Novasport

Technika

Więcej pracy dla talentu

18.10.2011
Autor:
Więcej pracy dla talentu

Tenis zawodowy to ciężki kawałek chleba. Trzeba się mocno napracować aby podnieść pieniądze z kortu. Co ciekawe pracę tę trzeba rozpocząć jeszcze będąc dzieckiem, przetrwać wszystkie zawirowania związane z dojrzewaniem organizmu i dopiero po latach skapitalizować swoje wysiłki w zawodowym tourze.

W ciągu ostatnich 6 lat zawodnik przez nas trenowany zdołał między 15-tym a 20-tym rokiem życia:
-wykonać 400 000 brzuchów;
-podnieść na siłowni ciężar równy 5 wieżom Eiffla; Wiecej »

Wolej krok po kroku. Część trzecia, czyli – w końcu gramy woleja!

17.09.2011
Autor:
Wolej krok po kroku. Część trzecia, czyli – w końcu gramy woleja!

No nareszcie. Uczyniliśmy już dwa kroki w kierunku prawidłowego woleja, a jak dotąd nie dotknęliśmy jeszcze piłki! Gdy byłem dzieckiem, nic nie wywoływało mojego zniecierpliwienia bardziej niż „gra wstępna”, czyli ćwiczenia bez rakiet. Nie mogłem się doczekać momentu, gdy chwycę za moje tenisowe narzędzie i zacznę odbijać pierwsze piłki. W naszej wolejowej edukacji właśnie dochodzimy do tego momentu. Wiecej »

Wolej krok po kroku. Część druga, czyli – atakujemy!

15.07.2011
Autor:
Wolej krok po kroku. Część druga, czyli – atakujemy!

A więc jednak ruszamy do siatki! Decyzja podjęta, nie ma odwrotu! Odwrotu nie ma, bo i nie ma nic gorszego niż brak zdecydowania w tenisie. W każdym aspekcie. Atak do siatki nie jest tu wyjątkiem. Oczywistym bowiem jest, że niepewność podczas ataku znacząco uwydatnia ryzyko znalezienia się w samobójczej pozycji na korcie. Zbyt daleko od siatki, by swobodnie grać woleja. Zbyt głęboko w środku własnej połówki, by skutecznie podjąć wymianę z kozła. Wprost idealnie dla przeciwnika, by zagrał nam piłkę pod nogi i wygrał wymianę w ten sposób bezpośrednio, względnie sam stworzył sobie wymarzoną sytuację do ataku. Wiecej »

Wolej krok po kroku. Część pierwsza, czyli: cel ataku.

11.03.2011
Autor:
Wolej krok po kroku. Część pierwsza, czyli: cel ataku.

Nie wiem, jak to się ma do Twoich doświadczeń, ale z moich wynika, że największym problemem przy nauce poszczególnych uderzeń jest spora ilość detali, o których jednocześnie należy pamiętać. Wystarczy, że człowiek – przykładowo – skupi się na prawidłowym zamachu, a już szwankuje praca nóg czy inny niuans. Ciekawy sposób na poradzenie sobie z tym problemem znaleźli autorzy książki, którą niebawem prezentować będę na blogu. Starają się maksymalnie upraszczać uderzenia, wydobywać niezbędne minimum techniczne i wpajać uczniom na początek jako dobrą podstawę do dalszego doskonalenia. Wiecej »

Na „skróty” do celu…

16.12.2010
Autor:
Na „skróty” do celu…

Dowód tenisowej maestrii. Bliskiego perfekcji wyczucia piłki, kortu i pozycji przeciwnika. Dla kibiców – chwila oddechu od nieustających wymian płaskich bomb. Efektowny przerywnik. Dropszot, spolszczony jeszcze bardziej do miana „skróta”. Wiecej »

