ATP Rzym: Nadal pokonany przez Schwartzmana, pierwsze trudności Djokovicia

Porażka Rafaela Nadala z Diego Schwartzmanem była największym wydarzeniem meczów ćwierćfinałowych w turnieju ATP Masters 1000 rozgrywanym na kortach ziemnych w Rzymie. Awans do najlepszej czwórki, choć nie bez kłopotów, wywalczył rozstawiony z “jedynką” Novak Djoković.

Sobota będzie dniem, który z pewnością na długo zostanie w pamięci Diego Schwartzmana. Argentyńczykiem za dziesiątym podejściem po raz pierwszy znalazł sposób na 9-krotnego mistrza rzymskich zmagań i jednocześnie zaliczył premierowy triumf na graczem z czołowej piątki rankingu ATP. 28-latek z Buenos Aires, w przeciwieństwie do swojego rywala, od początku spotkania prezentował bardzo solidną postawę zza końcowej linii. Hiszpan z kolei nie serwował najlepiej, popełniał sporo błędów z forhendu, a do tego przegrywał większość długich wymian. W efekcie, set otwarcia powędrował na konto gracza z Argentyny wynikiem 6:2. W drugiej partii pogromca Huberta Hurkacza utrzymywał wysoki poziom gry, a Nadal w dalszym ciągu był daleki od swojej najlepszej dyspozycji. Schwartzman trzykrotnie z rzędu przełamywał w tej części gry przeciwnika, ale dwa razy błyskawicznie sam tracił podanie. Za trzecią próbą zdołał jednak potwierdzić breaka wygraniem własnego serwisu i po dwóch godzinach i dziewięciu trzech walki, mógł cieszyć się z wyrównania swojego ubiegłorocznego rezultatu w tych zawodach.

O jego poprawę zagra w niedzielę z rozstawionym z “12” Denisem Shapovalovem. Kanadyjczyk mierzył się z oznaczonym turniejową “15” Grigorem Dimitrowem i po godzinie i 50 minutach rezultatem 6:2, 3:6, 6:2 wyszedł zwycięsko z tej rywalizacji. Dla 21-latka była to pierwsza wygrana w trzeciej potyczce z tenisistą z Bułgarii, a ponadto 100. w karierze na najwyższym szczeblu rozgrywek ATP.

W górnej połówce drabinki swój 11. półfinał na Foro Italico zaliczył Novak Djoković. Serb potykał się z niemieckim kwalifikantem Dominikiem Koepferem i po raz pierwszy w tym tygodniu musiał rozegrać mecz na pełnym dystansie. Przez pierwszą godzinę nic nie zapowiadało jednak problemów 33-latka z Belgradu, bo choć w partii otwarcia dwukrotnie tracił serwis, to sam trzy razy przełamywał rywala i zwyciężył w tej odsłonie 6:3. W drugiej prowadził już 3:1, lecz wtedy jego gra uległa załamaniu, a w zachowanie wkradła się nerwowość, której skutkiem była zniszczona rakieta. Koepfer wygrał pięć z następnych sześciu gemów i niespodziewanie doprowadził do seta numer trzy. W nim “Nole” zapanował już w pełni nad wydarzeniami na korcie i po dwóch przełamaniach zatriumfował 6:3.

O prawo gry w finale Djoković zagra z Casperem Ruudem. Norweg stoczył w sobotę blisko trzygodzinną batalię z rozstawionym z numerem czwartym Matteo Berrettinim. O losach dwóch pierwszych partii zadecydowały przełamania wywalczone na ich początku, zaś w trzeciej niewiadoma co do zwycięzcy trwała aż do tie-breaka. W decydującej rozgrywce ostatni z występujących reprezentantów Italii prowadził już 5:3, ale od tego momentu 21-latek z Oslo popisał się większym opanowaniem oraz regularnością i zdobył cztery kolejne punkty, co pozwoliło mu na osiągnięcie pierwszego półfinału w imprezie Masters 1000.


Ćwierćfinały:

Novak Djoković (Serbia, 1) – Dominik Koepfer (Niemcy, Q) 6:3, 4:6, 6:3

Casper Ruud (Norwegia) – Matteo Berrettini (Włochy, 4) 4:6, 6:3, 7:6(5)

Denis Shapovalov (Kanada, 12) – Grigor Dimitrow (Bułgaria, 15) 6:2, 3:6, 6:2

Diego Schwartzman (Argentyna, 8) – Rafael Nadal (Hiszpania, 2) 6:2, 7:5.