Bianca Andreescu odbudowuje karierę przed Indian Wells z dziką kartą

64

Bianca Andreescu wraca do Indian Wells w 2026 roku w zupełnie innej sytuacji niż podczas swoich największych sukcesów. Była mistrzyni US Open, niegdyś w czołowej piątce światowego rankingu, dziś znajduje się poza czołową 150-ktą i awansuje do zawodów dzięki dzikiej karcie – to test jej odbudowy po latach przerw i kontuzji. Potencjalne starcie już w drugiej rundzie z Coco Gauff może szybko pokazać, na ile udało jej się odzyskać formę.

Obecny profil tenisistki oddaje skalę zmian: jej ranking deblowy to nr 160 rankingu WTA, co jest o pięć miejsc wyżej niż pozycja w singlu – rzadki obraz u zawodniczki, która przebojem wkroczyła na scenę wygrywając duże imprezy. Po świetnym 2019 roku, gdy zdobywała US Open, Canadian Open i Indian Wells, nie zdobyła już kolejnego tytułu WTA, a w 2025 roku przegrała osiem z ostatnich 11 spotkań.

Na początku 2026 roku Andreescu postawiła na starty w niższych kategoriach, co miało odbudować rytm meczowy. Przygotowania zaowocowały serią 13-1 w styczniu: pięcioma zwycięstwami w W35 w Bradenton (35 punktów i 4 860 USD) oraz półfinałem w kolejnym W35 i tytułem w W75 w Vero Beach. Jak sama przyznała, „w końcu złapałam rytm meczowy, którego nie miałam przez ostatnie lata”.

Wyniki
Sezon 2019 :
- Zwycięstwa w US Open, Canadian Open i Indian Wells
Rok 2025 :
- 8 porażek w ostatnich 11 meczach
Styczeń 2026 :
- Bilans 13-1; tytuł W75 w Vero Beach; W35 w Bradenton – 35 punktów i 4 860 USD

W skrócie:

  • Do Indian Wells Andreescu wchodzi z dziką kartą i statusem zawodniczki poza czołową 150-ktą.
  • W styczniowej serii w ITF osiągnęła bilans 13-1 i zdobyła tytuł W75, odbudowując pewność siebie.
  • Celem jest przeformułowanie gry po 2019 roku – szybkie starcie z czołową piątką, Coco Gauff, będzie wczesnym miernikiem postępów.

 
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News

Poprzedni artykułKatarzyna Kawa pokonała Mayar Sherif w Antalyi
Następny artykułJude Bellingham pochwalił Carlosa Alcaraza po nominacji do Laureus