Novasport

Kącik Sławka

Wolej krok po kroku. Część trzecia, czyli – w końcu gramy woleja!

17.09.2011
Autor:
Wolej krok po kroku. Część trzecia, czyli – w końcu gramy woleja!

No nareszcie. Uczyniliśmy już dwa kroki w kierunku prawidłowego woleja, a jak dotąd nie dotknęliśmy jeszcze piłki! Gdy byłem dzieckiem, nic nie wywoływało mojego zniecierpliwienia bardziej niż „gra wstępna”, czyli ćwiczenia bez rakiet. Nie mogłem się doczekać momentu, gdy chwycę za moje tenisowe narzędzie i zacznę odbijać pierwsze piłki. W naszej wolejowej edukacji właśnie dochodzimy do tego momentu. Wiecej »

Wolej krok po kroku. Część druga, czyli – atakujemy!

15.07.2011
Autor:
Wolej krok po kroku. Część druga, czyli – atakujemy!

A więc jednak ruszamy do siatki! Decyzja podjęta, nie ma odwrotu! Odwrotu nie ma, bo i nie ma nic gorszego niż brak zdecydowania w tenisie. W każdym aspekcie. Atak do siatki nie jest tu wyjątkiem. Oczywistym bowiem jest, że niepewność podczas ataku znacząco uwydatnia ryzyko znalezienia się w samobójczej pozycji na korcie. Zbyt daleko od siatki, by swobodnie grać woleja. Zbyt głęboko w środku własnej połówki, by skutecznie podjąć wymianę z kozła. Wprost idealnie dla przeciwnika, by zagrał nam piłkę pod nogi i wygrał wymianę w ten sposób bezpośrednio, względnie sam stworzył sobie wymarzoną sytuację do ataku. Wiecej »

Wolej krok po kroku. Część pierwsza, czyli: cel ataku.

11.03.2011
Autor:
Wolej krok po kroku. Część pierwsza, czyli: cel ataku.

Nie wiem, jak to się ma do Twoich doświadczeń, ale z moich wynika, że największym problemem przy nauce poszczególnych uderzeń jest spora ilość detali, o których jednocześnie należy pamiętać. Wystarczy, że człowiek – przykładowo – skupi się na prawidłowym zamachu, a już szwankuje praca nóg czy inny niuans. Ciekawy sposób na poradzenie sobie z tym problemem znaleźli autorzy książki, którą niebawem prezentować będę na blogu. Starają się maksymalnie upraszczać uderzenia, wydobywać niezbędne minimum techniczne i wpajać uczniom na początek jako dobrą podstawę do dalszego doskonalenia. Wiecej »

Na „skróty” do celu…

16.12.2010
Autor:
Na „skróty” do celu…

Dowód tenisowej maestrii. Bliskiego perfekcji wyczucia piłki, kortu i pozycji przeciwnika. Dla kibiców – chwila oddechu od nieustających wymian płaskich bomb. Efektowny przerywnik. Dropszot, spolszczony jeszcze bardziej do miana „skróta”. Wiecej »

Błędy z mojego podwórka

24.11.2010
Autor:
Błędy z mojego podwórka

Powiedzieć, że uczę tenisa byłoby na dziś raczej pewnym nadużyciem. Wszak ludzie, z którymi mam sposobność na korcie pracować i którym staram się tenisowo pomóc, z całą pewnością grać potrafią. Na czym zatem moja pomoc polega, poza standardową rolą sparringpartnera? Różnie z tym bywa. Konsultuję tematy techniczne i nie tylko. Dobieram ćwiczenia mające na celu eliminowanie słabych punktów (bo zasadniczo każdy z nas ma takowe). Szukam, czasem w mocno czepialski sposób, błędów.
Poniżej lista tych, które najbardziej kłują mnie w oczy. Ania, Mariusz i Tomek mogą śmiało zabawić się w łamigłówkę i przypisać poszczególne przypadki do siebie. Co nie znaczy, że reszta z Was nie znajdzie tu czegoś bliskiego sobie! Wiecej »

Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część piąta – okiem partnera returnującego

07.08.2010
Autor:
Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część piąta – okiem partnera returnującego

Tak, do tej chwili w końcu musiało dojść. Bo to nie jest do końca tak, że debel jest grą miłą, lekką i przyjemną. Debel bywa wojną i właśnie teraz masz największe szanse, by doświadczyć ciemnej strony takiej wojny. Teraz, gdy stoisz w pobliżu siatki, a Twój partner ma za momencik odbierać serwis. Teraz gdy zdany(a) jesteś na refleks i przytomność umysłu osoby, z którą przyszło Ci utworzyć parę deblową. Jeden minimalny błąd przy returnie i możesz stać się łatwym celem dla soczystego woleja, że o ewentualnym smeczu nie wspomnę. Wiecej »

Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część czwarta – okiem partnera serwującego.

15.07.2010
Autor:
Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część czwarta – okiem partnera serwującego.

Było już o znaczeniu pozycji w deblu, było o tym, że return nie mniej ważny jest niż serwis. Czy po wszystkich tych rozważaniach za prawdziwą należy uznać tezę, że osoba serwująca jest głownym reżyserem i siłą rzeczy ponosi w przytłaczającej proporcji odpowiedzialność za wynik w gemie? Cóż… To raczej trzeci wymiar prawdy, jeżeli zastosować tu klasyfikację autorstwa księdza Tischnera. Wiecej »

Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część trzecia – okiem odbierającego.

28.04.2010
Autor:
Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część trzecia – okiem odbierającego.

… Lub oczywiście odbierającej! Nie czas jednak na przekomarzanie się, bo przed nami najtrudniejsze w mojej ocenie zagranie w grze podwójnej. A że grany w zasadzie w każdej wymianie, śmiało można uznać return za kluczowe uderzenie w deblu.

Dlaczego nie serwis uznałem za uderzenie kluczowe? Hmm, niełatwe pytanie. Wiecej »

Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część druga – okiem serwującego.

03.03.2010
Autor:
Debel, czyli zabłyśnij w duecie. Część druga – okiem serwującego.

No i nadeszła Twoja kolej. Trzy osoby w skupieniu czekają na to, co zagrasz. Przynajmniej trzy, oczywiście, bo istnieje przecież niezerowa szansa, że tematem zainteresowani będą kibice, o ewentualnych sędziach nie wspominając. W każdym razie nadeszła Twoja kolej, by rozpocząć własnym serwisem wymianę w grze podwójnej. Wiecej »

Serwis, część trzecia. „Podkręcamy”!

04.02.2010
Autor:
Serwis, część trzecia. „Podkręcamy”!

Jedziemy z koksem, jak to mawiają. Dziś wałkuję znów podanie bo, po pierwsze, musimy omówić podstawy rotacji serwisowej by móc ruszyć dalej z deblem, a po drugie – urzekła mnie pierwsza porada dotycząca serwisu z subskrypcji mailowej Brenta Abela. Wiecej »

Artykuly

Novak 2.0

Sukces w Pucharze Davisa w grudniu 2010 roku miał być miłym dodatkiem do coraz mniej spektakularnej kariery. Kolejne miesiące pokazały jednak, że był to...
Wiecej »

1000 spotkań Federera

Roger Federer rozegrał dzisiaj swój tysięczny mecz w zawodowej karierze. 30-letni Szwajcar pokonał w 3 setach Juana Martina del Potro i po raz 9...
Wiecej »