<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>tenis net &#187; Amatorem by&#263;</title>
	<atom:link href="http://www.tenis.net.pl/tenis/amatorem-byc/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.tenis.net.pl</link>
	<description>tenis ziemny w kraju i na świecie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 20:02:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
		<item>
		<title>Na &#8222;skróty&#8221; do celu&#8230;</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/na-skroty-do-celu/11256</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/na-skroty-do-celu/11256#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Dec 2010 11:28:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławek Mróz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik Sławka]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Technika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/?p=11256</guid>
		<description><![CDATA[Dowód tenisowej maestrii. Bliskiego perfekcji wyczucia piłki, kortu i pozycji przeciwnika. Dla kibiców &#8211; chwila oddechu od nieustających wymian płaskich bomb. Efektowny przerywnik. Dropszot, spolszczony jeszcze bardziej do miana &#8222;skróta&#8221;. Czasem grany w sposób absolutnie kaskaderski&#8230; &#8230; czasem wręcz przypadkowy. Nie od rzeczy byłoby jednak nauczyć się grać dropszota świadomie. A potem opanować tę umiejętność biegle i i z pełną premedytacją wpleść w taktykę. Innymi słowy &#8211; wiedzieć kiedy zastosować. Bo skrócik to uderzenie wyjątkowe i w wyjątkowych sytuacjach należy je grać. Zazwyczaj nie warto przesadzać z częstotliwością, chyba że przeciwnik ewidentnie ma problem z poruszaniem się w kierunku siatki, czy to na skutek kiepskiego wytrenowania, czy też kontuzji. W jakich konkretnie sytuacjach stosować? Odpowiedź możnaby podstawić adekwatną do tego typu pytań i brzmiałaby wówczas: &#8222;To zależy!&#8221;. Kilka uniwersalnych wskazówek jednak można tu przytoczyć: - rywal okopany głęboko za linią końcową, nastawiony na defensywny tenis, demonstrujący skrajną alergię na granie czegokolwiek choć pozornie przypominającego woleja. Wówczas okazjonalny dropszot daje nie tylko szansę bezpośredniego wygrania punktu, ale (co wręcz cenniejsze) wybija takiego zawodnika z rytmu i zmusza do grania nieswojego tenisa. Daje zatem efekt najbardziej pożądany z punktu widzenia taktyki. - rywal poruszający się w przeciwnym kierunku, czyli tak zwane &#8222;zagranie [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/na-skroty-do-celu/11256/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Błędy z mojego podwórka</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/bledy-z-mojego-podworka/11080</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/bledy-z-mojego-podworka/11080#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Nov 2010 09:54:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławek Mróz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik Sławka]]></category>
		<category><![CDATA[Technika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/?p=11080</guid>
		<description><![CDATA[Powiedzieć, że uczę tenisa byłoby na dziś raczej pewnym nadużyciem. Wszak ludzie, z którymi mam sposobność na korcie pracować i którym staram się tenisowo pomóc, z całą pewnością grać potrafią. Na czym zatem moja pomoc polega, poza standardową rolą sparringpartnera? Różnie z tym bywa. Konsultuję tematy techniczne i nie tylko. Dobieram ćwiczenia mające na celu eliminowanie słabych punktów (bo zasadniczo każdy z nas ma takowe). Szukam, czasem w mocno czepialski sposób, błędów. Poniżej lista tych, które najbardziej kłują mnie w oczy. Ania, Mariusz i Tomek mogą śmiało zabawić się w łamigłówkę i przypisać poszczególne przypadki do siebie. Co nie znaczy, że reszta z Was nie znajdzie tu czegoś bliskiego sobie! 1. Wyrzut do serwisu - temat rzeka, a problem dotyczy większości z nas. Wyrzucamy nieprecyzyjnie, często zapominając, że taki nieprecyzyjny wyrzut zwyczajnie można bezkarnie powtórzyć. Błąd dotyczy nie tylko kierunku wyrzutu, gdzie najpopularniejszy (a i mocno brzemienny w skutki) jest wyrzut do tyłu, za siebie. Problemem też czasem okazuje się właściwy pułap wyrzutu tak, by w optymalnym momencie wykonać uderzenie. Parafrazując matematyków, wyrzut jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym dla dynamicznego serwisu. Wyrzut, jego kierunek i wysokość, decydują o tym, czy pęd Twojego ciała (kluczowy dla uderzenia) będzie Twoim sprzymierzeńcem. Nie [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/bledy-z-mojego-podworka/11080/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z kim i jak często grać?</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/z-kim-i-jak-czesto-grac/5370</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/z-kim-i-jak-czesto-grac/5370#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2009 10:30:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Żywczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/?p=5370</guid>
		<description><![CDATA[Takie dwa dość prozaiczne pytania ale bardzo istotne dla każdego kto chce się tenisowo rozwijać. Odpowiedzi? Niby proste &#8211; z lepszymi od siebie i jak najczęściej! Nie bardzo mogę się z tym zgodzić. A więc z kim? Na to odpowiem najpierw. Ze słabszymi od siebie, z równymi sobie, z lepszymi od siebie. Też sobie wymyśliłem, nie? Na wstępie jedna uwaga, podany poniżej podział jest dość płynny, trzeba go traktować jako pewne wyjście do analizy siebie. To z kim i jak często powinniśmy grać zależy też w dużej mierze od naszej mentalności, nastawienia i ogólnie rozumianych cech naszej psychiki. Każdy inaczej odbiera przegrane i wygrane oraz ich skalę i częstotliwość. Proporcje jakie zaproponuję są takie: Przeciwnicy słabsi &#8211; 20% Przeciwnicy równi &#8211; 50% Przeciwnicy mocniejsi &#8211; 30% Pozostaje jeszcze kwestia wyjaśnienia, doprecyzowania co rozumiemy jako &#8222;mocniejszy&#8221;, &#8222;równy&#8221; i &#8222;słabszy&#8221; i co każdy z nich nam oferuje? Mocniejszy To ogólnie przeciwnik z jakim regularnie możemy przegrywać 3-6. Wtedy ma to jakiś sens. Przy regularnych wynikach 0-6 czy 1-6 robi się zwykła strzelnica i jak to mówi się potocznie &#8211; nie łapiemy się na grę. Nie ma to sensu ani dla nas ani dla rywala. W takiej grze uczymy się głównie niepopełniania błędów, [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/z-kim-i-jak-czesto-grac/5370/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polaków kortowy portret własny?</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/polakow-kortowy-portret-wlasny/2227</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/polakow-kortowy-portret-wlasny/2227#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Sep 2008 09:42:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Żywczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzet tenisowy]]></category>
		<category><![CDATA[Dodaj nowy tag]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/?p=2227</guid>
		<description><![CDATA[Tak się jakoś utarło, że moje teksty odnoszą się do spraw stricte technicznych. Tak też będzie i tym razem. Tym tekstem chcę zwrócić uwagę na pewną prawidłowość jaka pojawia się w zachowaniach ludzi przychodzących na kort. Naturalną cechą człowieka jest naśladownictwo i chęć upodabniania się do najlepszych. Nie inaczej jest z tenisistami grającymi rekreacyjnie. Efektem tego są niezliczone klony Nadala, Djokovica czy Federera o mniej lub bardziej zbliżonych gabarytach do pierwowzorów. Chcemy mieć te same stroje, buty, akcesoria i rakiety co mistrzowie. Prawie nic w tym złego, właśnie, prawie. I to słowo &#8222;prawie&#8221; jak w popularnej reklamie ma zasadnicze znaczenie. To, że ktoś ma taką samą koszulkę i spodenki jak topowi gracze, ten sam model butów, tą samą torbę, skarpety, frotki itd. nie jest problemem. To kwestia zasobności portfela. Poza tym bezspornym jest, że są to akcesoria markowe, dobrej jakości, przystosowane do danej dyscypliny. Tylko przyklasnąć. Rzeczą jaką można nazwać sporną w tej naszej idylli jest rakieta. Zasada u znakomitej większości graczy rekreacyjnych jest taka &#8211; skoro gra nią (rakieta) Nadal gram i ja! Nie ma to jak zaspokojone ego! Po co zwracać uwagę na takie drobne szczegóły jak: 1. Czy gram jak ten Nadal? 