Buty minimalistyczne, a tenis?

W tym dziale piszemy o strojach, butach i akcesoriach.
Awatar użytkownika
Kerm
Weteran
Weteran
Posty: 1424
Rejestracja: 12 cze 2014, 09:42
Lokalizacja: Lublin

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: Kerm » 9 sty 2015, 13:26

karjar pisze:
scudetto pisze: Za gówniarza grałem w tenisa w zwykłych trampkach po kilka godzin dziennie i przeżyłem bez najmniejszego urazu. W nogę też się grało na betonie w tenisówkach.
:::gd:::
W kosza też grałem w trampkach, gdzie staw skokowy jest chyba bardziej newralgiczny, niż w tenisie, i co? Nic. Koledzy również przetrwali. Trochę to demonizowane jest. Marketing?
Marketing w tych czasach to podstawa istnienia globalnej marki, nie oszukujmy się. Jeśli będzie trzeba żeby Nike czy Adidas wprowadziły tego typu buty do tenisa, bo zmienią się trendy, to znajdą odpowiednich badaczy, którzy "stworzą" odpowiednie badania. I to niezależne! ;-P Oczywiście jest też jeszcze jeden aspekt. Porównywanie wytrzymałości naszych stawów w wieku nastu lat i 10-15 czy 20 lat później to też dwa różne światy (za małolata wyprawiało się takie rzeczy, że dziwne, że żyjemy, pewnie też tak macie rotfl ). Mimo wszystko - przykładanie zbyt dużej wagi akurat do obuwia przy amatorskim tenisie nie jest chyba niezbędne. Poza tym czasem lepiej wiedzieć mniej. :)

TadX, z ciekawości - w jakich butach biegasz, a w jakich grasz? Bo nie mogę znaleźć Twojego wątku sprzętowego, a najzwyczajniej mnie to ciekawi. :wink:
Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.


Kerm. Powered by dreams.

Awatar użytkownika
wyczesany
Ludzkie oblicze Władzy
Ludzkie oblicze Władzy
Posty: 7693
Rejestracja: 8 paź 2008, 14:12

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: wyczesany » 9 sty 2015, 13:30

karjar pisze:
scudetto pisze: Za gówniarza grałem w tenisa w zwykłych trampkach po kilka godzin dziennie i przeżyłem bez najmniejszego urazu. W nogę też się grało na betonie w tenisówkach.
:::gd:::
W kosza też grałem w trampkach, gdzie staw skokowy jest chyba bardziej newralgiczny, niż w tenisie, i co? Nic. Koledzy również przetrwali. Trochę to demonizowane jest. Marketing?
Też tak myślę, wiadomo, że przyjemniej jest w butach z dobrą amortyzacją, ale nie ma co przeginać. Z drugiej strony należy też pamiętać, że uraz nie musi wyjść od razu, trochę jak z bokserem, który przez całą karierę obrywa, a później ma różne problemy zdrowotne.

Raz skręciłem kostkę w czasie meczu... szedłem po piłkę przeskoczyłem ławkę i krzywo wylądowałem na schodach. rotfl
Prezes fanklubu Staśka :D

Awatar użytkownika
Basic
Oaza Spokoju
Oaza Spokoju
Posty: 6536
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: Basic » 9 sty 2015, 14:05

hokej pisze:Wiecie - może to kontrowersyjne, ale z organoleptycznych doświadczeń wychodzi mi, że wszystkie hiper-, super- technologie stabilizujące są tyle warte, co papier na którym je zapisano. Rozwalałem stawy skokowe skutecznie na korcie i szczerze mówiąc, poza miłym uczuciem totalnego "opakowania" stopy, dobre buty tradycyjne w niczym mi nie pomagały. Bo cóż mogą ustabilizować kończąc się poniżej stawu skokowego? Ochronić mięśnie podeszwy (chyba mało prawdopodobne, żeby mieć z tym problem na korcie, szczególnie ziemnym), ścięgna/kości śródstopia (jak to skręcić/zerwać bez uszkodzenia stawu skokowego)? Że o paluszkach nie wspomnę. :D .
Spoko ja w wakacje uszkodziłem sobie więzadło w kostce nie uszkadzając stawu skokowego, da się :wink: . Nawet ortopeda sportowy był pod wrażeniem takiej zdolności..
scudetto pisze:Jedyne kontuzje stawu skokowego miałem przy wchodzeniu po schodach :] .
Ja kiedyś skręciłem kostkę wstając z łóżka (albo podkręciłem, cholera wie) rotfl . I żeby nie było, byłem trzeźwy, 1 albo 2 klasa podstawówki :).

Swoją drogą butki wyglądają fajnie, ciekawe jakby na stopie leżały, jeśli będzie okazja to przymierzę.
Obrazek Speed Graphene MP

TadX
Senior
Senior
Posty: 4833
Rejestracja: 6 wrz 2008, 22:16

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: TadX » 9 sty 2015, 14:08

Marketing? Nie rozumiem... Marketing, że chcą dyskredytować minimale i żeby kupować te "normalne"? Przecież minimale to taki sam płodny rynek, wystarczy zobaczyć na ceny w pierwszym, lepszym sklepie:
http://www.runnersclub.pl/pol_m_Buty-do ... -9982.html
Kerm pisze:TadX, z ciekawości - w jakich butach biegasz, a w jakich grasz? Bo nie mogę znaleźć Twojego wątku sprzętowego, a najzwyczajniej mnie to ciekawi. :wink:
Kiedyś miałem, ale usunąłem ;). Mam teraz swojego prywatnego bloga i tam zamieszczam wszystko.

Buty tenisowe:
Obrazek
Buty biegowe:
Obrazek

Awatar użytkownika
Kerm
Weteran
Weteran
Posty: 1424
Rejestracja: 12 cze 2014, 09:42
Lokalizacja: Lublin

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: Kerm » 9 sty 2015, 14:27

TadX pisze:
Kerm pisze:TadX, z ciekawości - w jakich butach biegasz, a w jakich grasz? Bo nie mogę znaleźć Twojego wątku sprzętowego, a najzwyczajniej mnie to ciekawi. :wink:
Kiedyś miałem, ale usunąłem ;). Mam teraz swojego prywatnego bloga i tam zamieszczam wszystko.

Buty tenisowe:
Obrazek
Buty biegowe:
Obrazek
Ty to masz wszystko zsynchronizowane w tym swoim życiu. O_O :)
TadX pisze:Marketing? Nie rozumiem... Marketing, że chcą dyskredytować minimale i żeby kupować te "normalne"? Przecież minimale to taki sam płodny rynek, wystarczy zobaczyć na ceny w pierwszym, lepszym sklepie:
http://www.runnersclub.pl/pol_m_Buty-do ... -9982.html
No wiesz, rynek to rynek, nie powiększy się jakoś spektakularnie, jak NB sprzeda powiedzmy 3% butów "minimalistycznych" na rynku butów tenisowych to ktoś sprzeda o te 3% mniej. Więc każdy walczy o swoje. :wink:
Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.


Kerm. Powered by dreams.

TadX
Senior
Senior
Posty: 4833
Rejestracja: 6 wrz 2008, 22:16

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: TadX » 9 sty 2015, 15:12

Kerm pisze:Ty to masz wszystko zsynchronizowane w tym swoim życiu. O_O :)
rotfl rotfl Niestety nie wszystko, dziewczyna moja chętnie by pogadała na temat sprzątania, prasowania, gotowania itp... Osiągi z treningów, kilometraż butów, godziny grania obu rakiet muszę mieć. Szczególnie tyczy się to treningów interwałowych. Muszę mieć pogląd, czy dany trening został wykonany prawidłowo, w ilu procentach itd. Jak nie ma porównania to jak sprawdzić postęp ;)? Przy butach do biegania tym bardziej polecam notowanie kilometrów. Po ok. 1000km pianka amortyzująca przestaje działać.
Kerm pisze:No wiesz, rynek to rynek, nie powiększy się jakoś spektakularnie, jak NB sprzeda powiedzmy 3% butów "minimalistycznych" na rynku butów tenisowych to ktoś sprzeda o te 3% mniej. Więc każdy walczy o swoje. :wink:
Właśnie nie skumałem Kolegów, bo wyszło mi, że propagowanie normalnych butów kosztem minimali to marketing dla tych pierwszych, co jest błędem oczywiście. Jeden i drugi segment doi z biegaczy kupę kasy ;).

Awatar użytkownika
htb
Senior
Senior
Posty: 2999
Rejestracja: 10 wrz 2009, 14:14
Lokalizacja: Warszawa

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: htb » 9 sty 2015, 16:51

Moim zdaniem te wszystkie nasze kontuzje wynikają z tych wszystkich kosmicznych technologii. Tak jak koledzy wcześniej napisali, też grałem w tenisa, kosza, piłkę ręczną na asfalcie w chińskich trampkach gdzie podeszwa była niewiele grubsza niż zimowa skarpeta i człowiekowi nic nie było. Teraz co chwila coś komuś strzyka. Kiedyś nie było amortyzacji i organizm do tego się przystosowywał. Teraz masz kosmiczne technologie, które niestety osłabiają stawy, mięśnie itd przez odciążanie ich, amortyzację i inne wynalazki. Człowiek od małego chodzi w takich wynalazkach i potem zaczyna się sypać w wieku trzydziestu paru lat albo i wcześniej. A 70-letni dziadek ma stawy zdrowsze niż niejeden nastolatek.
Obrazek
_____

TadX
Senior
Senior
Posty: 4833
Rejestracja: 6 wrz 2008, 22:16

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: TadX » 9 sty 2015, 16:56

htb pisze:Kiedyś nie było amortyzacji i organizm do tego się przystosowywał. Teraz masz kosmiczne technologie, które niestety osłabiają stawy, mięśnie itd przez odciążanie ich, amortyzację i inne wynalazki.
Dokładnie! Dlatego powtarzam, że do takich butów trzeba się przygotować.

A tak swoją drogą to żeby być bardzo obiektywnym - moi rodzice są słabszym pokoleniem od pokolenia moich dziadków a już moje pokolenie... Różnica jest straszna. Jak jeszcze zobaczy się młodsze roczniki to już w ogóle tragedia.

Awatar użytkownika
karjar
Weteran
Weteran
Posty: 1250
Rejestracja: 13 sty 2011, 20:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: karjar » 9 sty 2015, 17:01

TadX pisze:
karjar pisze:
scudetto pisze: Za gówniarza grałem w tenisa w zwykłych trampkach po kilka godzin dziennie i przeżyłem bez najmniejszego urazu. W nogę też się grało na betonie w tenisówkach.
:::gd:::
W kosza też grałem w trampkach, gdzie staw skokowy jest chyba bardziej newralgiczny, niż w tenisie, i co? Nic. Koledzy również przetrwali. Trochę to demonizowane jest. Marketing?
To, że jednej, dwóch, czy trzem osobom nic się nie stało podczas gry o niczym nie świadczy.

Wciąż zalecam ostrożność i wdrożenie się do tego typu butów.

No chyba, że ktoś ileś lat ćwiczył i ma świetną technikę, wtedy co innego.
Ja nie twierdzę, że te buty są bezpieczne, ja twierdzę, że moje środowisko nastoletnie, pewnie z kilkaset osób przetrwało. Pewnie dlatego, że nie miało środków i informacji o tym, że coś jest niebezpieczne. :)
NTRP 4
Prince Phantom Pro 100
"Mogę zaakceptować moją porażkę, każdy jej kiedyś doznaje. Ale nie zaakceptuję, że nie próbowałem" - Michael Jordan
"Jeśli ktoś mówi, że jestem lepszy, niż Roger, to myślę, że ta osoba nie wie nic o tenisie" - Rafa

Awatar użytkownika
htb
Senior
Senior
Posty: 2999
Rejestracja: 10 wrz 2009, 14:14
Lokalizacja: Warszawa

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: htb » 9 sty 2015, 17:09

TadX pisze:Różnica jest straszna. Jak jeszcze zobaczy się młodsze roczniki to już w ogóle tragedia.
Niestety. Kiedyś jak jeszcze chodziłem do ortopedy z kolanem i narzekałem że mam zjechane, to kazał mi przyjść jak będzie robił USG jakiemuś nastolatkowi, to wtedy zobaczę co to znaczy zjechany staw kolanowy. Podobno co drugi to kaleka. :( Ale nie ma się co dziwić jak dzieciakom na W-F nie chce się chodzić, a rodzice oszołomy jeszcze im zwolnienia lekarskie załatwiają. :(
karjar pisze:Ja nie twierdzę, że te buty są bezpieczne, ja twierdzę, że moje środowisko nastoletnie, pewnie z kilkaset osób przetrwało. Pewnie dlatego, że nie miało środków i informacji o tym, że coś jest niebezpieczne. :)
Często życie w nieświadomości jest bezpieczniejsze. :) Patrzę na swoich chłopaków nie raz to myślę że im palma odbiła jak coś robią. Ale po chwili stwierdzam, że tatuś w ich wieku jeszcze lepsze numery odwalał i przeżył. :)
Obrazek
_____

TadX
Senior
Senior
Posty: 4833
Rejestracja: 6 wrz 2008, 22:16

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: TadX » 9 sty 2015, 17:36

karjar pisze:Ja nie twierdzę, że te buty są bezpieczne, ja twierdzę, że moje środowisko nastoletnie, pewnie z kilkaset osób przetrwało. Pewnie dlatego, że nie miało środków i informacji o tym, że coś jest niebezpieczne. :)
Ja to rozumiem. Kwestia tylko tego, że osoba, która ma ciało "nawykłe" do amortyzacji ma te newralgiczne miejsca po prostu słabsze. Przesiadka "na hurra" na minimale to najlepsza droga do kontuzji, co ma odzwierciedlenie w przytoczonych przeze mnie artykułach. Jasne, że minimale mają plusy, ale do tego trzeba mieć technikę i stopniowo wchodzić w temat. Mi się o to rozchodzi. Nomen omen :). Nic Wam nie było, bo byliście przyzwyczajeni do tego typu obciążeń ;).
htb pisze:... życie w nieświadomości jest bezpieczniejsze. :) Patrzę na swoich chłopaków nie raz to myślę że im palma odbiła jak coś robią. Ale po chwili stwierdzam, że tatuś w ich wieku jeszcze lepsze numery odwalał i przeżył. :)
karjar, htb - Wy jesteście z tych mocniejszych roczników, choć przypuszczalnie obstawiam, że i tak widzice różnice, iż Wasi rodzice byli jeszcze mocniejsi. Teraz jest tak, jak pisze htb - tragedia. I to nie tylko pod względem kondycji i sprawności fizycznej, ale to za duży OT by był.

To trochę tak, jak z bieganiem w ogóle. Stopniowo trzeba przyzwyczaić organizm do tego typu wysiłku, żeby na starcie się nie zajechać.

Awatar użytkownika
PitS
PATHFINDER
PATHFINDER
Posty: 13064
Rejestracja: 9 sie 2007, 21:21
Lokalizacja: Kielce/Opoczno
Kontakt:

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: PitS » 9 sty 2015, 18:33

htb pisze:Moim zdaniem te wszystkie nasze kontuzje wynikają z tych wszystkich kosmicznych technologii. Tak jak koledzy wcześniej napisali, też grałem w tenisa, kosza, piłkę ręczną na asfalcie w chińskich trampkach gdzie podeszwa była niewiele grubsza niż zimowa skarpeta i człowiekowi nic nie było.
Dokładnie, but który był tak delikatny pod spodem że uniemożliwiał lądowanie na pięcie, powodował poprawną technikę biegu i poruszania się czym uniemożliwiał powstanie kontuzji. To używanie pięty do biegu (bo but na to pozwala) w którymś momencie doprowadzi do kontuzji. Tu tak samo jak w tenisie to nie rakieta czy naciąg odpowiadają za kontuzję łokcia, one tylko umozliwiają grę z nieprawidłową techniką.
TadX pisze: Plusy i minusy... Biegacze uważają, że systemy tłumiące w butach powodują to, iż ludzie chętniej biegną "z pięty", co jest błędem. Jasne, że przy mniejszych prędkościach (np. przy długich dystansach) ciężej jest biegać ze śródstopia, bo wtedy trzeba inaczej ułożyć stopę.
Ale dalej unika się lądowania na pięcie.
TadX pisze:A nie uważacie, że bez przygotowania i treningu porywanie się od razu na tego typu buty nie jest proszeniem się o kontuzję?
Dokładnie odwrotnie. Porywanie się na te buty z przygotowaniem a zwłaszcza z tym przygotowaniem w postaci lądowania na pięcie to dopiero prośba o kontuzję.
Każdy ma prawo do wolnej, nieskrepowanej wypowiedzi, a granice dobrego smaku - zakładamy, że - każdy potrafi sobie postawić sam. Spór jest naturalną esencją forum internetowego, a różnice poglądów jego paliwem. Ważne jest jednak, aby nadmiar paliwa nie zdusił dyskusji. - YtB

TadX
Senior
Senior
Posty: 4833
Rejestracja: 6 wrz 2008, 22:16

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: TadX » 9 sty 2015, 19:17

PitS pisze:Dokładnie odwrotnie. Porywanie się na te buty z przygotowaniem a zwłaszcza z tym przygotowaniem w postaci lądowania na pięcie to dopiero prośba o kontuzję.
Yy chyba się pogubiłem :)...

Pisałem, o złej technice (czyli właśnie np. łomotanie z pięty jak słoń) i nie nawykłych nogach do tego typu obciążeń.

A czy Ci chodzi o to, że powinienem napisać bez "nie" :)?

Awatar użytkownika
PitS
PATHFINDER
PATHFINDER
Posty: 13064
Rejestracja: 9 sie 2007, 21:21
Lokalizacja: Kielce/Opoczno
Kontakt:

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: PitS » 9 sty 2015, 19:36

Chodzi mi o to że jak ktoś nawet ma przygotowanie mięśniowe i ruchowe, ale ćwiczył z tymi wszystkimi systemami, to wbił sobie w głowę że bezkarnie może walić z pięty i nic mu nie będzie. A buty tenisowe potrafią mieć wysoko pod piętą, więc w niektórych nawet nie sposób było biegać inaczej. Wtedy kontuzja jest niejako bardziej prawdopodobna niż wtedy gdy ktoś zaczyna bez formy, ale i bez nawyków.
Każdy ma prawo do wolnej, nieskrepowanej wypowiedzi, a granice dobrego smaku - zakładamy, że - każdy potrafi sobie postawić sam. Spór jest naturalną esencją forum internetowego, a różnice poglądów jego paliwem. Ważne jest jednak, aby nadmiar paliwa nie zdusił dyskusji. - YtB

TadX
Senior
Senior
Posty: 4833
Rejestracja: 6 wrz 2008, 22:16

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: TadX » 9 sty 2015, 19:59

PitS pisze:Chodzi mi o to że jak ktoś nawet ma przygotowanie mięśniowe i ruchowe, ale ćwiczył z tymi wszystkimi systemami, to wbił sobie w głowę że bezkarnie może walić z pięty i nic mu nie będzie.
Wiesz co... i tak, i nie. Przypuszczam, że jeśli byśmy zrobili podział ze względu na stopień wpływu, to jednak technika będzie na pierwszym miejscu. Przygotowanie fizyczne na drugim. Prosta sprawa - jeśli ktoś ma dobrą technikę, to nie biegnie z pięty :).
PitS pisze:A buty tenisowe potrafią mieć wysoko pod piętą, więc w niektórych nawet nie sposób było biegać inaczej. Wtedy kontuzja jest niejako bardziej prawdopodobna niż wtedy gdy ktoś zaczyna bez formy, ale i bez nawyków.

Z nawykami pełna zgoda. Łatwiej wykształcić dobre nawyki niż wyeliminować stare i złe zarazem. Jednak z tą formą to moim zdaniem nie bardzo, dlatego że skoro ktoś nie ma formy/nie ma kondycji to ma słabsze mięśnie, słabszą naturalną stabilizację. Wtedy porwanie się na minimale to dla mnie samobójstwo.

Podam przykład, gdy ja robiłem sobie videoanalizę biegu. Akurat ze mną skończyli, ja siedziałem na krzesełku i ściągałem testówki. Przyszedł jakiś młody facet, po 30. krótko - maks. Widać było lekkie zaniedbanie, ale żadne jakieś tragiczne. Tak wyglądał jak kulturysta, szczególnie z barków. Nogi również mocne, więc być może było tak, jak piszę. Wszedł na bieżnię, też na videoanalizę i to, co zobaczyłem oraz usłyszałem mnie po prostu przeraziło. Każdy krok, dosłownie każdy, był sadzony jakby słoń biegł. Dosłownie z całej siły na pięty. Z jednej i drugiej strony. Bieżnia zaczęła autentycznie chodzić na boki. Ja stoję, patrzę i nie wierzę. Tego gościa obsługiwał inny sprzedawca, moja sprzedawczyni (z rozmowy się dowiedziałem, że fizjo) aż przyszła z zaplecza i tak też nie wierzyła. Tak się przez moment popatrzyliśmy na siebie z szokiem w oczach. Gość zszedł z bieżni (takie badanie trwa ok. minuty, łącznie z analizą) i mu ten sprzedawca pokazał nagranie. Co dalej było nie wiem, bo wyszedłem.

Zresztą jak ktoś biega regularnie i pracuje nad techniką to prędzej czy później zmienia buty na mniej wspomagające.

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26680
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Buty minimalistyczne, a tenis?

Post autor: Vivid » 10 sty 2015, 16:08

Dla mnie generalnie tego typu rozwiązania mają sens i mogą mieć szerszą klientelę. Nie można patrzeć na tenis przez pryzmat wyczynu. Taki but spełnia wymogi bezpiecznego poruszania się po korcie większości wychodzących na niego ludzi. Tylko najlepsi amatorzy i wyższe stany średnie wymagają faktycznie lepszego obuwia. Reszta spokojnie i bezpiecznie może korzystać z takich rozwiązań. Ale oczywiście wiemy jak jest w praktyce - Federer takie ma to mam i ja. ;)
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inny sprzęt”