Gdzie grają  •   Wyniki na żywo  •   Artykuły  •   Australian Open  •   Roland Garros  •   Wimbledon  •   US Open  •   Davis Cup  •   Fed Cup

“Sport”: Co ze stopami Agnieszki Radwanskiej?

O stopach Agnieszki napisano już całe elaboraty - mówi Robert Radwański o kłopotach córki – pisze Sport.

Agnieszka Radwańska to bezsprzecznie najlepsza polska tenisistka w historii zawodowych rozgrywek. Sezon zakończyła wśród trzydziestu najlepszych zawodniczek świata. To znakomity wynik, choć teoretycznie mogłoby być wyższe miejsce niż 25 (na dzień 19.11.). A to dlatego, że kilka pojedynków w trakcie sezonu krakowianka przegrała nie z powodu bardzo dobrze grającej rywalki, a problemów ze swoimi stopami.

Kilkakrotnie w trakcie sezonu mówiło się o tym, że Polka przegrała mecz, bo nie mogła biegać normalnie z powodu pękających stóp. - Szczególnie na twardej nawierzchni, gdzie w ogóle nie ma poślizgu stopy, zawsze robią się Isi pęcherze. Gdy pękają, to tak, jakby grała ze stopą pociętą żyletkami. To jest potworny ból, na który nie pomagają żadne opatrunki. Zaczęło się to wszystko od Australii, gdzie było wyjątkowo ?le - tłumaczy ojciec, a równocześnie trener naszej tenisistki, Robert Radwański.

Na początku roku z tej właśnie przyczyny Agnieszka wysoko przegrała w halowym turnieju w Paryżu z Niemką Martiną Mueller. Mimo bólu wystąpiła kilka dni pó?niej w eliminacjach imprezy w Dubaju i także szybko odpadła.

- W tym roku trzy razy miałam taki, naprawdę poważny, problem. Na początku myśleliśmy, że to kwestia butów, ale okazało się iż nie. Po prostu mam delikatne stopy i co jakiś czas muszę się liczyć z takimi przykrymi dolegliwościami - stwierdza 18-latka z Krakowa. Po kilku zaskakujących porażkach, rozwiązania problemu, Agnieszka i jej ojciec, szukali u najlepszych specjalistów na Florydzie. Po tych konsultacjach zamówiono specjalne wkładki do butów. Jedna para w cenie 450 dolarów.

- Sprowadzono także dla nas specjalne skarpetki. I muszę tu pochwalić organizację WTA. Oni dbają o to, aby zawodniczce nic nie dolegało. Badają stopy, buty, wkładki… U Agnieszki wszystko okazało się być w porządku. Pani, która w WTA jest za takie rzeczy odpowiedzialna stwierdziła, że pierwszy raz się z takim przypadkiem spotyka. Wszystko jest niby dobrze, a napisali o tym całe elaboraty. O jednej stopie pięć kartek, o drugiej osiem. Przyczyna chyba leży w specyficznej budowie stopy. Jest długa, szczupła i ma mało punktów stycznych z podłożem. Paradoksalnie, gdyby miała płaskostopie, nie byłoby odcisków. Na szczęście nie jesteśmy w tej walce osamotnieni, ale rozwiązanie nie jest takie proste - opowiada Robert Radwański.

Niestety ani wkładki, ani specjalne skarpetki nie okazały się cudownym rozwiązaniem, a problem kilkakrotnie w ciągu roku powracał. Na przykład w przegranym w trzech setach spotkaniu z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową w czasie imprezy w Stuttgarcie.

Agnieszka Radwańska wie już jednak, że w przyszłym sezonie będzie robić wszystko, aby takich bolesnych sytuacji uniknąć. - Na pewno zmienię to, że przed każdym występem, bez względu na to, czy będzie już coś ?le czy jeszcze nie, będę bandażować stopy. Będę po prostu starała się wyprzedzać problem - stwierdziła Agnieszka.

Więcej w Sporcie

Komentarze

Musisz być zalogowany aby komentować.