Taktyczne rozważania

tenis001Zwykle traktujemy taktykę jako sposób rozegrania meczu z określonym zawodnikiem. „Wiem jak z nim grać” — powie z satysfakcją niejeden tenisista. Czasem zdarza się pomyśleć o taktyce jako o stylu gry jaki chcielibyśmy przejawiać na korcie. Taktyka powinna być jednak czymś więcej, czymś co trenujemy wraz z techniką, ogólnym przygotowaniem fizycznym i treningiem mentalnym.

Sprawa wydaje się być dość oczywista. Jeśli skoncentrujemy się na technice w oderwaniu od taktyki, której ma służyć, to będziemy naprawdę świetni w uderzaniu piłek ale nie w wygrywaniu punktów. Jeśli znowu trenując ogólną zapomnimy po co to robimy, to może się okazać, że możemy biegać maratony i zdobywać laury w „spaceru farmera” ale niestety nie możemy przejść pierwszej rundy w turniejach wojewódzkich. Znowu, koncentrując się wyłącznie na naszej psychice możemy stwierdzić, że owszem, przez cały mecz zachowujemy stoicki spokój i cieszymy się grą ale niestety nie cieszymy się wynikami.

Dlatego warto zastanowić się nad tym, co tak naprawdę chcemy robić na korcie. Po co pojawiamy się na treningu rannym czy popołudniowym i w jakim celu jedziemy na turniej do Warszawy. Tego typu rozważania najlepiej rozpocząć od określenia ogólnych cech jakimi ma się charakteryzować nasza gra. Mogą one brzmieć następująco:

  • przejmuję inicjatywę i dyktuję warunki w tak wielu punktach jak to tylko możliwe
  • jestem odważny i podejmuję wszelkie wyzwania
  • utrzymuję wysokie tempo rozgrywanych punktów (np. poprzez grę blisko linii końcowej).

  • Powyższe cechy to tylko przykłady. Każdy tenisista powinien wypracować swoją filozofię gry. Warto jednak wziąć pod uwagę fakt, że we współczesnym tenisie zawodnik jest tak dobry jak skutecznie potrafi wygrywać punkty i jak dobrze radzi sobie w nagłych, kryzysowych sytuacjach na korcie (zarówno w sensie wygrywania punktów z trudnych sytuacji podczas wymiany jak i w sensie wyzwań związanych z rywalizacją). Z tego względu postawa pasywna i charakteryzująca się wyłącznie reagowaniem na to co robi przeciwnik, na dłuższą metę, z góry skazana jest na porażkę.

    Aby ułatwić sobie sprawę, zawodnicy trenujący w grupie, mogą ustalić wspólną strategię gry. Następnie każdy z zawodników może w nieco inaczej wcielać tą strategię w życie podczas meczów czy treningów. W jaki sposób? Stawiając sobie określone zadania. Na przykład — grając z głębi:

  • gram długą piłką w czasie wymian uderzając wysoko nad siatką
    z zagrania kątowego gram również kątowo nie pozwalając przeciwnikowi na zdobycie przewagi sytuacyjnej
  • nie zapominam o słabej stronie rywala

  • często zmieniam rotacją, szybkość i kierunek

  • gdy tylko dostanę krótszą piłkę, nie czekam na nią, idę na całość

  • W ten sposób, po określeniu podstawowych cech gry, każdy zawodnik może ustalić charakterystyczne dla siebie zasady taktyczne dla wszystkich pięciu sytuacji na korcie. Przy ustalaniu własnych założeń taktycznych warto pamiętać, że każda taktyka jest prosta jeśli posiadamy odpowiednie uderzenia. Przeanalizowanie swoich mocnych i słabych stron może być pomocne przy decydowaniu się nad czym chcemy szczególnie intensywnie pracować. Podczas tej analizy dobrze jest spojrzeć na swoją grę nie tylko z widzenia techniki czy taktyki ale także przygotowania ogólnego i mentalnego.

