Carlos Alcaraz poruszył kwestię egzekwowania zegara serwisowego na ATP po zwycięstwie 6-2, 6-3 nad Grigorem Dimitrowem w drugiej rundzie Indian Wells. Jako nr 1 rankingu ATP wskazał, że sposób stosowania przepisu różni się w zależności od sędziego i zapowiedział, że nie zamierza dalej prowadzić rozmów z władzami touru.
Zwycięstwo nad Dimitrowem przedłużyło jego serię do 13 kolejnych wygranych, po tytułach zdobytych wcześniej w Australian Open i w turnieju ATP 500 w Doha. Alcaraz przyznał, że nie rozmawiał bezpośrednio z przedstawicielami ATP, ponieważ sądzi, że ich stanowisko jest mu już znane i dalsze interwencje byłyby nieskuteczne.
Hiszpan podkreślił, że głównym problemem jest niespójność sędziów – jedni stosują przepis bardziej rygorystycznie, inni wykazują większą elastyczność – a on woli skupić się na grze niż na sporach regulaminowych. „Nie chcę marnować czasu” – stwierdził krótko. Dodał też, że często używa serwisu w ciało jako przygotowania do drugiej piłki, oraz że docenił obecność NBA-owca Jimmy’ego Butlera na trybunach podczas jego meczu.
Wyniki
[2. runda] :
– Carlos Alcaraz – Grigor Dimitrov 6-2, 6-3
W skrócie:
- Alcaraz nie zamierza kontynuować dyskusji z ATP na temat egzekwowania zegara serwisowego.
- Wskazuje na nierówne stosowanie przepisu przez niektórych sędziów, co według niego wpływa na przebieg spotkań.
- W 3. rundzie zmierzy się z Arthurem Rinderknechem; ma z nim bilans 5-0. Rinderknech nie rozegrał jeszcze meczu w turnieju po bye i walkowerze, a Alcaraz ma w Indian Wells łącznie bilans 20-3 i był tu mistrzem w 2023 i 2024 roku.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News















