ATP Rzym: Djoković i Schwartzman ostatnimi tenisistami na placu boju

Novak Djoković i Diego Schwartzman rozstrzygną między sobą kwestię tytułu w tegorocznej edycji turnieju ATP Masters 1000 rozgrywanego na kortach ziemnych w Rzymie.

W pierwszym z niedzielnych półfinałów czterokrotny mistrz Novak Djoković rywalizował z absolutnym debiutantem na tym poziomie zmagań w zawodach z cyklu Masters 1000, Casperem Ruudem. Młody Norweg wyszedł jednak na arenę pełen wiary we własne umiejętności i to on początkowo okazał się solidniejszym graczem. W trzecim gemie przełamał Serba, a w następnych minutach bronił zdobytej zaliczki. Przy stanie 5:4 21-latek z Oslo stanął przed szansą zamknięcia premierowej odsłony, ale nie był w stanie postawić kropki nad “i”, nawet mimo wypracowania dwóch piłek setowych. Faworyt w związku z tym doprowadził do wyrównania, a tuż potem, po iście maratońskim gemie, wyszedł na prowadzenie 6:5. W 12. gemie 33-latek z Belgradu był już stroną dominującą i pognębił rywala drugim z rzędu przełamaniem, wygrywając tym samym całą partię. Drugi set z punktu widzenia Djokovicia upłynął już znacznie spokojniej. Co prawda w gemie numer trzy musiał bronić aż czterech break pointów, ale zdołał wyjść z opresji bez straty podania. Kluczowy dla losów tej części gry, jak i całego meczu, okazał się szósty gem przy serwisie Ruuda, który Serb wygrał go do zera. Lider rankingu zakończył potyczkę po dwóch godzinach i 11 minutach rezultatem 7:5, 6:3 i już po raz 10. mógł celebrować awans do finału na Foro Italico.

Za przeciwnika w spotkaniu o tytuł będzie miał oznaczonego “8” Diego Schwartmana, który po stojącym na wysokim poziomie i niezwykle dramatycznym, trwającym trzy godziny i 15 minut pojedynku, pokonał Denisa Shapovalova. W partii otwarcia Argentyńczyk przy pierwszej sposobności przełamał rywala, a następnie pielęgnował przewagę. Kryzys dopadł go jednak przy prowadzeniu 5:3 i serwisie na seta. Kanadyjczyk odrobił wtedy stratę, ale po zmianie stron, po raz drugi nie był w stanie obronić własnego podania, co kosztowało go porażkę w tej części gry. W drugiej odsłonie sytuacja uległa odwróceniu. To 21-latek jako pierwszy prowadził z zapasem breaka, ale dał się przełamać prowadząc 5:4. Nie podłamało go to jednak, bo chwilę później znów wygrał gema przy serwisie 28-latka z Buenos Aires, a następnie zamknął całą partię 7:5. Decydujący set przyniósł jeszcze więcej emocji i znakomitych wymian. Łącznie panowie przełamywali się sześć razy i zwycięzcę musiał wyłonić tie-break, choć Shapovalov podawał na mecz przy wyniku 5:4. W ostatnim gemie większym opanowaniem wykazał się reprezentant Argentyny i to on mógł cieszyć z pierwszego w karierze awansu do finału turnieju tej rangi.


Półfinały:

Novak Djoković (Serbia, 1) – Casper Ruud (Norwegia) 7:5, 6:3

Diego Schwartzman (Argentyna, 8) – Denis Shapovalov (Kanada, 12) 6:4, 5:7, 7:6(4).