2. Prezentuję jego styl gry? [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/polakow-kortowy-portret-wlasny/2227/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lewym by&#263; &#8211; czyli gra z zaskoczenia</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/lewym-byae-czyli-gra-z-zaskoczenia/1761</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/lewym-byae-czyli-gra-z-zaskoczenia/1761#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jul 2008 22:03:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Surma</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Taktyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/lewym-byae-czyli-gra-z-zaskoczenia/1761</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno w tym samym cyklu, inspirowany kr&#243;tkim artyku&#322;em w miesi&#281;czniku tenisowym ukaza&#322; si&#281; tekst o tym, jak gra&#263; z lewor&#281;cznym, jak zneutralizowa&#263; jego przewagi, jak oswoi&#263; si&#281; z takim sposobem gry oraz dopasowa&#263; taktyk&#281; do spotkania z ma&#324;kutem. Dla odrobiny symetrii opisz&#281; z w&#322;asnego do&#347;wiadczenia jak powinien gra&#263; &#8222;lewus&#8221; aby jak najlepiej wykorzysta&#263; w walce sytuacj&#281; dla niego do&#347;&#263; komfortow&#261;, jak&#261; jest rzadko&#347;&#263; wyst&#281;powania graczy lewor&#281;cznych w tenisie. Statystyka najpot&#281;&#380;niejszym sojusznikiem Podobnie niewielki procent zawodowych graczy co amator&#243;w pos&#322;uguje si&#281; lew&#261; r&#281;k&#261; w grze, co niesie za sob&#261; dla tych graczy nieocenione korzy&#347;ci, o czym ni&#380;ej b&#281;dzie jeszcze. W swojej grze wielokrotnie cz&#281;&#347;ciej spotykaj&#261; na swojej drodze prawor&#281;cznych graczy ni&#380; oni lewor&#281;cznego zawodnika. Do tej pory uda&#322;o mi si&#281; spotka&#263; dw&#243;ch ma&#324;kut&#243;w, reszta pojedynk&#243;w by&#322;a z &#8222;prawymi&#8221;. Wynika st&#261;d wniosek &#380;e dla lewor&#281;cznego gra z prawor&#281;cznym to chleb powszedni, przeciwnie dla prawor&#281;kiego zawodnika mecz z lewor&#281;kim to jak odkrywanie Nowej Ziemi. I nie chodzi mi bynajmniej jedynie o zjawiska natury psychicznej czy taktycznej. Wa&#380;ny jest aspekt techniki samej gry. Rozs&#261;dny amator wie &#380;e najs&#322;abszym statystycznie wra&#380;liwym punktem przeciwnika jest jego bekhend. Naturalnym (wyuczonym) wobec tego sposobem gry prawor&#281;kiego jest forhendowa gra po linii i backhandowa po krosie, co w przypadku [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/lewym-byae-czyli-gra-z-zaskoczenia/1761/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Lewy&#8221; &#8211; koszmar ka&#380;dego z nas</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/lewy-koszmar-kadego-z-nas/1687</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/lewy-koszmar-kadego-z-nas/1687#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 11:44:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Grzegorz Żywczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Taktyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/lewy-koszmar-kadego-z-nas/1687</guid>
		<description><![CDATA[Spotkanie na korcie gracza lewor&#281;cznego o podobnym poziomie do naszego jest rzadko&#347;ci&#261; na amatorskich kortach. Co jednak zrobi&#263; by mu si&#281; przeciwstawi&#263;? Dla niego gra z prawor&#281;cznym przeciwnikiem to chleb powszedni i ma takiego gracza m&#243;wi&#261;c potocznie obcykanego na wszystkie strony. Niestety my prawor&#281;czni ju&#380; tak dobrze nie mamy. W dalszej cz&#281;&#347;ci tego tekstu postaram si&#281; przekaza&#263; Wam gar&#347;&#263; w&#322;asnych uwag i spostrze&#380;e&#324; bazuj&#261;cych na moich potyczkach z tzw. ma&#324;kutami. Nikt z nas nie chce &#322;atwo polec z przeciwnikiem, kt&#243;ry w sumie jest do ogrania, a tak mamy szanse na srogie baty zanim po&#322;apiemy si&#281; w k&#261;tach, rotacjach i za&#322;apiemy o co w tym wszystkim chodzi. Zasada generalna na jakiej opiera si&#281; tenis ma tu doskona&#322;e zastosowanie &#8211; narzuci&#263; w&#322;asny styl gry, w tym przypadku raczej kierunki i rotacje. Poprowad?my tak gr&#281; by&#347;my to my grali forhendem a przeciwnik bekhendem. Zacznijmy jednak od pocz&#261;tku: I. Serwis. a. Na stron&#281; r&#243;wnowagi podanie wyrzucaj&#261;ce to w sumie to samo co u prawor&#281;cznego takie samo podanie ale na stron&#281; przewagi, nie ma si&#281; co rozwodzi&#263;, ka&#380;dy powinien wiedzie&#263; jak sobie radzi&#263;. Zagro&#380;eniem jest podanie do &#347;rodka kortu bo idzie w nasz bekhend i jest odchodz&#261;ce. Poza tym, &#322;atwiej jest trafi&#263; p&#322;asko/ma&#322;&#261; rotacj&#261; blisko [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/lewy-koszmar-kadego-z-nas/1687/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozdzia&#322; 7: Serwis</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-7-serwis/1320</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-7-serwis/1320#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 May 2008 07:20:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Surma</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/rozdzia-7-serwis/1320</guid>
		<description><![CDATA[Serwis jako najbardziej z&#322;o&#380;one zagranie tenisowe sprawia amatorom najwi&#281;cej k&#322;opot&#243;w. Jeden z nich jest taki &#380;e aby w og&#243;le rozegra&#263; mecz, musz&#261; si&#281; nim pos&#322;ugiwa&#263;. To co mamy okazj&#281; obserwowa&#263; na kortach wok&#243;&#322; nas to jakie&#347; &#322;ama&#324;ce z wykorzystaniem jedynie przedramienia, na zgi&#281;tej w &#322;okciu r&#281;ce. Wprawdzie nieumiej&#281;tno&#347;&#263; bardzo dobrego pos&#322;ugiwania si&#281; serwisem u amator&#243;w wyst&#281;puj&#261;ca nader cz&#281;sto nie zawsze wi&#261;&#380;e z &#8222;kar&#261;&#8221;, za spraw&#261; r&#243;wnie ma&#322;ego znaczenia jakie amatorzy przyk&#322;adaj&#261; do returnu. Dlaczego wobec tego warto po&#347;wi&#281;ci&#263; odrobin&#281; uwagi aby lepiej wykonywa&#263; ten element? To w&#322;a&#347;nie w&#347;r&#243;d amator&#243;w wyst&#281;puje najwi&#281;ksze zr&#243;&#380;nicowanie umiej&#281;tno&#347;ci w tym elemencie i dobre pos&#322;ugiwanie si&#281; serwisem zapewnia czasami decyduj&#261;c&#261; przewag&#281; nad przeciwnikiem. Osoba dysponuj&#261;ca bardzo dobrym podaniem du&#380;o &#322;atwiej jest w stanie wygrywa&#263; swoje gemy serwisowe ni&#380; musi to wybiega&#263; i ugra&#263; przeciwnik. Nie mo&#380;na r&#243;wnie&#380; przeceni&#263; przewagi psychologicznej jak&#261; daje &#322;atwe wygrywanie w&#322;asnych gem&#243;w. Dobry serwis pozwoli nam oszcz&#281;dzi&#263; si&#322;y w pojedynku z dobrze broni&#261;cym si&#281; przeciwnikiem, jak uzyska&#263; przewag&#281; sytuacyjn&#261; zmuszaj&#261;c przeciwnika ju&#380; pierwszym zagraniem do obrony. 1. Okno serwisowe Sk&#261;d si&#281; bierze podstawowa trudno&#347;&#263; trafienia mocnym serwisem przez amator&#243;w nie posiadaj&#261;cych zwykle wyuczonego i zapami&#281;tanego schematu ruchowego ? Odpowied? brzmi: z geometrii miejsca trafienia. Przyjmijmy &#380;e celujemy mocn&#261;, p&#322;ask&#261;, nie rotowan&#261; pi&#322;k&#261;, [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-7-serwis/1320/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozdzia&#322; 6: Wolej &#8211; p&#243;&#322;wolej, drajw</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-6-wolej-powolej-drajw/1401</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-6-wolej-powolej-drajw/1401#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 May 2008 17:55:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tenis NET</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/rozdzia-6-wolej-powolej-drajw/1401</guid>
		<description><![CDATA[Istnieje taki przesąd wśród amatorów, że gdy mamy wybór wejścia na piłkę i poczekania aż opadnie i zagrania jej półwolejem, to dużo lepiej zdecydować się na ten drugi wariant. I wygodniej i łatwiej. Pozornie tak. Grając półwoleja piłka nie ma prawa pójść w dół. Zawsze pójdzie w górę ( prosta fizyka ). Poza tym nasz mózg dużo lepiej ocenia gdzie się piłka odbije, niż jak się zachowa po odbiciu lub w locie. Dlatego dużo łatwiej nadstawić rakietę w miejscu gdzie piłka się odbije niż kombinować z zamachem i jeszcze nie daj Bóg ugiąć nogi. To wszystko prawda. Tylko istnieje różnica między przebiciem piłki a zagraniem półwoleja tak, aby przeciwnik sobie z tym zagraniem nie poradził. I. PółWOLEJ 1. Technika Nie ma się co rozpisywać. Rakieta przed sobą, nogi ugięte, wzrok na piłce. Tyle. Ruchy przy tym zagraniu są i tak minimalne i wręcz intuicyjne. Liczy się tak naprawdę tylko jak szybko znajdziemy się przy tej piłce, ile mamy czasu i jak dobrym czuciem dysponujemy. Jeżeli rękę mamy wyrobioną, to zagramy półwoleja wręcz zza pleców. Nie polecamy takich rozwiązań, ale jest to możliwe do wykonania ( w przeciwieństwie do wszystkich innych zagrań ). Nie szczęd?my też ugięcia w kolanach. Dużo łatwiej [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-6-wolej-powolej-drajw/1401/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozdział 5: Wolej &#8211; prowadzenie rakiety w zależności od rodzaju piłki</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-5-wolej-prowadzenie-rakiety-w-zalenoci-od-rodzaju-piki-kt-kierunek-wysokoae-rotacja/1300</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-5-wolej-prowadzenie-rakiety-w-zalenoci-od-rodzaju-piki-kt-kierunek-wysokoae-rotacja/1300#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 13:51:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tenis NET</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/rozdzia-5-wolej-prowadzenie-rakiety-w-zalenoci-od-rodzaju-piki-kt-kierunek-wysokoae-rotacja/1300</guid>
		<description><![CDATA[Tenis nie jest grą w kropki czy kółko i krzyżyk, więc na nasze nieszczęście wykorzystuje wszystkie niedogodności naszego czterowymiarowego świata. Jeżeli zdamy sobie sprawę, że interesują nas nie tylko zagrania lewo-prawo, ale jeszcze przód-tył i dół-góra, to ból głowy gwarantowany. A jak dodamy do tego jeszcze przeróżne rotacje piłki, która wędruje po tych wszystkich torach ( nierzadko po wszystkich naraz ), to robi się z tego naprawdę wybuchowy koktajl. Jak zwykle nie zajmiemy się szeroko pojętą techniką tylko skupimy na jej niuansach. Mówiliśmy już o wolejach przygotowujących i kończących, jednak piłka pasywna jak i agresywna mogą mieć wiele postaci. Teoretycznie piłka podniesiona jest zagraniem defensywnym. Nic bardziej mylnego. Taka definicja zagrania nie weryfikuje jego charakteru. Jeżeli ta podniesiona piłka jest mocnym topspinem, który przelatuje nad naszą głową o jakiś metr, to zaczynają się nie lada kłopoty. Takie zagranie można spokojnie wykonać bardzo agresywnie, jeżeli dysponujemy mocnym nadgarstkiem, bez obawy o aut. Jeżeli na dodatek stoimy bliżej siatki niż 2-2.5m to możemy się w zasadzie tylko ratować. Smecz z backhandu? Może kiedy indziej. Obszar optymalnego trafienia woleja znajduje się między barkami a czubkiem naszej głowy. Co zatem zrobić, gdy piłka wylatuje poza ten obszar? Wtedy już jesteśmy zmuszeni do rezygnacji z [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-5-wolej-prowadzenie-rakiety-w-zalenoci-od-rodzaju-piki-kt-kierunek-wysokoae-rotacja/1300/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozdzia&#322; 4: Wolej ko&#324;cz&#261;cy</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-4-wolej-konczcy/1299</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-4-wolej-konczcy/1299#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 13:45:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tenis NET</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/rozdzia-4-wolej-konczcy/1299</guid>
		<description><![CDATA[To zagranie jest tym samym czym as dla serwisu. Optymalnym rozwiązaniem jest zagranie tak by przeciwnik w ogóle nie dosięgną piłki, ewentualnie wyrzucił ją w aut. Jak to osiągnąć? Po pierwsze technika Jak już dostajemy wykładkę staramy się najpierw zająć najlepszą możliwą pozycję czyli znale?ć się jak najbliżej siatki. To otwiera kąty i pozwala nam grać znad siatki czyli ?zbijać? piłkę. Powinniśmy pamiętać też, o ile jest to możliwe, by zyskać na dynamice strać się uderzać z lekkiego dojścia a nie z pozycji statycznej z samego wejścia poprzecznego na nodze. To ?dojście? do piłki daje nam dodatkową moc a więc dynamikę zagrania. Samo uderzenie wykonujemy klasycznie, bez użycia nadgarstka. Pozostaje on zablokowany a to nasze ramie wykonuje zdecydowany ruch w przód. Po drugie taktyka Gdzie zagrać? Generalnie tam gdzie nie ma przeciwnika. To przecież wynika z samego charakteru zagrania. Mamy piłkę skończyć. Tutaj nie ma się co silić na głębsze wywody. Wszyscy wiemy jak jest. Trzeba po prostu ocenić gdzie jest przeciwnik i co robi ? w jakim tempie i w jaki sposób się przemieszcza. Tu jeszcze trzeba wspomnieć o jednym. Zagranie w otwarty kort powinno być wykonane jak najbardziej dynamicznie. Jest jeszcze jednak inne wyjście, bardziej bezpieczne o ile [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-4-wolej-konczcy/1299/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

