Wilson US Open czy Australian Open?

Nasze dyskusje i opinie o piłkach jakimi gramy.
TadX
Senior
Senior
Posty: 4833
Rejestracja: 6 wrz 2008, 22:16

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: TadX » 7 paź 2010, 20:02

hitman pisze:Otworzyłem dziś drugą puszkę US Open z kompletu 2x4 z Decathlona. Wrażenia: ja pierdziele jaka różnica. Nie mają nic z tego, za co chwaliłem je wcześniej. Zero odskoku, po prostu zero. Wziąłem stare, choć miał zdarty filc i nadal skaczą jak szalone, choć dużo ciśnienia straciły. Nowe martwe - dwa kozły od ścianki już się turlają... Nie mam pojęcia czy mi się jakoś źle dziś grało i tylko takie wrażenie mam, czy naprawdę takie kiepskie są nowe piłki, bo aż dziw bierze aby była tak wielka różnica w obrębie jednego modelu piłek. Jutro pogram to może zmienię zdanie, ale na dzień dzisiejszy wolę już stare szmaty, bo przynajmniej skaczą.
Jakie numery mają te piłki? U mnie jak do tej pory nic złego z piłkami się nigdy nie wydarzyło... Dziwna sprawa...

hitman
Senior
Senior
Posty: 2135
Rejestracja: 10 lip 2009, 05:51
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: hitman » 7 paź 2010, 20:11

1. Poprzednie miał nr 2. W sumie dziś miałem nie najlepszy dzień, więc może to wszystko jest jakoś wyolbrzymione moim samopoczuciem. Jutro w świetle dnia i po dłuugim spaniu może inaczej sprawy będą wyglądały.
Piotr Szyba.

TadX
Senior
Senior
Posty: 4833
Rejestracja: 6 wrz 2008, 22:16

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: TadX » 7 paź 2010, 20:22

Holender, może faktycznie masz po prostu pecha, niestety ;) A sprawdzałeś może puszkę - czy nie była rozszczelniona w jakiś sposób? Jakaś mała dziura?

Z drugiej strony promocje zawsze są dla mnie podejrzane.

hitman
Senior
Senior
Posty: 2135
Rejestracja: 10 lip 2009, 05:51
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: hitman » 7 paź 2010, 20:24

Dziury nie było, bo ciśnienie walnęło standardowo przy otwieraniu. Może rzeczywiście po prostu trafiła mi się seria z gumy, do której wpadła mucha albo coś...
Piotr Szyba.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
Senior
Senior
Posty: 3135
Rejestracja: 23 sie 2006, 16:04
Lokalizacja: Леминград
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: YOGItheBEAR » 19 paź 2010, 15:23

hitman pisze:albo coś...
Szczur?
Wasza dyskusja o "numerkach' wydała mi sie nieco bezsensowna... Te numerki o niczym nie mówią. Są po prostu wyrazem megalomanii producenta połączonej z indiańską pragmatycznością. Chodzi o to, że jeśli na trzech sąsiednich kortach wszyscy grają piłkami tej samej marki i tego samego modelu, to naniesienie dodatkowego oznakowania
ułatwia rozróżnienie i ogranicza mieszanie piłek. W praktyce i tak jest zonk i wszyscy nagle w kluczowym momencie i tak mają 3-ki... :::lghcry:::
Jeśli chcesz - znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz - znajdziesz powód. (Autor nieznany)
Nie mów "inni tak robią", ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. (Demostenes)
Firmware version 3.8; Powered by Obrazek; NIEDŹWIEDŹ™ inside®

Awatar użytkownika
Traw3k
Obywatel Forum
Obywatel Forum
Posty: 857
Rejestracja: 19 sty 2009, 20:13
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Traw3k » 20 paź 2010, 17:02

YOGItheBEAR pisze:
hitman pisze:albo coś...
Szczur?
Te numerki o niczym nie mówią. Są po prostu wyrazem megalomanii producenta połączonej z indiańską pragmatycznością. Chodzi o to, że jeśli na trzech sąsiednich kortach wszyscy grają piłkami tej samej marki i tego samego modelu, to naniesienie dodatkowego oznakowania
ułatwia rozróżnienie i ogranicza mieszanie piłek. W praktyce i tak jest zonk i wszyscy nagle w kluczowym momencie i tak mają 3-ki... :::lghcry:::
Oprócz tego słyszałem też teorię, która zakładała, że numerki odpowiadają twardości piłki. Jedynki były najtwardsze, czwórki z kolei najbardziej miękkie (w granicach twardości, z jaką produkuje się Wilsony US Open). Jak coś regularnie grywał tymi włochaczami, to miał okazję zaobserwować, czy tak rzeczywiście było.

Awatar użytkownika
ppeter
Senior
Senior
Posty: 4949
Rejestracja: 18 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: ppeter » 20 paź 2010, 18:56

Traw3k pisze:Oprócz tego słyszałem też teorię, która zakładała, że numerki odpowiadają twardości piłki. Jedynki były najtwardsze, czwórki z kolei najbardziej miękkie (w granicach twardości, z jaką produkuje się Wilsony US Open). Jak coś regularnie grywał tymi włochaczami, to miał okazję zaobserwować, czy tak rzeczywiście było.
Jeżeli by tak było to przypuszczam, że taka informacja znalazłaby się na stronie producenta, a poza tym sklepy oferowałyby do zakupu konkretny numerek.
Na stronie producenta nie ma o niczym takim mowy, natomiast można znaleźć informację o tym, że oprócz "standardowego" czteropaka (US Open) są takowe z Czech i Szwajcarii, co może co nieco wyjaśniać.
Obrazek
Super G V1 Pro
NTRP - 4.0
Sam fakt istnienia prawa o ochronie uczuć religijnych jest najlepszym dowodem tego, że religie by nie przetrwały w warunkach prawdziwej wolności myśli i słowa.
"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie?!".

Awatar użytkownika
WarriorsOfAden
Weteran
Weteran
Posty: 1795
Rejestracja: 31 lip 2009, 17:56
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: WarriorsOfAden » 1 lip 2011, 20:42

A ja bym powiedział tak, kupić karton Wilsonów USO jest tak samo wielką głupotą jak kupowanie na Allegro Babolata APD GT (nówka) za 300 zł od niesprawdzonego źródła. Nie wiem co tam się dzieje w Wilsonie, ale kontrola jakości produkcji chyba tam nie istnieje. Raz te piłki są bardzo fajne, raz strasznie szybkie, później znów strasznie wolne z wysokim kozłem. To jest istna loteria na jaką serię trafimy. Najlepiej sprawdzały mi się na hali.
ObrazekOrganix 8
NTRP 3.0
"Whatever doesn't kill you, simply makes you stranger"

"Szaleństwo i długie piesze spacery to okno z najrozleglejszym widokiem na ludzką naturę"

TadX
Senior
Senior
Posty: 4833
Rejestracja: 6 wrz 2008, 22:16

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: TadX » 23 lip 2011, 10:11

Ostatnio zostałem zaproszony na debelka, piłkami były Wilsony US Open. Rozgrzewaliśmy się jakieś 15 minut i dopiero wtedy jeden z panów zauważył, że... jedna piłka nie ma napisów rotfl Pierwszy raz mi się coś takiego zdarza. By było zabawniej, piłka była jak najbardziej sprawna, nie odstawała od reszty. Ludzie z kontroli jakości naprawdę przysnęli :)

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26987
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Vivid » 23 lip 2011, 11:29

Chińczyk z pędzelkiem przysnął, bywa ... :)
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Tennis
Nowy
Nowy
Posty: 4
Rejestracja: 1 cze 2014, 01:03

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Tennis » 10 wrz 2011, 23:12

Witam, forumowiczów. Czytałem wszystkie posty w tym wątku i aż wstyd zapytać.
Jestem słabym graczem i potrzebuje kupić piłki znalazłem ofertę na Allegro piłek Wilsona podobno po jednym meczu. Jednak zastanawia mnie czy da ktoś radę rozpoznać czy faktycznie tak jest. I czy różna numeracja nie oznacza różnej daty produkcji i zakupu.
Z góry dziękuje za pomoc i dodaje zdjęcia.