    Załóżmy, że zawodnik ma problemy z forehandem. Mało pewny forehand może być wynikiem jakiś uchybień technicznych, na przykład niedostatecznej rotacji tułowia przy uderzeniu lub nadmiernie usztywnionej ręki czy w końcu niewłaściwego ustawiania się do piłki spowodowanego słabą pracą nóg. Z drugiej strony ten sam problem może być spowodowany podejmowaniem niewłaściwych decyzji w czasie meczu. Być może tenisista gra z forehandu bardzo ryzykownie, decydując się na atak w sytuacji w której jego powodzenie jest mało prawdopodobne. Być może zamiast starać się kończyć każdą akcję winnerem lepiej jest zdobywać część punktów kombinacją dwóch uderzeń np. approach shot + volley. Może w końcu problem nie tkwi w technice ani taktyce. Zawodnik może mieć po prostu za słabe nogi aby odpowiednio ustawić się do piłki lub jego praca nóg jest mało efektywna gdyż przy uderzeniach nie wykorzystuje w pełni mocy mięśni pośladkowych. Podczas naszej analizy nie powinniśmy zapominać również o sferze mentalnej. Może zawodnik wyolbrzymia niedostatki swojego forehandu i to hamuje go przed dalszymi postępami. Może starając się poprawić to uderzenie zmienia strukturę ruchu tak często, że nigdy nie może znale?ć właściwego czucia, albo próbuje całe uderzenie nadmiernie kontrolować, nie pozwalając swojemu ciału odnale?ć właściwej drogi wykonania danego uderzenia po uprzedniej wizualizacji.

    Gdy już wszechstronnie przeanalizujemy swoje mocne i słabe strony, najlepiej jest się skoncentrować na tych mocnych i poświęcić im znacznie więcej czasu treningowego niż słabym. Wynika to z faktu, że nasza mocna strona to nasza broń i to dzięki niej będziemy wygrywać mecze. Oczywiście świetnie byłoby być doskonałym w każdym aspekcie gry, ale takich jak Roger Federer rodzi się naprawdę niewielu. Mając odpowiednią broń można zacząć wykorzystywać słabe strony przeciwnika. Gdy natomiast jej nie mamy, to wyłącznie reagujemy na to co zrobi przeciwnik. A jak już wcześniej zostało powiedziane, taka postawa na dłuższą metę się nie sprawdza.

    Powyższa filozofia daje parę wskazówek co do sposobu przygotowania się do nadchodzącego spotkania. Rutyna przed meczowa powinna zawierać nie tylko ogólną rozgrzewkę organizmu oraz rozgrzewkę poszczególnych uderzeń ale także „rozgrzewkę” mentalną i taktyczną. Mentalnemu i taktycznemu przygotowaniu do meczów najlepiej służy określenie zadań na dany mecz. Można tego dokonać w dowolnej formie, jednakże najwygodniejszą jest wypełnienie formularza zadań meczowych, który można znale?ć w moim poprzednim artykule pt: „Turniejowe wyzwania — jak im sprostać?”.

    Aby wynieść z meczu jak najwięcej wskazówek na przyszłość, ważne jest również dokonanie krótkiej analizy stopnia realizacji zadań, które sobie wyznaczyliśmy. Można ją oczywiście rozszerzyć o spostrzeżenia odnośnie gry swojej i przeciwnika aby w następnym spotkaniu z tą samą osobą, od samego początku mieć nad nią przewagę.

