Andy Roddick skrytykował rutynę odbijania piłki Alexandra Zvereva po tym, jak Karen Khachanov zwrócił uwagę na czas, jaki Niemiec poświęca przed serwisem w półfinale US Open. Były nr 1 rankingu ATP uważa, że problem nie leży w samym zawodniku, lecz w przepisach, które pozwalają wykorzystywać luki w systemie pomiaru czasu.
Khachanov nie oskarżał Zvereva o łamanie zasad, ale mówił o utrudnieniach dla returnującego, gdy rywal wielokrotnie odbija piłkę i tworzy rytm, który utrudnia przygotowanie do przyjęcia. Zverev awansował do trzeciego z rzędu finału Wielkiego Szlema i jako pierwszy niemiecki mężczyzna osiągnął półfinał na wszystkich czterech turniejach Wielkiego Szlema w tym samym sezonie. Roddick podkreślił, że skoro obecne przepisy dopuszczają takie zachowania, to właśnie regulacje trzeba zmienić; jego zdaniem konieczne jest m.in. objęcie 24-sekundowego zegara także drugiego serwisu. „Trzeba wprowadzić zegar dla drugiego serwisu.” Dodał też, że zawodnicy celowo wykorzystują niejednoznaczność zasad, np. robząc zły rzut piłki przy kończącym się czasie, by potem wznowić sekwencję bez konsekwencji.
Były lider światowego rankingu zasugerował ponadto, że stosowanie zegara bywa niespójne między turniejami Wielkiego Szlema a imprezami ATP, co daje zawodnikom dodatkowe pole do nadużyć. Jego zdaniem odpowiedzialność spoczywa na władzach tenisa, które powinny dopracować przepisy, zamiast krytykować graczy za wykorzystanie luk w obowiązujących zasadach.
W skrócie:
- K. Khachanov skarżył się na rutynę odbijania piłki A. Zvereva, która utrudnia przygotowanie do returnu.
- A. Roddick żąda zmian w przepisach, w tym objęcia zegarem 24 sekundy także drugiego serwisu i zakazu chwytania nieudanego rzutu piłki.
- A. Zverev awansował do trzeciego z rzędu finału Wielkiego Szlema i jako pierwszy niemiecki mężczyzna dotarł do półfinału na wszystkich czterech turniejach Wielkiego Szlema w tym samym sezonie.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