Błędy z mojego podwórka

24.11.2010
Autor:
Błędy z mojego podwórka

Powiedzieć, że uczę tenisa byłoby na dziś raczej pewnym nadużyciem. Wszak ludzie, z którymi mam sposobność na korcie pracować i którym staram się tenisowo pomóc, z całą pewnością grać potrafią. Na czym zatem moja pomoc polega, poza standardową rolą sparringpartnera? Różnie z tym bywa. Konsultuję tematy techniczne i nie tylko. Dobieram ćwiczenia mające na celu eliminowanie słabych punktów (bo zasadniczo każdy z nas ma takowe). Szukam, czasem w mocno czepialski sposób, błędów.
Poniżej lista tych, które najbardziej kłują mnie w oczy. Ania, Mariusz i Tomek mogą śmiało zabawić się w łamigłówkę i przypisać poszczególne przypadki do siebie. Co nie znaczy, że reszta z Was nie znajdzie tu czegoś bliskiego sobie! Wiecej »

Serwis, część trzecia. „Podkręcamy”!

04.02.2010
Autor:
Serwis, część trzecia. „Podkręcamy”!

Jedziemy z koksem, jak to mawiają. Dziś wałkuję znów podanie bo, po pierwsze, musimy omówić podstawy rotacji serwisowej by móc ruszyć dalej z deblem, a po drugie – urzekła mnie pierwsza porada dotycząca serwisu z subskrypcji mailowej Brenta Abela. Wiecej »

Serwis, część druga – budujemy arsenał

26.01.2010
Autor:
Serwis, część druga – budujemy arsenał

Że niby jak? Że spieszę się zbyt mocno? Bo nie tak znowu dawno publikowałem odcinek z podstawami serwisu, zdecydowanie niełatwymi do opanowania, i już pcham w świat wyższą szkołę serwisowej jazdy? Pewnie, doprowadzenie serwisu do stanu swobodnej używalności wymaga czasu i wysiłku, ale po pierwsze niektórzy zdążyli zapewne już podstawy opanować przynajmniej dostatecznie, a po drugie – zawsze warto znać ścieżkę rozwoju, nawet jeżeli wyda się Tobie odległa. Wcale przecież nie jest powiedziane, że musisz opanować niuanse pierwszoczęściowe do absolutnej perfekcji (aczkolwiek pewien poziom zaawansowania jest wskazany), by ruszyć z ćwiczeniami doskonalącymi wszechstronność i, w konsekwencji, skuteczność podania. Wiecej »

Inne uderzenia

04.06.2007
Autor:
Inne uderzenia
Wolej

Należy do najczęściej stosowanych uderzeń w tenisie ofensywnym. Wolejem rozgrywamy piłkę przed jej pierwszym kontaktem z powierzchnią kortu, a więc zawsze w ustawieniu bliższym siatki niż zagrywalibyśmy uderzenie podstawowe. Optymalne ustawienie przed wolejem to pozycja od 1 do 1,5 m przed linią serwisową w kierunku siatki. Stąd możemy dobrze zagrać w kierunku linii bocznej, tak aby piłkę trudno było dosięgnąć, ale jednocześnie kryjemy jeszcze tylną część kortu przed ewentualnym lobem przeciwnika.

Wiecej »

Serwis

04.06.2007
Autor:
Serwis

Ze statystyk meczów tenisowych wynika, że serwis jest po forhendzie i bekhendzie najczęściej stosowanym uderzeniem, dlatego nauce tego elementu należy poświęcić odpowiednio dużo uwagi.

Wiecej »

Artykuly

Novak 2.0

Sukces w Pucharze Davisa w grudniu 2010 roku miał być miłym dodatkiem do coraz mniej spektakularnej kariery. Kolejne miesiące pokazały jednak, że był to...
Wiecej »

1000 spotkań Federera

Roger Federer rozegrał dzisiaj swój tysięczny mecz w zawodowej karierze. 30-letni Szwajcar pokonał w 3 setach Juana Martina del Potro i po raz 9...
Wiecej »