Carlos Alcaraz przegrał z Benem Sheltonem w ćwierćfinale US Open 6-7(5), 6-2, 6-3, 1-6, 7-6(7) i zakończył obronę tytułu. Mecz był zacięty i emocjonujący, a obaj 23-latkowie dali popis gry, po którym Hiszpan uśmiechnął się do rywala przy siatce mimo porażki.
Alcaraz przegrał pierwszego seta w tie-breaku, potem wygrał kolejne dwa odsłony, by w czwartym oddać seta 1-6. Następnie oba serwisy dominowały – doszło do 12 ładnych poddań serwisu z rzędu i decydującego tie-breaka w piątym secie, w którym Shelton okazał się lepszy. Mecz miał kilka zwrotów i momentów, w których obaj zawodnicy prezentowali wysoki poziom tenisowy.
Po spotkaniu Alcaraz szukał pozytywów i przyznał, że jest dumny ze swojej walki: „Jestem po prostu dumny z siebie.” Dodał, że fizycznie czuł zmęczenie, ale potrafił znaleźć dodatkowe siły, a przeciwnik był niezwykle silny serwisowo i trudny do przełamania. Hiszpan zaznaczył, że sezon się nie kończy dla niego – w planach są Japan Open, Shanghai Masters i Paris Masters, choć przyznał, że może modyfikować terminarz z myślą o awansie na ATP Finals.
W skrócie:
- Mecz trwał 4 godziny i 28 minut i zakończył się o 3:33 nad ranem.
- Był to pierwszy turniej Alcaraza po długiej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka.
- W czterech wcześniejszych zwycięstwach w turnieju Alcaraz przegrał tylko jednego seta, pokonując Roman Safiulin, Jaime Faria, Yibing Wu i Tommy Paul.
Artykuł wygenerowany przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji udostępnionych przez Google News















