w codziennym języku mówionym? Zapomnij. Inverted speech? Zapomnij. Jakieś bardziej złożone conditionals? To samo. Wszystko jest "I was, I am". Czas przyszły - "I am going to". Lepiej jest u nich ze słownictwem (u tych wykształconych, bo ci bez wykształcenia czy po prostu z nizin społecznych to często jakby 10 słów na krzyż w kółko używali i często są to jakieś slangowe słówka albo taka nowomowa - pourywane fragmenty słów połączone w nowe zbitki wyrazowe - obejrzyj sobie jakiś program na Discovery w stylu "amerykańscy bimbrownicy/przemytnicy/kłusownicy/poławiacze marlinów, a zobaczysz o czym mówię), a i tak najbardziej liczy się dla nich akcent - uwielbiają zgadywać skąd jesteś (w sensie: z jakiego stanu w USA, bo reszta świata mało ich interesuje) albo jakie masz korzenie (tam każdy umie o sobie powiedzieć coś w stylu: jestem w 1/2 Niemcem, w 1/4 Włochem i w 1/4 Polakiem).

A ja jestem w 100% prosty chłopak ze Wschodu. Ale nie z aż tak znowu dalekiego :).

Poza tym wszystkim, to taka obserwacja ode mnie - im więcej oglądam jego filmików, tym częściej zauważam, że jego wiedza o pewnych tematach okołosprzętowych jest jednak dość powierzchowna plus zdarza mu się plątać w niektórych "zeznaniach". A do tego, te śmiechowe amerykanizmy, w stylu: najlepsze dwie piłki to Wilson US Open oraz Penn Marathon. Wybór z jakim prawdopodobnie nie zgodziłby się nikt spoza USA :). Czyli radzę podchodzić z lekką dawką ostrożności do niektórych sądów wyrażanych przez tego gościa. Co nie zmienia faktu, że lubię go oglądać (a że wcześniej go nie znałem, to oczywiście: dzięki za linka Vidziu, rasisto ty nasz jeden... rotfl).

Obecnie najlepszy jakościowo content tenisowy (i chyba najbardziej różnorodny) moim zdaniem tworzy "dobry znajomy" tych z nas, którzy regularnie śledzą SF albo TT, czyli Jonas, znany jako tennisnerd. Sprawdźcie sami na tennisnerd.net (przy czym pamiętajcie, że to ciągle jest faza rozruchu i część sekcji jeszcze nie ma za wielu wpisów). Z tym, że akurat jeśli chodzi o samo nauczanie tenisa, to chłopaki z Malty (czyli ci od Jonasa) są nie najgorsi, ale i nie najlepsi (tu zdecydowanie wygrywa dla mnie od lat Top Tennis Training, tyle że ci akurat już tak się rozrośli, że najlepsze kąski chowają za paywallem, a często za podwójnym paywallem, co już jest lekko wkurzające, ale dla przykładu - backhandu można się uczyć w lekcjach z Tommym Robredo albo Davidem Nalbandianem i jest to wartościowy content).

* - u mnie w firmie szefostwo wprowadziło już wiele lat temu zasadę, że jak ktoś w zespole pisze/mówi po angielsku bardzo poprawnie, to może się tak komunikować z klientami w UK. Do całej reszty świata, na czele z USA, mamy pisać i mówić maksymalnie prosto, tak żeby być jasno zrozumiałym, a w stosunku do klientów z USA, aby dodatkowo nie wyjść na zadufanych w sobie, co to się przechwalają jak dobrze władają angielskim. Po prostu - zbyt dobry angielski dla Amerykanina brzmi sztucznie i zbyt brytyjsko, co im się od razu kojarzy z napuszeniem i brytyjskim imperializmem spod którego się nie bez trudu wyzwolili.

Taki opis "uczuć" Amerykanów jest oczywiście sporym uogólnieniem z mojej strony (i ja też jak piszę do naszego konsultanta, który jest profesorem na Northeastern University w Chicago, to nie silę się na pisanie prosto i nie gramatycznie), ale co do zasady podejście "nie chwal się, że znasz trudne konstrukcje w angielskim" od lat sprawdza się nam w kontaktach handlowych w USA :).
Artlight

Miejsce na ironiczny i błyskotliwy podpis

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26474
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Tennis Spin

Post autor: Vivid » 19 maja 2020, 20:23

Nikt nie lubi jak mu się pokazuje, że jest się lepszym od niego w tym w czym w sumie nawet nie wypada. ;)
A tym bardziej nie wolno tego robić w odniesieniu do klienta. :P

Co do umiejętności wysławiania się Indian zza Wielkiej Wody to czytałem jakieś opracowanie, że przeciętny Hamburgerożerca zna 2000-3000 słów. Te 3000 to ci inteligentniejsi. ;) Przecież na teście kompetencyjnym tam jest jakieś 1200 pkt. za … prawidłowe podpisanie się (imię i nazwisko). :) Stany też nam, no może znałem, bo dawno tam nie byłem.
Niemniej znajomi bywają regularnie i sam mam znajomych Amerykanów (nie polskiego pochodzenia).

A jako Naczelny Rasista TN mogę tylko wyrazić życzenie, że może kiedyś uda nam się razem zapolować na jakiegoś czarnego, czy chociaż Śniadego. rotfl rotfl rotfl rotfl
;)
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26474
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Tennis Spin

Post autor: Vivid » 27 lip 2020, 14:39

Dziś coś, co wielu powinno obejrzeć ... Wykład z etykiety kortowej.
W sumie to z pokazanych sytuacji nie spotkałem się u nas tylko z jedną. Ale to wynika ze specyfiki korzystania z kortów u nas i w USA. Poza tym na każdy przypadek mogę wskazać przykład z własnego podwórka, nie jeden ... :::bd::

W zeszłym tygodniu na przykład. Kolega - trener grał mecz ligowy. Przeciwnik wywołał Mu aut. Mariusz poprosił o wskazanie śladu bo miał wątpliwości (jedyne przez cały mecz). Przeciwnik nie potrafił go wskazać, w ogóle nie było tam śladu (pewnie linia) i stwierdził, że uważa, że był aut ale mogą powtórzyć. Do tego upierał się, że to on sędziuje po swojej stronie i o co w ogóle Mariuszowi chodzi. Mariusz potwierdził, że oczywiście on sędziuje u siebie na stronie, ale jak przeciwnik ma wątpliwość to prosi o wskazanie śladu, to normalna praktyka.
Wywiązała się z tego niezła dyskusja, po angielsku (przeciwnik był Włochem). Ostatecznie Mariusz machnął ręką, skopał mu tyłek i tyle :P
No ale jakby nie patrzeć Włoch nie zachował się w duchu gry. Nie potrafił wskazać śladu, powinien oddać punkt. A to Mariusz ewentualnie w duchu fair play mógł zaproponować powtórzenie punktu.
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Różności tenisowe”