Carlos Alcaraz zdementował spekulacje związane z katamaranem podczas pobytu w Monte-Carlo i jednocześnie dobrze rozpoczął rywalizację na mączce, pokonując Sebastiana Baeza 6-1, 6-3. Wyjaśnienie hiszpańskiego lidera miało znaczenie, bo temat przykuł uwagę mediów podczas jego powrotu na ceglaną nawierzchnię.
Tenisista wyjaśnił, że jednostka pojawiająca się w mediach społecznościowych nie należy do niego i była wykorzystana podczas sesji promocyjnej, a jego własny projekt katamaranu jest w realizacji i ma potrwać około roku do półtora. Alcaraz podkreślił, że przed rozpoczęciem europejskiej części sezonu na mączce zrobił przerwę po intensywnym okresie na twardych kortach, aby fizycznie i mentalnie się zregenerować.
Hiszpan tłumaczył też, że pobyt na morzu pomaga mu oderwać się od obowiązków turniejowych i odzyskać koncentrację; zapytany o zainteresowanie ze strony kolegów z touru, w tym Tommy’ego Paula, przyjął temat z przymrużeniem oka. „Kiedy jesteś na morzu, wszystko jest spokojne.”
Wyniki
pierwsza runda :
- Carlos Alcaraz – Sebastian Baez 6-1, 6-3
W skrócie:
- Katamaran widoczny w mediach nie był własnością Alcaraza – służył do sesji promocyjnej.
- Własny projekt katamaranu jest w przygotowaniu i ma zająć około rok do rok i pół.
- Alcaraz wrócił do gry na mączce po niemal rocznej przerwie i wygrał pierwszy mecz w Monte-Carlo 6-1, 6-3.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News