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 11 wrz 2011, 19:49 przez Anonymous, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26987
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Vivid » 11 wrz 2011, 02:32

Wróżenia tu nie uprawiamy, są od tego wyspecjalizowane podmioty.
Mogę tylko zauważyć, że piłki są pakowane ciśnieniowo i jak są otwarte i poleżą trochę to siadają - flaczeją.
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Tennis
Nowy
Nowy
Posty: 4
Rejestracja: 1 cze 2014, 01:03

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Tennis » 11 wrz 2011, 19:51

Wiem, ale nie jestem tenisistą grającym na wysokim poziomie i chyba nie muszę mieć nowych.
Jeśli ktoś z forum jest w stanie określić na podstawie własnych doświadczeń, obserwacji i spostrzeżeń ile te piłki grał będę wdzięczny.

Awatar użytkownika
El Diablo
Wyłączono z użytku...
Posty: 20370
Rejestracja: 15 lut 2007, 12:57
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: El Diablo » 11 wrz 2011, 19:59

Tennis pisze:Wiem, ale nie jestem tenisistą grającym na wysokim poziomie i chyba nie muszę mieć nowych.
Jesteś w błędzie...
Tennis pisze:Jeśli ktoś z forum jest w stanie określić na podstawie własnych doświadczeń, obserwacji i spostrzeżeń ile te piłki grał będę wdzięczny.
Już Ci odpowiedziano, a brnięcie w głupotę nie jest wskazane...
Vivid pisze:Mogę tylko zauważyć, że piłki są pakowane ciśnieniowo i jak są otwarte i poleżą trochę to siadają - flaczeją.
Tenis to sport w którym część sprzętu po prostu trzeba wymieniać.
Niektórych rzeczy się nie przeskoczy.
Nie mogę odebrać telefonu, NIGDY!
Albo jestem na urlopie, albo na zwolnieniu, albo w delegacji, albo na spotkaniu.
Nie czytam e-maili ani nie oddzwaniam.
Zupełnie jak horyzont. Jestem bardziej koncepcją niż bytem cielesnym.

Tennis
Nowy
Nowy
Posty: 4
Rejestracja: 1 cze 2014, 01:03

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Tennis » 11 wrz 2011, 21:16

Dziękuję zrozumiałem.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
Senior
Senior
Posty: 3135
Rejestracja: 23 sie 2006, 16:04
Lokalizacja: Леминград
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: YOGItheBEAR » 12 wrz 2011, 10:12

Tennis pisze:(...) znalazłem ofertę na Allegro piłek Wilsona podobno po jednym meczu. Jednak zastanawia mnie czy da ktoś radę rozpoznać czy faktycznie tak jest. I czy różna numeracja nie oznacza różnej daty produkcji i zakupu.
Generalnie ten numerki nie znaczą nic. Chodzi w nich po prostu o to, że jak Ci piłka wleci na sąsiedni kort gdzie też maja USO, to łatwiej się połapać, która Twoja. W praktyce nie spotkałem się, aby w jednym kartonie USO było kilka numerów, więc jeśli wszyscy kupili piłki na kortach przed meczem, to koncepcję numerków szlag trafia... :D Oczywiście może to oznaczać, że piłki są wymieszane z różnych serii, ale nie to jest determinujące. Wilson USO to "amerykańska" piłka. A to oznacza, że wymaga ona odpowiedniej oprawy marketingowej. Jak otwierasz puszkę, to piłka jest soczyście, żarówiasto żółta, ma sprężysty filc i oczobijne napisy Wilson i USO. Napisy na zdjęciu swoje już przeszły. Może nawet ktoś je... wyprał? Poza tym, co to znaczy "jeden mecz"? Zmieniali je co 6 gemów, czy grali nimi "jedną pięciosetówkę" z tie-break'ami?

Takie piłki mogą znaleźć wiele zastosowań. Do utwardzania zawieszenia w Ładzie 1500, do aportowania dla psa, nawet do masażu stóp. Do gry jednak bym ich nie kupował - szczególnie gdy nie znam źródła i historii.
Jeśli chcesz - znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz - znajdziesz powód. (Autor nieznany)
Nie mów "inni tak robią", ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. (Demostenes)
Firmware version 3.8; Powered by Obrazek; NIEDŹWIEDŹ™ inside®

Awatar użytkownika
pst
Weteran
Weteran
Posty: 1151
Rejestracja: 6 maja 2011, 09:45

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: pst » 14 gru 2011, 10:06

Przepraszam za odgrzewanie kotleta i małe 'zboczenie', ale podepnę się do tematu.
Sam staram się wymieniać piłki - po paru godzinach gry widać ewidentnie, że siadają (zależy też, jak kto 'łupie').
Zastanawiam się czy takie zużyte piłki, jak te pokazane na zdjęciu z aukcji (których mam cały kosz :] ), mogą służyć przy nauce/treningu serwisu?
Chodzi o wyrobienie podrzutu i uderzenie. Co o tym sądzicie?
Beware of the Hologram.
It will trick us!

Awatar użytkownika
PitS
PATHFINDER
PATHFINDER
Posty: 13064
Rejestracja: 9 sie 2007, 21:21
Lokalizacja: Kielce/Opoczno
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: PitS » 14 gru 2011, 11:02

Gdzieś jest/był wątek o tym. Ja również już zapełniłem koszyk z tą myślą. Nie serwuję wtedy mocno ale duża ilość piłek w koszyku pozwala na wypracowanie powtarzalności, a to że nie mają już pierwszej młodości w tym momencie nie jest tak istotne.

W koszyku mam obie z wymienionych piłek przemieszane jeszcze z Tecnifibrami-X-one i Clubami i specjalnie nie przeszkadza mi to. :D
Tak że dla obu piłek Wilsona to niezła emerytura.
Każdy ma prawo do wolnej, nieskrepowanej wypowiedzi, a granice dobrego smaku - zakładamy, że - każdy potrafi sobie postawić sam. Spór jest naturalną esencją forum internetowego, a różnice poglądów jego paliwem. Ważne jest jednak, aby nadmiar paliwa nie zdusił dyskusji. - YtB

Awatar użytkownika
pst
Weteran
Weteran
Posty: 1151
Rejestracja: 6 maja 2011, 09:45

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: pst » 14 gru 2011, 12:46

:::gd:::
Dziękuję i przepraszam za OT.
Beware of the Hologram.
It will trick us!

Awatar użytkownika
Django
Starszy Forumowicz
Starszy Forumowicz
Posty: 401
Rejestracja: 8 wrz 2010, 12:39
Lokalizacja: Tarnów

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Django » 15 lut 2012, 19:28

Piłki Wilson US Open to z pewnością najbardziej popularne piłki używane przez graczy w mojej okolicy. Niestety ostatnio mam wrażenie, że każda nowa puszeczka zawiera piłki o odmiennej charakterystyce :) od balonów po szybowce, a nawet szturmowce :) . Przyznam, że zaopatruję się w piłki co 2-3 miesiące w sklepach internetowych (kilka puszek). Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało mi się, że to dość "równe" piłki przy podobnej opcji ich nabywania.
Yonex :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłki”