ATP Rzym: Fognini nie zawiódł rodaków, udany rewanż Coricia

Rozstawiony z numerem dziesiątym Fabio Fognini pewnie pokonał Jo-Wilfrieda Tsongę w pierwszej rundzie turnieju ATP Masters 1000 rozgrywanego na kortach ziemnych w Rzymie. W drugim dniu zmagań swoje spotkanie wygrał również m.in. Borna Corić.

Pojedynek włoskiej rakiety numer jeden, Fabio Fogniniego, z Jo-Wilfiredem Tsongą był jednym z głównych poniedziałkowych wydarzeń na obiekcie Foro Italico. Choć historia potyczek przemawiała za Francuzem, to za faworyta dzisiejszego starcia uchodził Włoch, który aktualnie znajduje się aż o 80. miejsc wyżej w rankingu ATP i przed kilkoma tygodniami odniósł największy sukces w karierze, triumfując w zawodach w Monte Carlo. Chimeryczny 31-latek z San Remo, który w przeszłości niejednokrotnie rozczarowywał w Rzymie, tym razem nie sprawił niemiłej niespodzianki swoim rodakom i zaliczył udany start turnieju. Fognini niemal przez cały mecz kontrolował jego przebieg, umiejętnie rozgrywając wymiany z głębi kortu, podczas których nękał swojego oponenta głębokimi i precyzyjnymi zagraniami. Ostatecznie, w trwającym 82 minuty starciu, reprezentant gospodarzy trzykrotnie przełamywał Tsongę, samemu jedynie raz tracąc serwis, dzięki czemu odniósł wygraną 6:3, 6:4.

Nieco większym trudem zwycięstwo przed własną publicznością okupił z kolei oznaczony numerem 16. Marco Cecchinato. 26-latek z Palermo uległ w premierowej partii Australijczykowi Alexowi de Minaurowi 4:6, lecz w kolejnych dwóch partiach okazał się od niego lepszy 6:3, 6:1 i to on zagra jutro z Philippem Kohlschreiberem o awans do trzeciej rundy gier. Porażkę zanotował za to trzeci z występujących dzisiaj tenisistów z Italii, Lorenzo Sonego. Obdarowany przez organizatorów “dziką kartą” 24-latek z Turynu postawił duży opór rozstawionemu z “11” Karenowi Chaczanowowi, lecz finalnie musiał uznać jego wyższość 3:6, 7:6(1), 3:6.

Z grona zawodników rozstawionych awans do drugiej rundy wywalczył także grający z “13” Borna Corić. Chorwat w starciu czołowych graczy młodego pokolenia mierzył się z debiutującym w Rzymie Felixem Augerem-Aliassimem i po blisko dwuipółgodzinnej batalii zatriumfował 6:7(4), 6:3, 6:4, dzięki czemu zrewanżował się Kanadyjczykowi za niedawną przegraną w imprezie w Miami. Choć przez długi czas nic na to nie wskazywało, to niemal równie długi bój stoczyli dziś Fernando Verdasco oraz Kyle Edmund. Brytyjczyk w pewnym momencie mógł cieszyć się prowadzeniem 6:4, 4:1, lecz od tego momentu przegrał aż 10 następnych gemów, co poskutkowało tym, że to doświadczony Hiszpan wywalczył awans do kolejnych fazy zmagań.

Swojego pierwszego rywala w zawodach poznał Novak Djoković. Przybywający do stolicy Włoch w glorii chwały mistrza turnieju w Madrycie Serb na inaugurację zmierzy się z Kanadyjczykiem Denisem Shapovalovem, który 6:3, 7:6(5) pokonał Hiszpana Pablo Carreno Bustę.


Poniedziałkowe wyniki pierwszej rundy:

Karen Chaczanow (Rosja, 11) – Lorenzo Sonego (Włochy, WC) 6:3, 6:7(1), 6:3

Borna Corić (Chorwacja, 13) – Felix Auger-Aliassime (Kanada) 6:7(4), 6:3, 6:4

Marco Cecchinato (Włochy, 16) – Alex de Minaur (Australia) 4:6, 6:3, 6:1

Albert Ramos-Vinolas (Hiszpania, Q) – Gael Monfils (Francja, 15) 6:3, 6:1

Fernando Verdasco (Hiszpania) – Kyle Edmund (Wielka Brytania) 4:6, 6:4, 6:2

Denis Shapovalov (Kanada) – Pablo Carreno Busta (Hiszpania) 6:3, 7:6(5)

Laslo Djere (Serbia) – Michaił Kukuszkin (Kazachstan) 6:3, 6:4

Casper Ruud (Norwegia, Q) – Daniel Evans (Wielka Brytania, Q) 7:5, 0:6, 6:3

Fabio Fognini (Włochy, 10) – Jo-Wilfried Tsona (Francja, PR) 6:3, 6:4

Cameron Norrie (Wielka Brytania, Q) – John Millman (Australia) 3:6, 6:3, 6:4

Jeremy Chardy (Francja) – Richard Gasquet (Francja) – mecz przerwany przez deszcz przy stanie 6:1, 4:6.