<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>tenis net &#187; Abc tenisa</title>
	<atom:link href="http://www.tenis.net.pl/tenis/abc-tenisa/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.tenis.net.pl</link>
	<description>tenis ziemny w kraju i na świecie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 20:02:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
		<item>
		<title>Wolej krok po kroku. Część trzecia, czyli &#8211; w końcu gramy woleja!</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/wolej-krok-po-kroku-czesc-trzecia-czyli-w-koncu-gramy-woleja/15747</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/wolej-krok-po-kroku-czesc-trzecia-czyli-w-koncu-gramy-woleja/15747#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Sep 2011 08:59:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławek Mróz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik Sławka]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Taktyka]]></category>
		<category><![CDATA[Technika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/?p=15747</guid>
		<description><![CDATA[No nareszcie. Uczyniliśmy już dwa kroki w kierunku prawidłowego woleja, a jak dotąd nie dotknęliśmy jeszcze piłki! Gdy byłem dzieckiem, nic nie wywoływało mojego zniecierpliwienia bardziej niż &#8222;gra wstępna&#8221;, czyli ćwiczenia bez rakiet. Nie mogłem się doczekać momentu, gdy chwycę za moje tenisowe narzędzie i zacznę odbijać pierwsze piłki. W naszej wolejowej edukacji właśnie dochodzimy do tego momentu. Co bynajmniej nie oznacza, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie! Nie będzie, bo pierwszy wolej rzadko bywa wysoki, &#8222;wiszący&#8221;, z tych, co to tylko trzepnąć rakietą i zapomnieć. Pierwszy wolej zazwyczaj trzeba wygrzebać gdzieś spod nóg i skierować w taki sposób, by następna piłka od przeciwnika była już klasyczną wystawką. Taką wystawkę potraktujemy już bezwzględnie, w międzyczasie docierając do celu wycieczki czyli w bezpośrednie sąsiedztwo siatki. Tak, wiem, to nie jest żelazny scenariusz. Naprawdę demolujący atak często owocować będzie bezpośrednią wystawką, o ile w ogóle piłka do Ciebie wróci. Życie uczy jednak, że od trudnych wolejów nie uciekniesz, zwłaszcza jeżeli grasz przeciwko doświadczonym tenisistom, oswojonym także z grą podwójną. Grą podwójną, gdzie zwykle brak miejsca na klasyczne passing shoty i umiejętność miękkiego grania pod nogi pozwala wygrać wyścig do siatki i w konsekwencji kolejne wymiany. Na niskie woleje zatem należy się przygotować&#8230; [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/wolej-krok-po-kroku-czesc-trzecia-czyli-w-koncu-gramy-woleja/15747/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wolej krok po kroku. Część druga, czyli &#8211; atakujemy!</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/wolej-krok-po-kroku-czesc-druga-czyli-atakujemy/14879</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/wolej-krok-po-kroku-czesc-druga-czyli-atakujemy/14879#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jul 2011 09:20:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławek Mróz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik Sławka]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Taktyka]]></category>
		<category><![CDATA[Technika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/?p=14879</guid>
		<description><![CDATA[A więc jednak ruszamy do siatki! Decyzja podjęta, nie ma odwrotu! Odwrotu nie ma, bo i nie ma nic gorszego niż brak zdecydowania w tenisie. W każdym aspekcie. Atak do siatki nie jest tu wyjątkiem. Oczywistym bowiem jest, że niepewność podczas ataku znacząco uwydatnia ryzyko znalezienia się w samobójczej pozycji na korcie. Zbyt daleko od siatki, by swobodnie grać woleja. Zbyt głęboko w środku własnej połówki, by skutecznie podjąć wymianę z kozła. Wprost idealnie dla przeciwnika, by zagrał nam piłkę pod nogi i wygrał wymianę w ten sposób bezpośrednio, względnie sam stworzył sobie wymarzoną sytuację do ataku. A więc ruszamy zdecydowanie. Szybko! Szybko z tego samego powodu, jak wyżej. Nie chcemy, by rywal złapał nas w niewygodnej pozycji, z piłką pod nogami, kiedy to wyciągając niziutkiego woleja czy półwoleja i podnosząc piłkę do góry sami prosimy się o swobodne minięcie. Im bliżej siatki znajdziemy się w momencie zagrania pierwszego woleja, tym rzecz jasna lepiej. Tym większy komfort uderzenia, tym większe pole manewru. Dlatego też nieco w kategoriach mitologii traktować należy przekonanie, że im silniejsze uderzenie poprzedzające atak, tym lepiej. Nic podobnego! Siła jest tu, podobnie jak i w wielu innych przypadkach, zdecydowanie przereklamowana. Uderzenie poprzedzające atak musi być, co oczywiste [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/wolej-krok-po-kroku-czesc-druga-czyli-atakujemy/14879/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wolej krok po kroku. Część pierwsza, czyli: cel ataku.