Chcesz wygrać Wimbledon, to jest cel dla każdego

195

Emma Raducanu zepchnęła światowy numer jeden Arynę Sabalenkę na margines w ich starciu trzeciej rundy tegorocznego Wimbledonu, tracąc seta i przegrywając 7-6(6), 6-4. Dało to Brytyjce ogromną pewność siebie, a jej ambicją jest wygranie Wimbledonu w przyszłości.

Rok wcześniej Raducanu otrzymała wstęp na Wimbledon z dziką kartą, docierając aż do czwartej rundy w podobny sposób, jak w swoim debiucie w Wielkim Szlemie na SW19 w 2021 roku. W tym roku chciała zrobić ten dodatkowy krok dalej. Po pomyślnym pokonaniu Mingge Xu i mistrzyni z 2023 roku Markety Vondrousovej, stanęła przed wyzwaniem Sabalenki.

Choć na papierze wydawało się to trudnym zadaniem, Raducanu nie zamierzała poddać się bez walki. Po uzyskaniu przełamania Sabalenka zepchnęła ją z powrotem, a następnie zmarnowała siedem punktów setowych. Raducanu utrzymała się przed przełamaniem, a następnie próbowała sama zaserwować. Nie udało jej się to, a w tie breaku zmarnowała pojedynczy set point. Sabalenka nie popełniła już więcej błędów, ale po przegranej 4:1 nadal znajdowała się pod kreską. Niestety dla pełnej nadziei brytyjskiej publiczności, Białorusinka podniosła swój poziom i wygrała pozostałe pięć gemów, kończąc wszelkie nadzieje na triumf w południowym Londynie.

To było ogromne osiągnięcie dla Raducanu, aby pchnąć Sabalenkę tak daleko, rodząc w niej nowe poczucie „pewności siebie”. „Kiedy grasz z numerem jeden, nie bez powodu jest on numerem jeden, więc może wymyślić niewiarygodny drop shot w set point” – przyznała. „Ale zmuszenie Aryny do takiego wysiłku dodało mi pewności siebie. Więcej niż połowa bitwy, kiedy grasz z kimś takim, to wiara i po prostu granie piłką, niekoniecznie granie nią

Mistrzyni US Open z 2021 roku wie, jak to jest trzymać w górze trofeum Wielkiego Szlema, uczucie, do którego wielu tenisistów nawet się nie zbliży. Na tym jednak nie poprzestała, mocno stawiając na prestiżowy tytuł na Wimbledonie na rodzimej ziemi. „Chcesz wygrać Wimbledon, to jest cel dla każdego. Ale poza tym myślę, że jestem całkiem realistyczna” – stwierdziła z przekonaniem.

Jak wejść na wyższy poziom: pokonać najlepszych na świecie?

Aby zdobyć tytuł Wimbledonu, na który tak bardzo nalega, 23-latka będzie miała desperacką nadzieję na zmianę swojego losu w walce z najlepszymi zawodniczkami na świecie. W swojej karierze tylko trzy razy udało jej się pokonać zawodniczkę z pierwszej dziesiątki. Dwa z nich miały miejsce na trawie w 2024 roku przeciwko Jessice Peguli w Eastbourne Open i Marii Sakkari na Wimbledonie, zanim pokonała byłą numer 10 na świecie Emmę Navarro w Miami Open w 2025 roku.

W każdym z jej tegorocznych występów w Wielkim Szlemie spotkał ją ten sam los. W Australian Open i Roland Garros uległa Idze Świątek, wygrywając łącznie zaledwie cztery mecze. Podczas gdy na Wimbledonie podjęła walkę z Sabalenką, na Flushing Meadows zdołała wygrać zaledwie trzy marne gemy z niekonsekwentną Eleną Rybakiną.

Musi to poprawić, jeśli chce walczyć o największe tytuły. Rafael Nadal był w tym bardzo dobry, a 22-krotny mistrz Wielkiego Szlema całkowicie dominował, gdy był w najlepszej formie. Kluczowy członek jego zespołu, Francisco Roig, jest teraz trenerem Raducanu. 23-latek przeszedł przez cały szereg partnerstw, ale to z Hiszpanem wydaje się być mocne.

Zapytana, czy dużo rozmawiają o Nadalu, odpowiedziała: „Niekoniecznie pytam go o Rafę tak często. Ale oczywiście jest to inspirujące, gdy słyszę o nim historie. Sama myśl, że pracował z nim tak blisko przez tyle lat, jest naprawdę inspirująca

Artykuł wygenerowany na podstawie wyników oraz informacji udostępnionych przez Google News