    Jak jednak uzyskać przewagę gdy na początku meczu nie czujemy piłki? Aby wejść w uderzenie dobrzy zawodnicy zwykle uderzają z większą mocą i nieco większą rotacją zamiast zwalniać grę i wyłącznie trzymać piłkę w korcie pozwalając przeciwnikowi na granie z większą determinacją i pewnością siebie. Dodatkowym elementem, który może nam dać przewagę nad przeciwnikiem, szczególnie na kortach ziemnych, może być uwzględnienie w planie danego punktu dodatkowych uderzeń budujących akcję, przy czym uderzenie po krosie ma kluczowe znaczenie dla otwarcia kortu i zmuszenia przeciwnika do biegania. Nie wolno zapominać, że są dwa rodzaje zagrań krosowych (długi i krótki kros) i warto je w pełni wykorzystywać, tak aby siła i moc nie wykluczały różnorodności zagrań.

    Podczas meczu z pewnością przydatna będzie ciągła analiza tego „co kto komu robi na korcie”. W chwilach gdy mamy czas się nad tym zastanowić, warto zadać sobie pytania: „Dlaczego przegrywam? Czy to dlatego, że on gra naprawdę dobrze, czy też moja gra nie jest wystarczająco efektywna tzn. gram zbyt krótką piłką, zbyt wiele neutralnych uderzeń, gram niewystarczająco agresywnie, jestem zbyt przewidywalny w swoich poczynaniach na korcie, zbyt rzadko trafiam pierwszy serwis, moje uderzenia atakujące po których idę na siatkę są zbyt krótkie, zapominam o lobach, dropshotach itd. Taka analiza pozwoli nam na skoncentrowanie się na zadaniu i skieruje nasze myśli na czekające nas zadania, nie pozwalając negatywnym emocjom na przejęcie kontroli nad naszym postępowaniem.

    Aby jeszcze pełniej wykorzystać przerwy na zmianę stron, wskazane jest zastosowanie nieco innego przygotowania mentalnego przed gemami serwisowymi i returnowymi. Przed gemem serwisowym naszym zadaniem jest zrelaksowanie się, przystąpienie do rytuału przed serwisowego z jasnym umysłem, przy rozlu?nionych mięśniach i z zaplanowanym punktem. Przed gemem w którym będziemy returnować, dobrze jest się trochę „podpompować”, nastawić na szybką reakcję i walkę do upadłego o utrzymanie się w wymianie i zdobycie przewagi. Naszym zadaniem jest więc pobudzić się i przygotować organizm do nadchodzących wyzwań.

    Serwując, należy wziąć pod uwagę konieczność trzymania przeciwnika w ciągłej niepewności odnośnie rodzaju i kierunku serwisu. Nie należy jednak z tą różnorodnością przesadzać. Wystarczy co trzeci / czwarty serwis zagrać inaczej od naszego ulubionego aby nasz przeciwnik musiał zgadywać. Grając drugi serwis warto czasem zaryzykować, co może zniechęcić przeciwnika do grania agresywnych returnów. Returnując, warto nastawić się na skuteczne zneutralizowanie pierwszego serwisu (np. przez pewny, długi i szybki return przez środek kortu) lub na bezlitosny atak ze słabszego drugiego serwisu.

    Na koniec parę ogólnych wskazówek odnośnie naszego postępowania w chwilach gdy wygrywamy i przegrywamy. Gdy okoliczności nam sprzyjają i prowadzimy w meczu warto utrzymać korzystny dla nas stan poprzez utrzymanie tempa meczu, podtrzymywanie odważnej gry i koncentracji poprzez zastosowanie rytuałów i planowania punktów, oraz przejmowanie inicjatywy. Gdy przegrywamy, naszym zadaniem jest utrzymanie pozytywnego myślenia. Jedyne co możemy w takiej sytuacji zrobić to poczekać na „nasz moment” walcząc o każdy punkt, a gdy ten moment nadejdzie to zrobić wszystko aby skorzystać z nadarzającej się okazji. Przeciwnik musi wiedzieć, że jeśli będzie grał odrobinę gorzej niż w danej chwili to losy meczu się odwrócą.

    Na podstawie: Advanced Coaches Manual oraz wykładu Frantiska Zlesaka „Psychologia w codziennej pracy trenera” z Sympozjum Trenerów Tenisa

    Krystian Pfeiffer