Acapulco: Co za pech! Kontuzja U.Radwańskiej

Urszula Radwańska pożegnała się z Abierto Mexicano Telcel (pula nagród: 250 000 dolarów). Co gorsza, przyczyną odpadnięcia Polki z turnieju rozgrywanego na twardych kortach w Acapulco nie była porażka, a odniesiona na początku drugiego seta kontuzja.

Rywalką krakowianki była rozstawiona z numerem trzecim Anastazja Pawliuczenkowa z Rosjii. 24-latka zamieszkała w Moskwie doskonale weszła w pojedynek wygrywając pierwszego seta 6:0. Polska tenisistka, która do turnieju głównego przedzierała się przez kwalifikacje była zupełnie bezradna i w pierwszej partii zdobyła tylko siedem punktów. O wiele lepiej wyglądała druga odsłona gry, w której młodsza z sióstr Radwańskich nawiązała walkę i wyszła na prowadzenie 3:2. Jednak w szóstym gemie krakowianka niefortunnie postawiła lewą nogę na korcie, następnie z grymasem bólu na twarzy osunęła się na kort. Interwencja lekarzy nie pomogła na tyle, aby Urszula Radwańska mogła grać dalej i Polka musiała poddać mecz.

Wciąż nie wiadomo na jak długo uraz lewej stopy wykluczy naszą czołową reprezentantkę z występów. Z kolei pojutrze swój kolejny mecz rozegra już Anastazja Pawliuczenkowa. W walce o ćwierćfinał rywalką 24-Rosjanki będzie Julia Glushko (Izrael) lub Ana Sofia Sanchez (Meksyk).

Wynik meczu I rundy:

Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja, 3) – Urszula Radwańska (Polska) 6:0 2:3 i krecz Polki