Bryanowie musieli zejść z tronu

Ponad dwóch lat potrzeba było, żeby ktokolwiek znalazł sposób na zdetronizowanie Boba i Mike’a Bryanów ze Stanów Zjednoczonych z fotelu lidera rankingu deblowego ATP. Amerykanie musieli uznać wyższość Marcelo Melo (Brazylia), który nieco ponad tydzień temu triumfował w Wiedniu w parze z Łukaszem Kubotem.

37-letni bliźniacy z Kalifornii są obecnie ex aequo na drugiej pozycji. Zaraz za podium znajduje się, w niewielkiej różnicy punktowej, trzech graczy: Ivan Dodig (Chorwacja), Jean – Julien Rojer (Holandia) oraz Horia Tecau (Rumunia). 

Z naszych tenisistów najwyżej sklasyfikowany jest Marcin Matkowski, który w najnowszym notowaniu spadł na 17. miejsce, natomiast wcześniej wspomniany Kubot zajmuje 23. lokatę. Trzeci z naszych jest 60. na świecie Mariusz Fyrstenberg.