Ulewne opady nad Nowym Jorkiem zmusiły do przerwania wtorkowych meczów Polek na US Open, które rozpoczęły się z dużym opóźnieniem i dopiero po godzinie 3:00 czasu polskiego trafiły na korty. Spotkania Magdy Linette i Magdaleny Fręch zostały zawieszone przy wynikach 4:6, 0:0 oraz 4:4, a zawodniczki tej nocy już nie wróciły do gry.
Linette prowadziła na początku 3:0, ale Francesca Jones odrobiła straty i wygrała pierwszego seta 6:4; w kontekście przerwy padło krótkie podsumowanie: „Było 3:0 dla Magdy, ale niestety set kończy się wynikiem 6:4 na korzyść rywalki. Pytanie, co dalej, bo zaczyna kropić…”. Fręch również zaczęła znakomicie, dwukrotnie przełamała Ivę Jović i wyszła na 3:0, lecz przeciwniczka odrobiła dystans i doprowadziła do remisu 3:3 przed zawieszeniem przy stanie 4:4; obie polskie zawodniczki spędziły na korcie po 54 minuty.
Organizatorzy zaplanowali dokończenie tych pojedynków na środę, aktualizując harmonogram i przewidując, że mecz Linette z Jones będzie trzecim spotkaniem od godziny 17:00 czasu polskiego na korcie numer 5, jednak nie przed 20:00, natomiast starcie Fręch z Jović ma odbyć się na Grandstand.
W skrócie:
- Deszcz przerwał wtorkowe spotkania rozgrywane na zewnątrz podczas US Open.
- W momencie zawieszenia Linette przegrała seta z Jones 4:6 i było 0:0, a Fręch z Jović grały przy stanie 4:4.
- Mecze mają być dokończone w środę; Linette – Jones zaplanowano jako trzecie od 17:00 na korcie nr 5 (nie przed 20:00), a Fręch – Jović na Grandstand.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














