Novasport

„Rzeczpospolita”: Radwańska nie płakała

21.01.2009
Autor:

Polka przegrała z Kateryną Bondarenko w trzech setach po niezbyt atrakcyjnym meczu. Tego dnia oprócz Polki nie odpadł nikt z rozstawionych tak wysoko. Trudno do tej samej kategorii zaliczyć porażki Dmitrija Tursunowa (nr 29), Rainera Schuettlera (30), Franceski Schiavone (28) czy Aleksandry Wozniak (30).

Kogo bardziej nie dało się w Melbourne pokonać: rywalki czy samej siebie? A może warunków na korcie?

Agnieszka Radwańska: Pogoda pogodą, ale gra zupełnie mi się nie kleiła. Zwłaszcza w I secie. Zresztą wielkiego tenisa nie pokazałam w całym meczu. To nie był mój dzień. Podejrzewałam, że nie będzie tak prosto wygrać z Kateryną, bo ona nie gra zbyt często uderzeń na raz, zdecydowanie woli dłuższe wymiany. Udowodniła to w tym meczu.

Trudno się podnieść po takiej porażce?

Najbardziej boli to, że odpadam w pierwszej rundzie. Nie da się ukryć, że byłam faworytką, ale niespodzianki się zdarzają. W każdym wielkoszlemowym turnieju taka przykrość spotyka w I rundzie 64 zawodniczki, wypadło na mnie. Po meczu siedziałam sobie na ławce i patrzyłam, jak ludzie opuszczają trybuny. Nie myślałam o szybkim prysznicu. Nawet nie zapłakałam. Czasami bywa tak, że po meczu bierze się rakietę i z wściekłości wali nią tak długo, aż nic z niej nie zostanie. A po tym meczu nie było żadnych emocji.

Pani zostały jeszcze w Melbourne występy w deblu.

Debel to debel, patrzę na niego przez palce. Nie nastawiam się na szalony wynik. Ale wychodzę na kort po to, żeby wygrać.

Więcej w Rzeczpospolitej

---
Kategorie wpisu: Australian Open, Przeglad prasy, Wywiady

Comments are closed.

Artykuly

Starcie wszechstronności z siłą w finale Mutua Madrid Open

Niebieska gliniana mączka będzie miejscem dzisiejszego, finałowego spotkania perfekcji Victorii Azarenki z siłą Sereny Williams. Zawodniczki po raz pierwszy w karierze spotkają się w...
Wiecej »

WTA krytykuje Międzynarodową Federację Tenisową

WTA ostatnio stale krytykuje ITF, a co za tym idzie Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Wszystko to z powodu zmiany zasad kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w...
Wiecej »