Alexander Zverev w niedzielę przełamał największe pytanie w karierze, pokonując Flavio Cobolli 6-1, 4-6, 6-4, 6-7(5), 6-1 w finale Roland Garros i sięgając po pierwszy w karierze tytuł wielkoszlemowy. Niemiec zwyciężył po 4 godzinach i 16 minutach na Court Philippe-Chatrier, poprawiając bilans w finałach Wielkiego Szlema do 1-3.
Zverev zapisał się w historii – został pierwszym niemieckim tenisistą, który triumfował na Roland Garros od Hennera Henkela w 1937 roku, a także pierwszym Niemcem z tytułem wielkoszlemowym od czasu Borisa Beckera i Australian Open 1996. Do Paryża przystępował jako nr 3 rankingu ATP; z turnieju odpadł obrońca tytułu Carlos Alcaraz, zaskakująco pożegnał się też Jannik Sinner, a Novak Djokovic nie wykorzystał nadarzających się okazji, co otworzyło drogę Zverevowi. Mecz miał dramatyczny przebieg – Cobolli doprowadził do piątego seta, a Niemiec musiał pokonać i emocjonalne zawirowania, i problemy fizyczne, zanim przypieczętował zwycięstwo.
Zverev przyznał, że zwycięstwo wynika w dużej mierze z ciężaru przeżytych wcześniej w Paryżu doświadczeń – od poważnej kontuzji kostki w 2022 roku po porażkę w finale sprzed dwóch lat. Krótko podsumował znaczenie triumfu: „To znaczy dla mnie wszystko.” Powiedział też, że skurcze, które pojawiły się w końcówce, paradoksalnie pomogły mu się odprężyć, a przerwa na łazienkę dla rywala dała mu dodatkowe kilka minut na regenerację przed decydującą partią, którą uznał za najlepszą w tym finale.
W skrócie:
- Pierwszy tytuł wielkoszlemowy Zvereva w karierze.
- Pierwszy niemiecki triumfator Roland Garros od 1937 roku (Henner Henkel) i pierwszy niemiecki zwycięzca turnieju wielkoszlemowego od 1996 roku (Boris Becker).
- Zverev przystępował do turnieju jako nr 3 rankingu ATP.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News














