Wilson US Open czy Australian Open?

Nasze dyskusje i opinie o piłkach jakimi gramy.
Awatar użytkownika
PitS
PATHFINDER
PATHFINDER
Posty: 13064
Rejestracja: 9 sie 2007, 21:21
Lokalizacja: Kielce/Opoczno
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: PitS » 22 kwie 2010, 13:04

Obiektyw pisze:
Ostatnio jestem fanem Tecnifibre Club. Fajne piłeczki w dobrej cenie.
Też nimi gram, jak dla mnie za te pieniądze bomba.
Każdy ma prawo do wolnej, nieskrepowanej wypowiedzi, a granice dobrego smaku - zakładamy, że - każdy potrafi sobie postawić sam. Spór jest naturalną esencją forum internetowego, a różnice poglądów jego paliwem. Ważne jest jednak, aby nadmiar paliwa nie zdusił dyskusji. - YtB

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26951
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Vivid » 23 kwie 2010, 07:29

Obiektyw pisze:Ostatnio jestem fanem Tecnifibre Club. Fajne piłeczki w dobrej cenie.
Ciekawe, Club-y dla X-One to tak jak Smash dla RG/FORT. Takie piłki klubowe. U Dunlopa nie porywają, Tecnifibre nie testowałem, trzeba będzie sprawdzić przy okazji.
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Awatar użytkownika
ppeter
Senior
Senior
Posty: 4949
Rejestracja: 18 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: ppeter » 24 maja 2010, 15:04

Przeglądałem wyniki przetargu na piłki dla PZT i Australian Open są stawiane wyżej od US, ciekawe.
Ciekawe są też ceny piłek w tych przetargach, niech narzucą 100% do tych cen i sprzedają piłki w detalu w takich cenach. :D
Obrazek
Super G V1 Pro
NTRP - 4.0
Sam fakt istnienia prawa o ochronie uczuć religijnych jest najlepszym dowodem tego, że religie by nie przetrwały w warunkach prawdziwej wolności myśli i słowa.
"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie?!".

Pavel81
Nowy
Nowy
Posty: 1
Rejestracja: 25 lip 2010, 00:36

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Pavel81 » 25 lip 2010, 00:40

Witam. Wszyscy piszecie o piłkach Dunlop. Wspomnieliście również o piłkach Wilson US Open i o nich chciałbym się troszkę dowiedzieć. W sprzedaży są piłki Wilson US Open oznaczone cyfrą 1, 2, 3, lub 4, co oznaczają te cyfry?? I jakie nadają się najlepiej na korty ceglaste?? Dzięki za odpowiedź, pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26951
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Vivid » 25 lip 2010, 10:51

Pavel81 pisze:W sprzedaży są piłki Wilson US Open oznaczone cyfrą 1, 2, 3, lub 4, co oznaczają te cyfry??
Teoria do tego była taka by się odróżniały. Dość to śmieszne bo na sąsiednich kortach mogą grać ludzie z piłkami o tych samych numerkach.
Natomiast z własnych doświadczeń z tymi piłkami wiem, że najlepiej gra mi się 1-kami i 2-kami, a już 4-ki są ewidentnie gorsze. Nie jest to jednorazowy przypadek więc ... ;)
Dawno temu te piłki miały numerację do 8-ki i te 6-8 to było jakieś nieporozumienie.
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

TadX
Senior
Senior
Posty: 4833
Rejestracja: 6 wrz 2008, 22:16

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: TadX » 24 wrz 2010, 09:53

Gram już Wilsonami US Open dłuuugi czas. Z reguły numerkami 1 lub 2, choć 3eczki też się zdarzyły a i 4ki parę razy zawitały. Ani razu nie miałem z piłkami problemów. Długo można nimi grać bez utraty większego komfortu i radości z gry. Piłki przewidywalne, solidne i trwałe. Singiel czy debel im nie straszne. Chyba zostanę przy nich na jeszcze dłużej :) Dla osób, które liczą każdą złotówkę, według mnie, to dobry wybór. Porównując np. z Headami Pro wytrzymują mi z reguły mecz, góra dwa więcej. Zliczając w ciągu roku jest to sporo.

Awatar użytkownika
YOGItheBEAR
Senior
Senior
Posty: 3135
Rejestracja: 23 sie 2006, 16:04
Lokalizacja: Леминград
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: YOGItheBEAR » 24 wrz 2010, 10:54

Do mnie US Open nie przemawia... To znaczy przemawia ceną i jak mam kupić "nie-wiadomo-co" to wezmę US'y. Ale bez szczególnego sentymentu. Gra się nimi... w zasadzie - przebija dość beznamiętnie. Dla mnie to piłki bez charakteru...
Jeśli chcesz - znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz - znajdziesz powód. (Autor nieznany)
Nie mów "inni tak robią", ale pomyśl, czy przystoi aby tak robili. (Demostenes)
Firmware version 3.8; Powered by Obrazek; NIEDŹWIEDŹ™ inside®

hitman
Senior
Senior
Posty: 2135
Rejestracja: 10 lip 2009, 05:51
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: hitman » 24 wrz 2010, 11:15

W Decathlonie kupiłem 2x4 piłki US Open za 40 zł i zaskoczyły mnie pozytywnie. Zdarzyło mi się już grac nimi, bo któryś z partnerów na korcie je miał i bardzo mi się nie podobały, ale świeżutkie prosto z puszki zaskoczyły mnie bardzo. Po jednej grze to może za mało, aby je oceniać, ale wydaje mi się, że gra mi się nimi najlepiej ze wszystkich. Zapierdzielają jak szalone i to mi się podoba, choć nie nadążam za nimi czasem i uderzam z niepełnego zamachu.
Piotr Szyba.

Awatar użytkownika
Gary
Baby do garów!
Baby do garów!
Posty: 8970
Rejestracja: 13 sie 2007, 13:36
Lokalizacja: Wieś przyklasztorna

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Gary » 24 wrz 2010, 11:20

hitman pisze:Zapierdzielają jak szalone i to mi się podoba, choć nie nadążam za nimi czasem i uderzam z niepełnego zamachu.
Z tego samego względu ich nie lubię. Brakuje mi kontroli i często wyrzucam.
"The reason people use a crucifix against vampires is that vampires are allergic to bullshit." - Richard Pryor

"Nie jest dyshonorem przegrywać kiedy w grę wkłada się całe swoje serce." - Sir Matt Busby

"Pater postanowił zapytać swoją siostrzenicę o znaczenie wyrazu "real", który jemu samemu kojarzył się z przepłacanymi, narcystycznymi i metroseksualnymi piłkarzami ze stolicy Hiszpanii." - Krajewski, Czubaj, "Róże cmentarne"

Awatar użytkownika
PitS
PATHFINDER
PATHFINDER
Posty: 13064
Rejestracja: 9 sie 2007, 21:21
Lokalizacja: Kielce/Opoczno
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: PitS » 24 wrz 2010, 11:47

Gary pisze:
hitman pisze:Zapierdzielają jak szalone i to mi się podoba, choć nie nadążam za nimi czasem i uderzam z niepełnego zamachu.
Z tego samego względu ich nie lubię. Brakuje mi kontroli i często wyrzucam.
Od wczoraj ich nie lubię, były dla mnie za szybkie.
Każdy ma prawo do wolnej, nieskrepowanej wypowiedzi, a granice dobrego smaku - zakładamy, że - każdy potrafi sobie postawić sam. Spór jest naturalną esencją forum internetowego, a różnice poglądów jego paliwem. Ważne jest jednak, aby nadmiar paliwa nie zdusił dyskusji. - YtB

Awatar użytkownika
ppeter
Senior
Senior
Posty: 4949
Rejestracja: 18 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: ppeter » 24 wrz 2010, 13:42

Grywam nimi na twardych nawierzchniach, ale równolegle na tej samej nawierzchni grywamy Head Team i chyba wypadają lepiej.
Obrazek
Super G V1 Pro
NTRP - 4.0
Sam fakt istnienia prawa o ochronie uczuć religijnych jest najlepszym dowodem tego, że religie by nie przetrwały w warunkach prawdziwej wolności myśli i słowa.
"Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie?!".

hitman
Senior
Senior
Posty: 2135
Rejestracja: 10 lip 2009, 05:51
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: hitman » 24 wrz 2010, 14:15

Gary pisze:
hitman pisze:Zapierdzielają jak szalone i to mi się podoba, choć nie nadążam za nimi czasem i uderzam z niepełnego zamachu.
Z tego samego względu ich nie lubię. Brakuje mi kontroli i często wyrzucam.
Powinieneś nie lubić siebie, a nie ich. Ewentualnie swojego treningu :)
Piotr Szyba.

Awatar użytkownika
daroos
Weteran
Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 17 kwie 2007, 12:37
Lokalizacja: Łódź

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: daroos » 24 wrz 2010, 14:17

Mnie US Open bardzo pasują. A przy tym są tanie i dobre jakościowo oraz wytrzymałe jak już ktoś wyżej podniósł.

Awatar użytkownika
PitS
PATHFINDER
PATHFINDER
Posty: 13064
Rejestracja: 9 sie 2007, 21:21
Lokalizacja: Kielce/Opoczno
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: PitS » 24 wrz 2010, 17:53

hitman pisze: Powinieneś nie lubić siebie, a nie ich. Ewentualnie swojego treningu :)
Herezje jakieś, spójrz na Vivida, Mnie, Yogiego i Diabła. My wręcz opływamy w miłość własną. Prędzej moja rakieta nauczy się latać niż to się zmieni.
Każdy ma prawo do wolnej, nieskrepowanej wypowiedzi, a granice dobrego smaku - zakładamy, że - każdy potrafi sobie postawić sam. Spór jest naturalną esencją forum internetowego, a różnice poglądów jego paliwem. Ważne jest jednak, aby nadmiar paliwa nie zdusił dyskusji. - YtB

Awatar użytkownika
Gary
Baby do garów!
Baby do garów!
Posty: 8970
Rejestracja: 13 sie 2007, 13:36
Lokalizacja: Wieś przyklasztorna

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Gary » 24 wrz 2010, 21:45

hitman pisze:
Gary pisze:
hitman pisze:Zapierdzielają jak szalone i to mi się podoba, choć nie nadążam za nimi czasem i uderzam z niepełnego zamachu.
Z tego samego względu ich nie lubię. Brakuje mi kontroli i często wyrzucam.
Powinieneś nie lubić siebie, a nie ich. Ewentualnie swojego treningu :)
Generalnie jestem bardzo krytyczny wobec siebie, ale te piłki nie pasują mi zupełnie. Jeśli ja, osoba grająca lekko mimo odbijania na pół siły robi auty, to coś wydaje się być nie tak. Może to ta jedna puszka była felerna, bo wcześniej grałem Wilsonami USO i nie narzekałem, ale w tym wypadku piłki latały jak głupie. Gdyby latały szybko, ale z kontrolą, to nie byłoby problemu, ale to były po prostu rakiety niekierowane. :wink:
"The reason people use a crucifix against vampires is that vampires are allergic to bullshit." - Richard Pryor

"Nie jest dyshonorem przegrywać kiedy w grę wkłada się całe swoje serce." - Sir Matt Busby

"Pater postanowił zapytać swoją siostrzenicę o znaczenie wyrazu "real", który jemu samemu kojarzył się z przepłacanymi, narcystycznymi i metroseksualnymi piłkarzami ze stolicy Hiszpanii." - Krajewski, Czubaj, "Róże cmentarne"

hitman
Senior
Senior
Posty: 2135
Rejestracja: 10 lip 2009, 05:51
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: hitman » 24 wrz 2010, 22:25

Gary pisze:Generalnie jestem bardzo krytyczny wobec siebie, ale te piłki nie pasują mi zupełnie. Jeśli ja, osoba grająca lekko mimo odbijania na pół siły robi auty, to coś wydaje się być nie tak. Może to ta jedna puszka była felerna, bo wcześniej grałem Wilsonami USO i nie narzekałem, ale w tym wypadku piłki latały jak głupie. Gdyby latały szybko, ale z kontrolą, to nie byłoby problemu, ale to były po prostu rakiety niekierowane. :wink:
No i jest przyczyna.
Piotr Szyba.

Awatar użytkownika
Gary
Baby do garów!
Baby do garów!
Posty: 8970
Rejestracja: 13 sie 2007, 13:36
Lokalizacja: Wieś przyklasztorna

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Gary » 25 wrz 2010, 00:02

Problem w tym, że gdy grałem z pełną siłą, to piłki były styczne... do płotu. :] Ci, którzy mnie znają wiedzą, że zwykle kontroluję piłkę, a tu było to niemalże niemożliwe, więc wniosek nasuwa się, że to wina moja, czy raczej piłek?
"The reason people use a crucifix against vampires is that vampires are allergic to bullshit." - Richard Pryor

"Nie jest dyshonorem przegrywać kiedy w grę wkłada się całe swoje serce." - Sir Matt Busby

"Pater postanowił zapytać swoją siostrzenicę o znaczenie wyrazu "real", który jemu samemu kojarzył się z przepłacanymi, narcystycznymi i metroseksualnymi piłkarzami ze stolicy Hiszpanii." - Krajewski, Czubaj, "Róże cmentarne"

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26951
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Vivid » 25 wrz 2010, 04:44

Gary pisze:...wniosek nasuwa się, że to wina moja, czy raczej piłek?
Tej dziecinnej rakiety którą grasz ... rotfl

Faktycznie był okres, że te piłki były badziewne ale ostatnimi czasy jest progres. Mnie się nimi dobrze gra a z zasady g... piłek nie używam.
Grałem też ostatnio modelem Davis Cup i mam pozytywnie nastawienie do tego modelu.
Może Wilson zatrybił, że długo nie pociągnie na tym rynku z kiepskimi produktami.
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

hitman
Senior
Senior
Posty: 2135
Rejestracja: 10 lip 2009, 05:51
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: hitman » 7 paź 2010, 19:38

Otworzyłem dziś drugą puszkę US Open z kompletu 2x4 z Decathlona. Wrażenia: ja pierdziele jaka różnica. Nie mają nic z tego, za co chwaliłem je wcześniej. Zero odskoku, po prostu zero. Wziąłem stare, choć miał zdarty filc i nadal skaczą jak szalone, choć dużo ciśnienia straciły. Nowe martwe - dwa kozły od ścianki już się turlają... Nie mam pojęcia czy mi się jakoś źle dziś grało i tylko takie wrażenie mam, czy naprawdę takie kiepskie są nowe piłki, bo aż dziw bierze aby była tak wielka różnica w obrębie jednego modelu piłek. Jutro pogram to może zmienię zdanie, ale na dzień dzisiejszy wolę już stare szmaty, bo przynajmniej skaczą.
Piotr Szyba.

Awatar użytkownika
Gary
Baby do garów!
Baby do garów!
Posty: 8970
Rejestracja: 13 sie 2007, 13:36
Lokalizacja: Wieś przyklasztorna

Re: Wilson US Open czy Australian Open?

Post autor: Gary » 7 paź 2010, 19:41

Mogę potwierdzić - te piłki mają spore odchyły jakościowe. Mnie akurat te latające jak rakiety bez żadnej kontroli nie odpowiadają, dlatego jak takie trafiłem, to byłem zawiedziony, ale miewałem też takie, które latały wolniej. Jeśli chodzi o piłki latające szybko, ale z kontrolą, to najbardziej w pamięć zapadły mi Heady ATP. Super piłki.
"The reason people use a crucifix against vampires is that vampires are allergic to bullshit." - Richard Pryor

"Nie jest dyshonorem przegrywać kiedy w grę wkłada się całe swoje serce." - Sir Matt Busby

"Pater postanowił zapytać swoją siostrzenicę o znaczenie wyrazu "real", który jemu samemu kojarzył się z przepłacanymi, narcystycznymi i metroseksualnymi piłkarzami ze stolicy Hiszpanii." - Krajewski, Czubaj, "Róże cmentarne"

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłki”