Szczecin: finał bez polskich tenisistów
Jerzy Janowicz i Łukasz Kubot na półfinale zakończyli występy w szczecińskim Challengerze ATP Pekao Open (z pulą nagród 125 tys. dol.).
Janowicz przegrał 2:6, 1:6 z rozstawionym z numerem drugim Francuzem Florentem Serrą, natomiast Kubot uległ z rozstawionemu z numerem pierwszym Hiszpanowi Albertowi Montanesowi 6:3 1:6 4:6.
“W dzisiejszym meczu, jak i całym turnieju, nauczyłem się tego, że stać mnie na wiele i nie mogę się poddawać. Niestety, wciąż nie udaje mi się znaleźć sponsora, który sfinansowałby dalszy rozwój kariery; wszystkie dotychczasowe rozmowy kończą się niczym. Choćby żeby spokojnie myśleć o przyszłym sezonie potrzebuję mniej więcej 150 tysięcy złotych” - powiedział po meczu Janowicz.
“Miałem propozycję zmiany obywatelstwa i przeniesienia się do Kataru, ale odmówiłem, bo to wiązałoby się też ze zmianą religii. Miałem też możliwość kilkumiesięcznych treningów w Ameryce, na Florydzie. Jeśli nie uda mi się znaleźć sponsora, to być może będę musiał wyprowadzić się z kraju” - dodał.
“Dzisiaj dobrze serwowałem i dzięki temu od razu przejmowałem inicjatywę w grze, a to ułatwiało prowadzenie meczu. Jutro będzie zupełnie inny mecz. Montanes serwuje lżej, ale za to piłka jest bardziej rotowana, więc return nie da żadnej przewagi, a jedynie będzie rozpoczynał długie wymiany” -powiedział Serra, który w finale zmierzy się z Hiszpanem Albertem Montanesem.
“Szkoda szansy, bo dzisiaj Montanes faktycznie był w moim zasięgu, ale w drugim i trzecim secie popełniałem zbyt wiele błędów. Jestem na siebie zły, bo przy moim dużym doświadczeniu tenisowym, nie osiągnąłem dziś tego co chciałem. Oczywiście on jest znacznie wyżej ode mnie, około 60. miejsca w ATP, ale dzisiejszy mecz pokazał, że spokojnie mogę z takimi zawodnikami grać. Porażka będzie mnie długo bolała, ale uważam, że pozostawiam po sobie dobre wrażenie. Zwłaszcza Hiszpanie będą teraz inaczej na mnie patrzeć” - podsumował swój występ Łukasz Kubot.
“Takie mecze, zwłaszcza grane w Polsce, gdzie ma się za sobą tyle ludzi, bolą długo. Cały czas te porażki są w mojej głowie, tą dzisiejszą też będę za rok czy dwa pamiętać. Można oczywiście gdybać, jak wszystko mogłoby się potoczyć. Gdyby dziś było lepiej, mógłbym być ok. 140-150 miejsca w rankingu. To dałoby mi pewność siebie i okazję do pójścia za ciosem” - dodał.
Wyniki meczów 1/2 finału gry pojedynczej:
Albert Montanes (Hiszpania,1)- Łukasz Kubot (Polska) 3:6,6:1,6:4
Florent Serra (Francja,2) - Jerzy Janowicz (Polska) 6:2, 6:1
