Wimbledon: Radwańska gra dalej po obronie sześciu piłek meczowych

Prawdziwy horror już w inauguracyjnym spotkaniu turnieju na kortach Wimbledonu zafundowała swoim kibicom Agnieszka Radwańska. Po trwającym dwie godziny i 40 minut meczu Polka pokonała Rumunkę Elenę-Gabrielę Ruse 6:3, 4:6, 7:5, broniąc w końcówce pojedynku aż sześciu piłek meczowych.

Początek gry absolutnie nie zwiastował większej dramaturgii i jakichkolwiek problemów polskiej rakiety numer jeden. Rumuńska kwalifikantka popełniała dużo niewymuszonych błędów i pewnie grającą Radwańska przełamała ją dwukrotnie, obejmując szybko prowadzenie 5:0. Krakowianka miała nawet szansę na wygranie seta do zera, lecz rywalka po długiej walce na przewagi zdołała obronić podanie. Wygrany gem podbudował nieco 20-latkę z Bukaresztu, która odrobiła po chwili część strat, jednak ostatecznie premierowa odsłona trafiła na konto Polki wynikiem 6:3.

Volkl tennis

W drugiej partii debiutująca w imprezie wielkoszlemowej Ruse utrzymała poziom gry z końcówki poprzedniego seta i głównie za sprawą mocnych returnów sprawiała coraz więcej kłopotów finalistce sprzed sześciu lat. Efektem dobrej dyspozycji było przełamanie, które tenisistka z Rumunii wywalczyła w gemie numer cztery. Następne minuty były kontynuacją odważnej i skutecznej gry 195. rakiety rankingu WTA, co pozwoliło jej doprowadzić do stanu 5:3. Radwańska w ostatnim możliwym momencie odebrała serwis przeciwniczce, lecz finalnie na niewiele się to zdało, gdyż po zmianie stron rozegrała nieudanego, zwieńczonego podwójnym błędem, gema przy swoim podaniu, przez co o awansie do drugiej rundy musiał zadecydować trzeci set.

Ten rozpoczął się od wymiany ciosów i dwóch przełamań z rzędu. Po chwili stabilizacji, w piątym gemie, Ruse miała ogromne problemy ze skutecznym wprowadzaniem piłki do gry, robiąc aż siedem podwójnych błędów serwisowych, ale mimo to utrzymała podanie. Do kulminacji emocji doszło przy stanie 4:5 od strony Radwańskiej. Rumunka wypracowała sobie w nim sześć piłek meczowych, lecz żadnej z nich nie była w stanie wykorzystać, popełniając błędy przy próbach kończących zagrań lub na skutek dobrych uderzeń krakowianki. W następnym gemie rozbita mentalnie zawodniczka z Bukaresztu straciła serwis, a w 12. gemie reprezentantka Polski zakończyła całą potyczkę.

W drugiej rundzie jej rywalką będzie Czeszka Lucie Safarova, która pokonała dziś Katerynę Bondarenko 6:4, 6:4.


Pierwsza runda:

Agnieszka Radwańska (Polska, 32) – Elena-Gabriela Ruse (Rumunia, Q) 6:3, 4:6, 7:5.