Gdzie grają  •   Wyniki na żywo  •   Australian Open  •   Roland Garros  •   Wimbledon  •   US Open  •   Puchar Davisa  •   Puchar Federacji
Poradnik

Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część piąta – okiem partnera returnującego

Tak, do tej chwili w końcu musiało dojść. Bo to nie jest do końca tak, że debel jest grą miłą, lekką i przyjemną. Debel bywa wojną i właśnie teraz masz największe szanse, by doświadczyć ciemnej strony takiej wojny. Teraz, gdy stoisz w pobliżu siatki, a Twój partner ma za momencik odbierać serwis. Teraz gdy zdany(a) jesteś na refleks i przytomność umysłu osoby, z którą przyszło Ci utworzyć parę deblową. Jeden minimalny błąd przy returnie i możesz stać się łatwym celem dla soczystego woleja, że o ewentualnym smeczu nie wspomnę. → czytaj dalej

Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część czwarta – okiem partnera serwującego.

Było już o znaczeniu pozycji w deblu, było o tym, że return nie mniej ważny jest niż serwis. Czy po wszystkich tych rozważaniach za prawdziwą należy uznać tezę, że osoba serwująca jest głownym reżyserem i siłą rzeczy ponosi w przytłaczającej proporcji odpowiedzialność za wynik w gemie? Cóż… To raczej trzeci wymiar prawdy, jeżeli zastosować tu klasyfikację autorstwa księdza Tischnera. → czytaj dalej

Mieć plecy – byle zdrowe

W poprzednich artykułach omówiliśmy najczęściej zdarzające się kontuzje barku oraz łokcia – ich przyczyny oraz sposoby leczenia i zapobiegania. Dziś pierwsza część tekstu o urazach pleców, bo bóle pleców to danina, jaką płacimy cywilizacji.

Jest dużo racji w powyższym twierdzeniu. Około 80 procent członków dorosłego społeczeństwa cierpi lub cierpiało na dolegliwości związane z zespołem przeciążeniowym odcinka lędźwiowo – krzyżowego kręgosłupa. → czytaj dalej

Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część trzecia – okiem odbierającego.

… Lub oczywiście odbierającej! Nie czas jednak na przekomarzanie się, bo przed nami najtrudniejsze w mojej ocenie zagranie w grze podwójnej. A że grany w zasadzie w każdej wymianie, śmiało można uznać return za kluczowe uderzenie w deblu.

Dlaczego nie serwis uznałem za uderzenie kluczowe? Hmm, niełatwe pytanie. → czytaj dalej

Tyle mitów w jednym łokciu… cz. 2

W poprzednim artykule poznaliśmy prawdy i mity na temat “łokcia tenisisty”. Znamy już najczęstsze przyczyny tej kontuzji i sposoby jej zapobiegania, pora poznać metody leczenia. Istnieje wiele różnych terapii, lecz chłodzenie (jako środek przeciwbólowy i zwężający naczynia) i odpoczynek stosujemy zawsze. W niektórych przypadkach oznacza to całkowite zaprzestanie gry na jakiś czas, a w innych jedynie ograniczenie gry na punkty i modyfikacje treningu.
→ czytaj dalej

Tyle mitów w jednym łokciu

Na temat “łokcia tenisisty” krążą różne opinie, mówiące o przyczynach i sposobach leczenia. Ale ile jest w nich prawdy, a ile mitów? Najwyższa pora rozwiać wątpliwości.

Mniej więcej połowa graczy cierpi na “łokieć tenisisty”. Osoby powyżej 35. roku życia są w grupie szczególnie zagrożonej. “Łokieć tenisisty” to kontuzja polegająca na przeciążeniu mięśni prostujących nadgarstek (najczęściej mięśnia prostownika promieniowego krótkiego). → czytaj dalej

Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część druga – okiem serwującego.

No i nadeszła Twoja kolej. Trzy osoby w skupieniu czekają na to, co zagrasz. Przynajmniej trzy, oczywiście, bo istnieje przecież niezerowa szansa, że tematem zainteresowani będą kibice, o ewentualnych sędziach nie wspominając. W każdym razie nadeszła Twoja kolej, by rozpocząć własnym serwisem wymianę w grze podwójnej. → czytaj dalej

Co w barku piszczy cz. 2

W poprzednim artykule opisałem najczęstsze przyczyny kontuzji barku. Ten tekst będzie poświęcony leczeniu i profilaktyce tego urazu.

Leczenie konfliktu barkowego musi być poprzedzone dokładna diagnostyką. Pierwszy krok, jaki można wykonać w warunkach domowych, to chłodzenie bolesnej okolicy (kilka razy dziennie po 10 minut), unikanie czynności powodujących ból oraz stosowanie leków przeciwzapalnych. → czytaj dalej

Co w barku piszczy

Zaczynamy serię artykułów na temat profilaktyki urazów tenisowych. Na początek bark. Przede wszystkim dlatego, że wielu graczy boryka się właśnie z tym problemem. Coś im piszczy, trzeszczy, chrobocze? A przecież nie musi.

Tenis jest sportem narażającym bark na przeciążenia. Dzieje się tak z powodu ruchów wykonywanych nad głowa (serwis, smecz). Jest to ruch nienaturalny i bardzo dynamiczny, często przekraczający fizjologiczne ograniczenia. Optymalne funkcjonowanie barku wymaga prawidłowo działającego łańcucha kinetycznego oraz stabilności i koordynacji łopatki w trakcie ruchu nad głową. → czytaj dalej

Serwis, część trzecia. “Podkręcamy”!

Jedziemy z koksem, jak to mawiają. Dziś wałkuję znów podanie bo, po pierwsze, musimy omówić podstawy rotacji serwisowej by móc ruszyć dalej z deblem, a po drugie – urzekła mnie pierwsza porada dotycząca serwisu z subskrypcji mailowej Brenta Abela. → czytaj dalej