Gdzie grają  •   Wyniki na żywo  •   Artykuły  •   Australian Open  •   Roland Garros  •   Wimbledon  •   US Open  •   Davis Cup  •   Fed Cup

Tenisiści ruszają do olimpijskiego boju

Igrzyska OlimpijskieJuż w niedzielę tenisiści rozpoczynają swoje olimpijskie zmagania. Nadal, Federer, Djokovic i Murray - to główni faworyci do miejsc medalowych.

Gdyby Igrzyska w Pekinie rozpoczynały się rok lub dwa lata temu, faworytów byłoby być może kilku, ale tylko jeden z nich mógłby zwyciężyć - Roger Federer. Szwajcar był wtedy zdecydowanie najlepszym tenisistą świata, nieosiągalnym dla innych. Wygrywał prawie wszystkie najważniejsze imprezy. Prawie, bo nigdy nie udało mu się podbić ziemnych kortów Rolanda Garrosa. Te już od czterech lat należą do Rafaela Nadala. Zawodnika, który w tym sezonie dzieli i rządzi już nie tylko na mączce, ale i na innych nawierzchniach. Niech świadczą o tym jego tegoroczne sukcesy - półfinał Australian Open, zwycięstwo w French Open i Wimbledonie. A już za tydzień Hiszpan będzie nowym liderem rankingu ATP, przerywając tym samym kilkuletnie panowanie Federera. Czy to oznacza, że Szwajcar nie ma szans w walce o złoty medal? - Ma, i to duże. Roger wciąż jest przecież najlepszym tenisistą świata - uważa słynny Bj?rn Borg.

- Ostatnie tygodnie nie były dla mnie najszczęśliwsze. Wiem, że przegrałem mecze, których przegrać nie powinienem - mówił Federer na czwartkowej konferencji prasowej. - Jednak nie mam zamiaru po tych porażkach rozpaczać. Teraz najważniejsza jest Olimpiada i US Open - dodał.

Pytany o to, co sądzi na temat kapitalnej gry Nadala, odparł. - Skupiam się na mojej grze, a nie rankingach. Ale muszę powiedzieć, że Rafa wykonał kawał dobrej roboty i zasłużył na numer jeden na świecie.

Ostatnim przedolimpijskim sprawdzianem dla zawodników był turniej w amerykańskim Cincinnati. Tamtejsze korty pokryte są twardą nawierzchnią, bardzo podobną do tej, jaką ujrzymy w Pekinie. Po zakończeniu meczu finałowego można zatem było wyciągać pierwsze wnioski. I potwierdziło się, że Federer jest bez formy (porażka w trzeciej rundzie). że Novak Djoković (finał) i Rafael Nadal (półfinał) będą walczyć o medale. A do grona faworytów dołączyło dodatkowo dwóch zawodników - pogromca Federera Ivo Karlovic oraz zwycięzca z Cincinnati Andy Murray, który awansował na szóste miejsce w światowym rankingu.

Murray dzięki tej wygranej nabrał wiatru w żagle. - Czuję się teraz bardzo pewny siebie - mówi Szkot. - Jestem w optymalnej formie zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym. Dlaczego więc miałbym nie zdobyć w Pekinie medalu? - pyta Andy, który w finale w dwóch setach zakończonych tie-breakami pokonał Novaka Djokovicia. Była to spora niespodzianka. Tym bardziej, że Serb rundę wcześniej rozgromił samego Nadala 7:6, 6:1, grając swój życiowy tenis. Jeśli taką grę będzie potrafił zaprezentować na kortach pekińskich, może powtórzyć wynik z tegorocznego Australian Open, gdzie wygrał.

Start Igrzysk Olimpijskich już w niedzielę. Finały planowane są na 17 sierpnia. Czy okrasą całego turnieju będzie kolejne starcie gigantów - Nadala i Federera?

Komentarze

Musisz być zalogowany aby komentować.