</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/wolej-krok-po-kroku-czesc-pierwsza-czyli-cel-ataku/12823</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/wolej-krok-po-kroku-czesc-pierwsza-czyli-cel-ataku/12823#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Mar 2011 15:23:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławek Mróz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik Sławka]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Technika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/?p=12823</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem, jak to się ma do Twoich doświadczeń, ale z moich wynika, że największym problemem przy nauce poszczególnych uderzeń jest spora ilość detali, o których jednocześnie należy pamiętać. Wystarczy, że człowiek &#8211; przykładowo &#8211; skupi się na prawidłowym zamachu, a już szwankuje praca nóg czy inny niuans. Ciekawy sposób na poradzenie sobie z tym problemem znaleźli autorzy książki, którą niebawem prezentować będę na blogu. Starają się maksymalnie upraszczać uderzenia, wydobywać niezbędne minimum techniczne i wpajać uczniom na początek jako dobrą podstawę do dalszego doskonalenia. Ja w niniejszym cyklu pójdę nieco inną drogą. Drogą, z której skorzystać mogą nie tylko początkujący. Bo nigdy nie jest tak, że można sobie odpuścić szczegółową analizę własnych uderzeń. Nigdy też nie zaszkodzi podjąć dyskusję na temat najdrobniejszych choćby elementów. Dlatego od dziś rozbijać będę wszystkie forhendy, bekhendy, woleje i inne takie na czynniki pierwsze. Kroki, nad którymi będę się pastwił osobno. Dlaczego najpierw wolej? A tak mnie naszło, po niedawnym delektowaniu się finałem z udziałem Karolinki Woźniackiej, że braki w woleju ma wielu z nas. Zgoda, częściowo dlatego, że postęp w technologii i wyszkoleniu ułatwia obronę przeciwko atakom wolejowym i szkolenie gry przy siatce w nowoczesnym tenisie traci nieco na znaczeniu w porównaniu z [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/wolej-krok-po-kroku-czesc-pierwsza-czyli-cel-ataku/12823/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na &#8222;skróty&#8221; do celu&#8230;</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/na-skroty-do-celu/11256</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/na-skroty-do-celu/11256#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Dec 2010 11:28:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławek Mróz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik Sławka]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Technika]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/?p=11256</guid>
		<description><![CDATA[Dowód tenisowej maestrii. Bliskiego perfekcji wyczucia piłki, kortu i pozycji przeciwnika. Dla kibiców &#8211; chwila oddechu od nieustających wymian płaskich bomb. Efektowny przerywnik. Dropszot, spolszczony jeszcze bardziej do miana &#8222;skróta&#8221;. Czasem grany w sposób absolutnie kaskaderski&#8230; &#8230; czasem wręcz przypadkowy. Nie od rzeczy byłoby jednak nauczyć się grać dropszota świadomie. A potem opanować tę umiejętność biegle i i z pełną premedytacją wpleść w taktykę. Innymi słowy &#8211; wiedzieć kiedy zastosować. Bo skrócik to uderzenie wyjątkowe i w wyjątkowych sytuacjach należy je grać. Zazwyczaj nie warto przesadzać z częstotliwością, chyba że przeciwnik ewidentnie ma problem z poruszaniem się w kierunku siatki, czy to na skutek kiepskiego wytrenowania, czy też kontuzji. W jakich konkretnie sytuacjach stosować? Odpowiedź możnaby podstawić adekwatną do tego typu pytań i brzmiałaby wówczas: &#8222;To zależy!