- To jest niezręczna sytuacja i długo ona nie potrwa. Nie mogę brać odpowiedzialności, podobnie jak Tomek Wiktorowski za to, co robimy po połowie. Taki układ może być tylko chwilowy, ale nie na stałe. Na pewno zatem będą zmiany – zapowiedział Robert Radwański w wywiadzie dla portalu Onet.pl.
Kiedy zaczynał się sezon, wierzył pan w to, że może być on tak udany dla Agnieszki?
- Początek sezonu był bardzo dobry, bo przecież osiągnęła ćwierćfinał Australian Open. Potem jednak było nieco gorzej i nie ukrywam, że byłem zawiedziony postawą Agnieszki. Uciekło jej bowiem kilka wygranych spotkań. To w pewnym momencie stało się normą i zaczęło mnie to strasznie denerwować. Wiecej »