Elina Svitolina opowiada o tym, co zrozumiała podczas ciąży

207

Elina Svitolina przyznaje, że wygranie Wielkiego Szlema i osiągnięcie tytułu nr 1 na świecie jest czymś, co nadal chciałaby osiągnąć, ale dodaje, że czułaby się zadowolona ze swoich osiągnięć, nawet gdyby jej kariera zakończyła się dzisiaj, ponieważ ukraińska gwiazda tenisa gra z nową perspektywą, odkąd wróciła do tenisa jako mama.

Po zdobyciu pięciu tytułów w przełomowym sezonie 2017 i osiągnięciu najwyższego w karierze rankingu nr 3 na świecie, Svitolina – obecnie 29-letnia – stała się jedną z najlepszych zawodniczek w grze i nie ukrywała, że jej celami są wygrywanie Wielkich Szlemów i zostanie numerem 1 na świecie.

Chociaż trzykrotna półfinalistka Wielkiego Szlema Svitolina pozostała czołową zawodniczką przez kilka następnych lat, ciesząc się kilkoma głębokimi seriami Wielkiego Szlema i spędzając większość czasu w pierwszej dziesiątce, dziewiczy Szlem i światowy numer 1 nie nadeszły. Wiosną 2022 roku Svitolina – która miała wówczas 27 lat – ogłosiła, że jest w ciąży i odchodzi od zawodowego tenisa, aby skupić się na ciąży.

Od czasu powrotu po ciąży Svitolina dotarła do dwóch finałów WTA i zdobyła jeden tytuł – dotarła do półfinału Wimbledonu i była półfinalistką French Open – a także udało jej się powrócić na 17. miejsce na świecie.

W tym tygodniu Svitolina będzie bronić tytułu w Strasburgu, a jeśli wygra w Strasburgu, będzie to jej 18. tytuł WTA. Ukrainka może nie wygrała do tej pory Wielkiego Szlema, ale wciąż ma w swojej kolekcji kilka bardzo znaczących tytułów, ponieważ jest mistrzynią WTA Finals, a także ma cztery tytuły WTA 1000.

Svitolina o swojej nowej perspektywie, celach wygrania Wielkiego Szlema

Podczas ciąży i dłuższej przerwy od zawodowego tenisa Svitolina poświęciła trochę czasu na przemyślenie swojej kariery i wszystkiego. I właśnie wtedy Ukrainka zdała sobie sprawę, że miała całkiem udaną karierę, mimo że nie miała w swoim CV tytułu wielkoszlemowego ani światowego rankingu nr 1.

Po tym, jak Svitolina zakończy w tym tygodniu obronę tytułu w Strasburgu, powróci na French Open – gdzie w zeszłym roku imponująco dotarła do ćwierćfinału zaledwie dwa miesiące po rozpoczęciu powrotu po ciąży.

z pewnością mam wysokie cele i zawsze miałam wysokie cele dla siebie i mam ostateczne cele, jak myślę, że każdy tenisista, aby wygrać Wielkiego Szlema i zostać numerem 1 na świecie. Ale myślę, że ważne jest również, aby zdać sobie sprawę z podróży, którą odbyłam przez lata, będąc w pierwszej dziesiątce, pierwszej piątce przez kilka lat, to również może wystarczyć – Svitolina powiedziała rolandgarros.com.

Z pewnością, kiedy zachodzisz w ciążę, masz nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, ale musisz też realistycznie spojrzeć na to, że być może nie będę w stanie wrócić.

W tym momencie zajęło mi kilka miesięcy, aby uświadomić sobie, że być może mam inne spojrzenie na moją karierę i dlatego myślę, że pomogło mi to, gdy miałem szansę wrócić. Właściwie myślę, że przy zerowych oczekiwaniach wróciłam jeszcze szybciej, ponieważ nie spodziewałam się, że wrócę do Charleston

Teraz Svitolina jest również bardziej dojrzała i lepiej reaguje w pewnych sytuacjach.

„Czuję, że to ciągły proces akceptacji i podążania naprzód z tym, co masz. Zaakceptuj to, co masz i po prostu czerp z tego pewność siebie” – powiedziała Svitolina.

Svitolina o radzeniu sobie z większą liczbą kontuzji niż wcześniej

Nieobecność w tenisie przez 13 miesięcy odcisnęła swoje piętno, ponieważ Svitolina musiała budować swoją kondycję, kondycję i tenis od zera, kiedy zdecydowała się rozpocząć swój powrót. Podczas gdy Svitolina cieszyła się jak dotąd udanym powrotem po ciąży, do tej pory walczyła również z kilkoma kontuzjami – przede wszystkim ze stopą i plecami.

Fakt, że Svitolina nie jest już jedną z najmłodszych zawodniczek – we wrześniu skończy 30 lat – również może mieć wpływ na to, że Ukrainka jest teraz bardziej kontuzjowana niż wcześniej.

„To był dla mnie trudny czas, aby naprawdę zaakceptować fakt, że tak to teraz wygląda, że muszę radzić sobie z większą liczbą kontuzji niż wcześniej. Zawsze żongluję między gotowością do meczu a gotowością do treningu, gdzie czujesz się dobrze, ale kiedy wchodzisz na kort na mecz, jest to zupełnie inna intensywność, zupełnie inne uczucie – Powiedziała Svitolina.

W wywiadzie Svitolina przyznała również, że podróżowanie jest dla niej „trudniejsze” niż wcześniej, gdy wie, że jej córka Skai musi zostać w domu. Svitolina przyznała również, że jeszcze trudniej jest jej radzić sobie z byciem z dala od Skai, gdy wyniki nie są takie, jakich by sobie życzyła.

Tymczasem Svitolina rozpocznie swoją 11. kampanię French Open w przyszłym tygodniu. W przeszłości Svitolina miała kilka znaczących startów w Roland Garros, ponieważ jest czterokrotną ćwierćfinalistką French Open.

Artykuł wygenerowany na podstawie wyników oraz informacji udostępnionych przez Google News