Jakub86 vs hohvar

W tym dziale opisujemy swoje zmagania z innymi Forumowiczami.
Jakub86
Nowy
Nowy
Posty: 4
Rejestracja: 20 paź 2011, 14:12
Lokalizacja: Olsztyn

Jakub86 vs hohvar

Post autor: Jakub86 » 1 lut 2012, 20:46

Po raz kolejny nasze starcie tenisowe odbyliśmy na krytej mączce. Pierwsze spotkanie uznaliśmy raczej jako dłuższą rozgrzewkę - bowiem niewiele czasu mieliśmy na rozegranie meczu z rożnych względów techniczno-organizacyjnych. Natomiast ostatnia rywalizacja przyniosła trochę emocji i zakończyła się pociesznym dla mnie wynikiem 6-4 i 6-2.
Jednakże, jak dla mnie wynik nie odzwierciedla rzeczywistego przebiegu gry. Bowiem wskazać należy, że było kilka momentów kiedy to Mariusz przejmował inicjatywę i mógł pochwalić się lepszym sprytem oraz techniką. W pierwszej części gry bliższy wygrania seta był Mariusz bowiem prowadził ze mną bodajże 4:1. Jednak, w dużej mierze tak dobry rezultat zawdzięczał moim kulawym serwem - w trakcie meczu postanowiłem uczyć się prawidłowego wyrzutu oraz trzymania rakiety (chwytem kontynentalnym) do pierwszego serwisu płaskiego, - bowiem jest to jedyna okazja kiedy mogę robić to w okresie zimowym i każdą nadarzającą się okazję chciałbym wykorzystać na poprawianie swojej techniki - Jednak wola zwycięstwa wzięła górę nad rozsądkiem i odkręciłem troszkę rączkę rakiety, tak aby znalazła się w najgorszym technicznie (najlepszym praktycznie – na tamtą chwilę) położeniu tzn. chwycie forhendowym. Dzięki tak drobnemu ale jak że niezdrowemu zabiegowi, znów powróciła skuteczność pierwszego serwu. Zły ale jednak skuteczny element gry pozwolił mi na doprowadzenie do remisu a następnie przełamania mojego rywala i wygrania całego seta. Całego sukcesu nie będę przypisywał jednak serwowi, bowiem z upływem czasu przyszło rozluźnienie, a z nim skuteczny forhend. Dzięki takiemu obrotowi sprawy rozpocząłem umiejętnie rozprowadzać Mariusza po różnych częściach kortu. Wskazać należy, że Mariusz jest całkiem zwinny, szybki oraz wytrzymały. Dropszotów lepiej nie zagrywać, bo do wszystkich dojdzie :). Generalnie dużo lepiej gra przy siatce wolejem jak i półwolejem ode mnie. Jednak nad tym również pracuje, co coraz częściej zaczyna owocować wygranymi piłkami.
Drugi set raczej odbywał się pod moje dyktando to za sprawą serwisu jak i dobrym regularnym uderzeniom forhendowym ale i coraz częściej poprawnym bekhendem – jednak pozostawiającym jeszcze wiele do życzenia (poprawy). Praktycznie nieistniejący slajs – może parę piłek udało się ugrać z tego uderzenia - kolejny element do wyćwiczenia.
Myślę, że przy następnych naszych spotkaniach będziemy starali się niwelować pojawiające się w naszej grze błędy, aż w końcu dojdziemy do etapu czerpania całkowitej satysfakcji z uprawiania tak pięknej dyscypliny sportu jaką jest tenis ziemny.


Do zobaczenia na korcie już w niedzielę!

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 4114
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: hohvar » 2 lut 2012, 10:12

Jakub86 pisze:Po raz kolejny nasze starcie tenisowe odbyliśmy na krytej mączce. Pierwsze spotkanie uznaliśmy raczej jako dłuższą rozgrzewkę - bowiem niewiele czasu mieliśmy na rozegranie meczu z rożnych względów techniczno-organizacyjnych.
Tak, te eufemistycznie ujęte "przyczyny organizacyjne" to moje błądzenie po uliczkach okalających kort w całkowitej ciemności i z wyłączoną nawigacją :dvl(:. Przez to spóźniłem się jakieś 8 minut. Mea culpa :oops:.

Pisałem już w sekcji "mój tenis" o przyczynach mojego niespodziewanego prowadzenia w 1 secie. Namawiam w związku z tym mojego kolegę do ciągłej i nieustającej pracy nad poprawą techniki serwisowej :D.

Spotkania na mączce są dla mnie jeszcze wciąż pewną nowością jeśli idzie o tę nawierzchnię. Jest zdecydowanie szybsza od tej, na której jestem jako tako ograny, tj. hali. Zaskakują mnie często kąty odbicia, rotacje zarówno topspinowe, jak i wsteczne (agresywne slajsy Jakuba siadały w niedzielę jak samolot kapitana Wrony, przyklejone niemalże do gleby :::gd::: ). Widzę, jak dużo pracy nóg jeszcze przede mną.
Moje próby smeczowania: tragedia! Chyba wszystkie w siatkę - już to na skutek zbytniej pewności wynikającej z obserwacji zmierzającego w moją stronę "balonika", już to jako wynik nieefektywnego zamachu i prostych nóg właśnie. Generalnie to jestem zadowolony jedynie z jednego rasowego minięcia po krosie i jednego stopwoleja. Trochę mało jak na półtorej godziny, wychodzi po jakieś 35 zł za satysfakcjonujące uderzenie :::bd::.

W niedzielę okazja do podniesienia tej statystyki. Moim celem są trzy winnery FH, jeden BH i 5 akcji kończących przy siatce :wink:.
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 4114
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: hohvar » 18 sie 2012, 17:15

Wczoraj nastąpiło odświeżenie kortowej znajomości, a co za tym idzie - również forumowego wątku :wink:

Ostatnio widzieliśmy się zimą pod balonem. Od tego czasu każdy z nas grał gdzie indziej, w swoich ligach/turniejach, i po takim czasie ciekawie zagrać z kimś, kogo się jako tako kortowo (roz)poznało. Konfrontacja okazała się dla mnie zgubna (:] . Obiecywałem sobie, znając zapędy Jakuba i jego możliwości, sporo ofensywnego tenisa, i to nie tylko z jego strony :wink: Tak też było: po pierwsze, kolega znacznie poprawił skuteczność serwisu (pamiętam, zimą coś tam korygował z uchwytem co pozwalało mi zdobyć sporo punktów). Po drugie, grając tym moim "leczniczym" naciągiem nie można poszaleć, coś za coś: niby ręka nie boli, ale po czym ma boleć, skoro piłka po uderzeniu prawie nie leci? Uwalnia się tu jakaś energia w ogóle? :/ . Uderzam, a ta w pół kortu... Zdeprymowało mnie to do tego stopnia, że w trakcie gry zmieniłem rakietę na Dunlopa.

Tak więc wynik jednoznacznie dla rywala: 3:6, 1:6, 2:6. Do połowy pierwszego seta (stan 3:3) jeszcze walczyłem, ale potem nastąpiła obustronna frustracja spowodowana wrażeniami słuchowymi: trener dwa koty dalej tak głośno nadawał, że zwątpiliśmy obaj. Gadał, krzyczał, opowiadał - rozpraszał nas niemiłosiernie :/ . Jakub okazał się bardziej odporny, wypunktował mnie chyba kolejnych 7-8 gemów pod rząd. Z moich "osiągnięć" zapamiętałem dosłownie jedną wygrywającą piłkę, dwa udane woleje, reszta to padlina ewentualnie Bartoli... :::bd::
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
fabiozo
Bywalec
Bywalec
Posty: 56
Rejestracja: 24 sty 2009, 18:06
Lokalizacja: WPR
Kontakt:

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: fabiozo » 18 sie 2012, 19:45

Fajnie, że udało się zagrać. Jakubowi jak piłka siedzi to ciężko coś wywalczyć, bo jest to ofensywny tenis :). Kiedy nam się uda zagrać?
NTRP [3.0]
Obrazek Head YOUTEK IG Radical MP

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 4114
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: hohvar » 18 sie 2012, 20:06

fabiozo pisze:Fajnie, że udało się zagrać. Jakubowi jak piłka siedzi to ciężko coś wywalczyć, bo jest to ofensywny tenis :). Kiedy nam się uda zagrać?

Chętnie się spotkam :::gd::: . Pacierza i gry w tenisa nie odmawiam :D.
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
fabiozo
Bywalec
Bywalec
Posty: 56
Rejestracja: 24 sty 2009, 18:06
Lokalizacja: WPR
Kontakt:

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: fabiozo » 19 sie 2012, 17:48

To tak jak i ja. Będziesz jakoś niedługo w celach służbowych w stolicy ?
NTRP [3.0]
Obrazek Head YOUTEK IG Radical MP

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 4114
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: hohvar » 19 sie 2012, 19:50

fabiozo pisze:To tak jak i ja. Będziesz jakoś niedługo w celach służbowych w stolicy ?
Zapewne regularnie od października co 2 tyg., tak jak poprzednio. Jak będę coś wiedział, dam znać na priva :wink:. Szykuj formę!
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
widget
Senior
Senior
Posty: 2707
Rejestracja: 28 wrz 2010, 06:33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: widget » 19 sie 2012, 20:08

hohvar pisze:
fabiozo pisze:To tak jak i ja. Będziesz jakoś niedługo w celach służbowych w stolicy ?
Zapewne regularnie od października co 2 tyg., tak jak poprzednio. Jak będę coś wiedział, dam znać na priva :wink:. Szykuj formę!
Ty też szykuj, jak się chcesz na Widgecie odegrać. Jak już wspominałem od października będę prawdopodobnie w Warszawie mieszkał.

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 4114
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: hohvar » 24 sie 2012, 11:13

Walki Jakuba z Aniołem (czyli mną) ciąg dalszy :wink:.

Wczoraj ponownie graliśmy na dość obleganych ostatnio kortach uniwersyteckich, przeważnie zajmowanych przez rozmaitych trenerów i ich podopiecznych. Taki stan rzeczy nie podnosi komfortu gry: co rusz wpadają piłki, biegają jakieś panienki (to mogłoby ujść, gdyby tylko nie wkraczały w kort w trakcie wymian :D), instruktorzy pierniczą z tatusiami o jakichś dyrdymałach :dvl(: . Wczoraj jednego uciszyłem - o dziwo, grzecznie przeprosił i zamilkł :::gd:::. Nie zmienia to faktu, że 2 gemy w nerwach odpuściłem.

Wynik 7:5, 6:6 (2:3) - niedokończony, musieliśmy przerwać w połowie tie-breaka.

Jakubowi wczoraj raczej nie szło. Nawet, o dziwo, popełniał podwójne błędy (jednak nie tyle, co ja :/ ). Ja z kolei pierwszy raz grałem Radicalem w wciągniętą na 25 kg Vendettą, co oznacza, że wyciąłem definitywnie multi. Kilka wymian było fajnych, zwłaszcza jak kombinowaliśmy przy siatce :::gd::: . Taką dynamiczną, urozmaiconą grę właśnie lubię.
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 4114
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: hohvar » 19 wrz 2012, 14:27

Zaplanowane na dziś spotkanie przełożyliśmy na wczoraj, i słusznie: dziś leje i pewnie przepadłoby, podobnie jak tydzień temu.
Udało się zagrać 2,5 godz., a to jest już "wynik" odczuwalny w kościach. :oldtimer: Ostatnią godzinkę graliśmy przy sztucznym świetle (dodatkowe 5 zł, ale za to jaki efekt!).

Wynik: 6:4 i 4:6. A więc udało się wygrać z Jakubem seta :::yay::: . W drugim secie przegrywałem już 2:4 i zanosiło się na zwyczajowy łomot, ale od tego czasu wygrałem wszystkie gemy, przy wydatnej pomocy kolegi. Podobno poprawiłem grę i dłużej trzymam piłkę w korcie (widać wystarczyło otrzeć się o Gary`ego na TF-ie i efekt natychmiastowy :D . Następnym razem wezmę coś w charakterze fetysza: jakieś sznurowadło, frotkę czy zużytą owijkę rotfl ).
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 4114
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: hohvar » 4 paź 2012, 06:50

Wczoraj kolejne spotkanie, i wynik niestety zwyczajowy: 6:3, 6:0, 6:4.

Mieliśmy rezerwację na 2 godz., ale w połowie pierwszego seta (3:3) przyszedł jeden z miejscowych "menago" i powiedział, że zaszła pomyłka i gramy tylko godzinę. O żesz w mordę! Pokłóciliśmy się trochę z nim :/ . Dość skutecznie poirytowani przyspieszyliśmy grę i skończyło się to dla mnie bardzo, bardzo szybko :twisted: . Menago przyszedł znów i powiedział, że zaszła kolejna pomyłka i gramy jednak 2 godz.
Kolejny set to koncert gry Jakuba, wchodziło mu wszystko. Na szczęście zaczęło się ściemniać i w takich warunkach okazało się, że lepiej widzę piłkę :wink: . Niestety, nawet to nie pomogło, w trzecim ostatecznie poległem do 4. Ostatniego gema przy stanie 5:4 Jakub zakończył 3 asami i jednym serwisem wygrywającym. Faktycznie, widział coraz gorzej... :tired: . Jak zaczęliśmy siatkować, zapalili lampy (pewnie po to, żebyśmy dokładnie posprzątali).

Bardzo lubię takie spotkania, gdzie nikt jeńców nie bierze :wink: . Kilka akcji wolejowych pierwsza klasa, wolej na woleja, zakończonych smeczem z bekhendu O_O lub lobem.
Okazało się, że moje skróty mogą robić wrażenie na gminnym korcie z gminnym rywalem. Tu byłem natychmiast karcony, bo Jakub doskonale odczytywał moje zamiary i kierunki.
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
fabiozo
Bywalec
Bywalec
Posty: 56
Rejestracja: 24 sty 2009, 18:06
Lokalizacja: WPR
Kontakt:

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: fabiozo » 4 paź 2012, 20:16

Fajnie, że udało Wam się zagrać. Jakub musiał odreagować parę spraw i widzę, że postanowił to zrobić za pomocą tenisa. :) Będziesz może w ten weekend w stolicy?
NTRP [3.0]
Obrazek Head YOUTEK IG Radical MP

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 4114
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: Jakub86 vs hohvar

Post autor: hohvar » 5 sty 2013, 15:36

Kolejne spotkanie, wynik 6:4, 6:3, 4:6, 5:2.
Dużo gry, z reguły ofensywnej i mocnej, nawet udawało mi się wytrzymywać wymiany prowadzone płasko i mocno, i to zarówno grane na FH jak i na BH. Dużo chodziłem do siatki, tu skuteczność ok. 75% (wliczając błędy rywala w passingshotach, ale w sumie to pochodna "straszenia" przy siatce). Jakub zdecydwanie poprawił serwis, jest mocny i dobrze plasowany. Miał kilka asów i drugie tyle wygrywających. Ja pod koniec próbowałem grac pierwszy serwis płaski, co przyniosło efekt w postaci wygrywającego podania, ale też zwiększyło liczbę błędów. Jedak była to chyba dobra taktyka, bo frustrujące było granie podania lekko: rywal zbijał to niemiłosiernie z FH, często z obejścia.
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rozgrywki forumowiczów”