US Open: Nadal dopełnił formalności. Tylko trzy sety w finale

Rafael Nadal (Hiszpania) po raz trzeci w karierze wygrał US Open. W finale ostatniego turnieju wielkoszlemowego w sezonie pokonał 6:3 6:3 6:4 Kevina Andersona (RPA). Zwycięstwo pozwoli Hiszpanowi umocnić się na pozycji lidera rankingu ATP.

W finale spotkali się tenisiści z dwóch różnych światów. Nadal przez ostatnich kilkanaście lat zdążył już przywyknąć do rywalizacji o wielką stawkę. Z kolei dla Andersona był to najważniejszy mecz w karierze. Nigdy wcześniej w imprezie wielkoszlemowej nie osiągnął nawet półfinału.

Nadal w całym turnieju przegrał tylko trzy sety. Co ciekawe, za każdym razem były to pierwsze odsłony pojedynków. Na spotkanie finałowe wyszedł jednak odpowiednio skoncentrowany i już w pierwszym secie dwukrotnie przełamał rywala. Przy własnym podaniu stracił łącznie tylko cztery punkty. Świetna gra przełożyła się na wygranie pierwszej partii 6:3.

W dwóch kolejnych setach sytuacja się powtarzała. Choć to Anderson dysponuje mocniejszym serwisem, własne gemy serwisowe z większą łatwością wygrywał lider rankingu ATP. Nadal tracił przy własnym podaniu pojedyncze punkty, natomiast 31-letni Afrykaner cały czas musiał mieć się na baczności. Anderson do końca meczu nie wywalczył sobie choćby jednej szansy na przełamanie. Po 2 godzinach i 28 minutach Nadal wykorzystał drugą piłkę meczową i mógł wznieść ręce w geście triumfu. Wygrał 6:3 6:3 6:4.

Dla Nadala było to 16. turniejowe zwycięstwo w Wielkim Szlemie. Częściej niż w Nowym Jorku triumfował tylko na swojej ukochanej paryskiej mączce.

_

Wynik meczu finałowego:

Rafael Nadal (Hiszpania, 1) – Kevin Anderson (RPA, 28) 6:3 6:3 6:4