&#8221;. Kilka uniwersalnych wskazówek jednak można tu przytoczyć: - rywal okopany głęboko za linią końcową, nastawiony na defensywny tenis, demonstrujący skrajną alergię na granie czegokolwiek choć pozornie przypominającego woleja. Wówczas okazjonalny dropszot daje nie tylko szansę bezpośredniego wygrania punktu, ale (co wręcz cenniejsze) wybija takiego zawodnika z rytmu i zmusza do grania nieswojego tenisa. Daje zatem efekt najbardziej pożądany z punktu widzenia taktyki. - rywal poruszający się w przeciwnym kierunku, czyli tak zwane &#8222;zagranie [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/na-skroty-do-celu/11256/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Serwis, część trzecia. &#8222;Podkręcamy&#8221;!</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/serwis-czesc-trzecia-podkrecamy/7346</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/serwis-czesc-trzecia-podkrecamy/7346#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 09:27:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sławek Mróz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły / Analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik Sławka]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Technika]]></category>
		<category><![CDATA[serwis]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/?p=7346</guid>
		<description><![CDATA[Jedziemy z koksem, jak to mawiają. Dziś wałkuję znów podanie bo, po pierwsze, musimy omówić podstawy rotacji serwisowej by móc ruszyć dalej z deblem, a po drugie &#8211; urzekła mnie pierwsza porada dotycząca serwisu z subskrypcji mailowej Brenta Abela. O moim ostatnim internetowym odkryciu pisałem już na blogu wcześniej, dziś pora wcielić nabytą tą drogą wiedzę w moją publikację. I tak się składa, że właśnie przy okazji mogę niniejszy odcinek wzbogacić o inauguracyjną sugestię serwisową Brenta. Ale o tym później. Pisałem, że zarówno pierwszy jak i drugi serwis należy wykonać z taką samą dynamiką, a ryzyko błędu minimalizować pracą nadgarstka w momencie uderzenia. Przede wszystkim. Odpowiedni skręt nadgarstka, czyli poprowadzenie główki rakiety nie tylko z tyłu do przodu, ale też i nieco zza pleców (pamiętaj, że stoisz bokiem do siatki w czasie uderzenia), połączone z lekkim obrotem płaszczyzny naciągu daje efekt podstawowej rotacji, czyli bocznej. Lekką, niejako naturalną rotację tego typu można też uzyskać poprzez silniejszy skręt barków w bok bezpośrednio po wyrzucie i dynamiczne wyprostowanie ciała w finalnej części serwisu. Efekt powyższego to, jak pisałem, zazwyczaj rotacja boczna, czyli piłka po koźle odskakuje nieco w bok, w kierunku naszej strony forhendowej. I jakkolwiek z pewnością jest to zwrot dla [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/serwis-czesc-trzecia-podkrecamy/7346/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozdzia&#322; 7: Serwis</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-7-serwis/1320</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-7-serwis/1320#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 May 2008 07:20:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Surma</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/rozdzia-7-serwis/1320</guid>
		<description><![CDATA[Serwis jako najbardziej z&#322;o&#380;one zagranie tenisowe sprawia amatorom najwi&#281;cej k&#322;opot&#243;w. Jeden z nich jest taki &#380;e aby w og&#243;le rozegra&#263; mecz, musz&#261; si&#281; nim pos&#322;ugiwa&#263;. To co mamy okazj&#281; obserwowa&#263; na kortach wok&#243;&#322; nas to jakie&#347; &#322;ama&#324;ce z wykorzystaniem jedynie przedramienia, na zgi&#281;tej w &#322;okciu r&#281;ce. Wprawdzie nieumiej&#281;tno&#347;&#263; bardzo dobrego pos&#322;ugiwania si&#281; serwisem u amator&#243;w wyst&#281;puj&#261;ca nader cz&#281;sto nie zawsze wi&#261;&#380;e z &#8222;kar&#261;&#8221;, za spraw&#261; r&#243;wnie ma&#322;ego znaczenia jakie amatorzy przyk&#322;adaj&#261; do returnu. Dlaczego wobec tego warto po&#347;wi&#281;ci&#263; odrobin&#281; uwagi aby lepiej wykonywa&#263; ten element? To w&#322;a&#347;nie w&#347;r&#243;d amator&#243;w wyst&#281;puje najwi&#281;ksze zr&#243;&#380;nicowanie umiej&#281;tno&#347;ci w tym elemencie i dobre pos&#322;ugiwanie si&#281; serwisem zapewnia czasami decyduj&#261;c&#261; przewag&#281; nad przeciwnikiem. Osoba dysponuj&#261;ca bardzo dobrym podaniem du&#380;o &#322;atwiej jest w stanie wygrywa&#263; swoje gemy serwisowe ni&#380; musi to wybiega&#263; i ugra&#263; przeciwnik. Nie mo&#380;na r&#243;wnie&#380; przeceni&#263; przewagi psychologicznej jak&#261; daje &#322;atwe wygrywanie w&#322;asnych gem&#243;w. Dobry serwis pozwoli nam oszcz&#281;dzi&#263; si&#322;y w pojedynku z dobrze broni&#261;cym si&#281; przeciwnikiem, jak uzyska&#263; przewag&#281; sytuacyjn&#261; zmuszaj&#261;c przeciwnika ju&#380; pierwszym zagraniem do obrony. 1. Okno serwisowe Sk&#261;d si&#281; bierze podstawowa trudno&#347;&#263; trafienia mocnym serwisem przez amator&#243;w nie posiadaj&#261;cych zwykle wyuczonego i zapami&#281;tanego schematu ruchowego ? Odpowied? brzmi: z geometrii miejsca trafienia. Przyjmijmy &#380;e celujemy mocn&#261;, p&#322;ask&#261;, nie rotowan&#261; pi&#322;k&#261;, [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-7-serwis/1320/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozdzia&#322; 6: Wolej &#8211; p&#243;&#322;wolej, drajw</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-6-wolej-powolej-drajw/1401</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-6-wolej-powolej-drajw/1401#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 May 2008 17:55:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tenis NET</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/rozdzia-6-wolej-powolej-drajw/1401</guid>
		<description><![CDATA[Istnieje taki przesąd wśród amatorów, że gdy mamy wybór wejścia na piłkę i poczekania aż opadnie i zagrania jej półwolejem, to dużo lepiej zdecydować się na ten drugi wariant. I wygodniej i łatwiej. Pozornie tak. Grając półwoleja piłka nie ma prawa pójść w dół. Zawsze pójdzie w górę ( prosta fizyka ). Poza tym nasz mózg dużo lepiej ocenia gdzie się piłka odbije, niż jak się zachowa po odbiciu lub w locie. Dlatego dużo łatwiej nadstawić rakietę w miejscu gdzie piłka się odbije niż kombinować z zamachem i jeszcze nie daj Bóg ugiąć nogi. To wszystko prawda. Tylko istnieje różnica między przebiciem piłki a zagraniem półwoleja tak, aby przeciwnik sobie z tym zagraniem nie poradził. I. PółWOLEJ 1. Technika Nie ma się co rozpisywać. Rakieta przed sobą, nogi ugięte, wzrok na piłce. Tyle. Ruchy przy tym zagraniu są i tak minimalne i wręcz intuicyjne. Liczy się tak naprawdę tylko jak szybko znajdziemy się przy tej piłce, ile mamy czasu i jak dobrym czuciem dysponujemy. Jeżeli rękę mamy wyrobioną, to zagramy półwoleja wręcz zza pleców. Nie polecamy takich rozwiązań, ale jest to możliwe do wykonania ( w przeciwieństwie do wszystkich innych zagrań ). Nie szczęd?my też ugięcia w kolanach. Dużo łatwiej [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-6-wolej-powolej-drajw/1401/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozdział 5: Wolej &#8211; prowadzenie rakiety w zależności od rodzaju piłki</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-5-wolej-prowadzenie-rakiety-w-zalenoci-od-rodzaju-piki-kt-kierunek-wysokoae-rotacja/1300</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-5-wolej-prowadzenie-rakiety-w-zalenoci-od-rodzaju-piki-kt-kierunek-wysokoae-rotacja/1300#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 13:51:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tenis NET</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/rozdzia-5-wolej-prowadzenie-rakiety-w-zalenoci-od-rodzaju-piki-kt-kierunek-wysokoae-rotacja/1300</guid>
		<description><![CDATA[Tenis nie jest grą w kropki czy kółko i krzyżyk, więc na nasze nieszczęście wykorzystuje wszystkie niedogodności naszego czterowymiarowego świata. Jeżeli zdamy sobie sprawę, że interesują nas nie tylko zagrania lewo-prawo, ale jeszcze przód-tył i dół-góra, to ból głowy gwarantowany. A jak dodamy do tego jeszcze przeróżne rotacje piłki, która wędruje po tych wszystkich torach ( nierzadko po wszystkich naraz ), to robi się z tego naprawdę wybuchowy koktajl. Jak zwykle nie zajmiemy się szeroko pojętą techniką tylko skupimy na jej niuansach. Mówiliśmy już o wolejach przygotowujących i kończących, jednak piłka pasywna jak i agresywna mogą mieć wiele postaci. Teoretycznie piłka podniesiona jest zagraniem defensywnym. Nic bardziej mylnego. Taka definicja zagrania nie weryfikuje jego charakteru. Jeżeli ta podniesiona piłka jest mocnym topspinem, który przelatuje nad naszą głową o jakiś metr, to zaczynają się nie lada kłopoty. Takie zagranie można spokojnie wykonać bardzo agresywnie, jeżeli dysponujemy mocnym nadgarstkiem, bez obawy o aut. Jeżeli na dodatek stoimy bliżej siatki niż 2-2.5m to możemy się w zasadzie tylko ratować. Smecz z backhandu? Może kiedy indziej. Obszar optymalnego trafienia woleja znajduje się między barkami a czubkiem naszej głowy. Co zatem zrobić, gdy piłka wylatuje poza ten obszar? Wtedy już jesteśmy zmuszeni do rezygnacji z [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-5-wolej-prowadzenie-rakiety-w-zalenoci-od-rodzaju-piki-kt-kierunek-wysokoae-rotacja/1300/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozdzia&#322; 4: Wolej ko&#324;cz&#261;cy</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-4-wolej-konczcy/1299</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-4-wolej-konczcy/1299#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 13:45:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tenis NET</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/rozdzia-4-wolej-konczcy/1299</guid>
		<description><![CDATA[To zagranie jest tym samym czym as dla serwisu. Optymalnym rozwiązaniem jest zagranie tak by przeciwnik w ogóle nie dosięgną piłki, ewentualnie wyrzucił ją w aut. Jak to osiągnąć? Po pierwsze technika Jak już dostajemy wykładkę staramy się najpierw zająć najlepszą możliwą pozycję czyli znale?ć się jak najbliżej siatki. To otwiera kąty i pozwala nam grać znad siatki czyli ?zbijać? piłkę. Powinniśmy pamiętać też, o ile jest to możliwe, by zyskać na dynamice strać się uderzać z lekkiego dojścia a nie z pozycji statycznej z samego wejścia poprzecznego na nodze. To ?dojście? do piłki daje nam dodatkową moc a więc dynamikę zagrania. Samo uderzenie wykonujemy klasycznie, bez użycia nadgarstka. Pozostaje on zablokowany a to nasze ramie wykonuje zdecydowany ruch w przód. Po drugie taktyka Gdzie zagrać? Generalnie tam gdzie nie ma przeciwnika. To przecież wynika z samego charakteru zagrania. Mamy piłkę skończyć. Tutaj nie ma się co silić na głębsze wywody. Wszyscy wiemy jak jest. Trzeba po prostu ocenić gdzie jest przeciwnik i co robi ? w jakim tempie i w jaki sposób się przemieszcza. Tu jeszcze trzeba wspomnieć o jednym. Zagranie w otwarty kort powinno być wykonane jak najbardziej dynamicznie. Jest jeszcze jednak inne wyjście, bardziej bezpieczne o ile [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-4-wolej-konczcy/1299/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozdzia&#322; 3: Wolej &#8211; ko&#324;cz&#261;cy a przygotowawczy</title>
		<link>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-3-wolej-konczcy-a-przygotowawczy/1272</link>
		<comments>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-3-wolej-konczcy-a-przygotowawczy/1272#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 18:21:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tenis NET</dc:creator>
				<category><![CDATA[Abc tenisa]]></category>
		<category><![CDATA[Amatorem być]]></category>
		<category><![CDATA[Poradnik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tenis.net.pl/rozdzia-3-wolej-konczcy-a-przygotowawczy/1272</guid>
		<description><![CDATA[Uderzenia wolejowe można klasyfikować według wielu typologii w zależności od tego co we?miemy za punkt odniesienia. W tym artykule zajmiemy się podziałem według kryterium jakim jest sytuacja (pozycja) w jakiej znajdziemy się na korcie. Grając z głębi kortu możemy sobie pozwolić nawet na kilka zwykłych przebić w oczekiwaniu na krótszą piłkę lub złe ustawienie się przeciwnika. Przy siatce już tak nie jest. Kiedy idziemy do siatki to po to by jak najszybciej zakończyć punkt. Tam jesteśmy agresorem, myśliwym, łamiemy pewne status quo. Bąd?my jednak świadomi że tylko jedno zagranie dzieli nas od odwrócenia tej sytuacji. Jeden pasywny wolej, złe pozycjonowanie, kierunek, długość, rotacja zagrania sprawi że to my staniemy się zwierzyną łowną. Dlatego powinniśmy robić wszystko by zagrać wolej agresywny w domyśle kończący. O tym jak i gdzie grać wolejem kończącym opowiemy przy innej okazji. Dziś zajmiemy się tylko wolejem przygotowawczym, który dla amatorów jest chlebem powszednim, nawet jeżeli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Na początku pewne wyjaśnienie. Wolej przygotowawczy to nie tylko wolej zagrywany zaraz po dojściu/w trakcie dochodzenia do siatki. Jest nim każdy wolej jaki nie jest w zamyśle kończący. żeby odpowiedzieć sobie na pytanie jak i gdzie go zagrać przede wszystkim musimy sobie wpierw odpowiedzieć na [...]]]></description>
		<wfw:commentRss>http://www.tenis.net.pl/rozdzia-3-wolej-konczcy-a-przygotowawczy/1272/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

