Amatorem być: Serwis

Serwis jako najbardziej złożone zagranie tenisowe sprawia amatorom najwięcej kłopotów. Jeden z nich jest taki że aby w ogóle rozegrać mecz, muszą się nim posługiwać. To co mamy okazję obserwować na kortach wokół nas to jakieś łamańce z wykorzystaniem jedynie przedramienia, na zgiętej w łokciu ręce. Wprawdzie nieumiejętność bardzo dobrego posługiwania się serwisem u amatorów występująca nader często nie zawsze wiąże z „karą”, za sprawą równie małego znaczenia jakie amatorzy przykładają do returnu.

Dlaczego wobec tego warto poświęcić odrobinę uwagi aby lepiej wykonywać ten element?

To właśnie wśród amatorów występuje największe zróżnicowanie umiejętności w tym elemencie i dobre posługiwanie się serwisem zapewnia czasami decydującą przewagę nad przeciwnikiem. Osoba dysponująca bardzo dobrym podaniem dużo łatwiej jest w stanie wygrywać swoje gemy serwisowe niż musi to wybiegać i ugrać przeciwnik. Nie można również przecenić przewagi psychologicznej jaką daje łatwe wygrywanie własnych gemów. Dobry serwis pozwoli nam oszczędzić siły w pojedynku z dobrze broniącym się przeciwnikiem, jak uzyskać przewagę sytuacyjną zmuszając przeciwnika już pierwszym zagraniem do obrony.

1. Okno serwisowe

Skąd się bierze podstawowa trudność trafienia mocnym serwisem przez amatorów nie posiadających zwykle wyuczonego i zapamiętanego schematu ruchowego? Odpowiedź brzmi: z geometrii miejsca trafienia. Przyjmijmy że celujemy mocną, płaską, nie rotowaną piłką, nie w karo serwisowe a w pewne okno umieszczone pionowo bezpośrednio ponad siatką i jeśli piłka przejdzie przez to „okno” to trafi w karo serwisowe. Jakie są rozmiary owego „okna”? Szerokość jest stała niezależnie od wzrostu grającego i wynosi ok. 2,5m, ale wysokość „widziana” przez uniesioną rakietę uzależniona jest od dosięgu amatora i dla gracza o wzroście 1,9m (dosięgu 2,45m) wynosi ok. 15cm ! Tak, w taką szczelinę (2,5m x 0.15m) musi trafić wysoki amator niepotrafiący nadawać rotacji jeśli chce umieścić mocną piłkę w karo serwisowym. Sytuacja jeszcze się pogarsza wraz z coraz niższym wzrostem gracza i dla amatorów poniżej 1,7m wzrostu „okno” serwisowe pozwalające na serwowanie mocnych płasko bitych piłek nie istnieje.

Jakie mamy środki zaradcze? Najczęściej stosowanym przez amatorów to rezygnacja z mocno uderzanej piłki na rzecz lekko bitej ponad potencjalnym „oknem” i pozwolenie aby prawo powszechnego ciążenia zagięło trajektorię lotu i pomogło piłce trafić tam gdzie chcemy. Jest to jednak prawdopodobne oddanie punktu, a na pewno inicjatywy przeciwnikowi. Dużo skuteczniejsze jest poprawienie geometrycznych proporcji przez serwowanie przed sobą z dynamicznym wejściem w głąb kortu w momencie wykonania uderzenia. Druga możliwość daje zmuszenie rotacją awansującą piłki do wkręcenia się w karo serwisowe (kick), pomimo pozornego lotu dużo ponad dostępnym „oknem”. Takie zagranie pozwala na użycie całej dostępnej siły, utrudniając dodatkowo return przez zastosowanie rotacji.

2. Technika

Najważniejsze w zrozumieniu techniki serwisowej jest poznanie biomechaniki samego uderzenia. Serwis z pośród wszystkich uderzeń angażuje największą ilość mięśni po to aby zapewnić jak najdłuższą drogę rakiety, co przy sile przyłożonej podczas całego ruchu, pozwala na uzyskanie największej prędkości i odpowiedniej rotacji uderzonej piłki. Temu sprzyja boczne ustawienie ze skrętem tułowia i ugięciem nóg, uniesienie ręki z rakietą ponad głowę w momencie wyrzutu, odprowadzenie jej „pętlą” na plecy i wyprowadzenie stamtąd głębokiego ruchu wraz obrotem (prawidłowe sekwencje dostępne są w internecie i podręcznikach). Jeśli ktoś nauczył się wykonywać własną, skuteczną sekwencję serwisową, nie ocierającą się o podane poniżej błędy, niech się jej trzyma, swoboda ruchu serwisowego też jest tu wartością. Wyrzutu piłki powinniśmy dokonywać na wyprostowanej ręce pionowo do góry. Do serwisu stosujemy chwyty od kontynentalnego do wschodniego bekhendowego.

Kluczowe elementy o jakich powinniśmy pamiętać aby serwis był poprawny to że należy uderzyć piłkę wyra?nie przed sobą, w korcie (głębokość zależy od cech motorycznych) i wejść po uderzeniu razem z nią w kort. Druga istotna zasada to ta aby piłkę uderzać w możliwie najwyższym punkcie drogi rakiety, ze względu na uwarunkowania geometryczne kara serwisowego („okno serwisowe”) i osiągnięcie największej możliwej prędkości przez rakietę.
Czego nie wolno? Przede wszystkim wyrzucać piłki za siebie, jak i zagrywać z nieudanego wyrzutu. Zawsze wolno nam złapać piłkę i ponownie poprawnie wyrzucić, inne postępowanie to podarunek dla przeciwnika. Nie należy również serwować stosując uchwyt forhendowy. Próba trafienia takim uchwytem powoduje utratę równowagi. Należy zwrócić uwagę aby uderzenie nie odbywało się na ugiętej ręce.

2.1. Pozycja

Istotnym elementem jest półotwarte ustawienie stóp, jak też ustawienie linii bioder możliwie prostopadle do siatki. Taka pozycja pozwala na prawidłowe wyrzucenie piłki przed sobą w korcie, jak i uniemożliwi utratę równowagi w momencie uderzania.

2.2. Pronacja przedramienia i ruch nadgarstka

Ten sam ruch przedramienia wykonujemy przy forehandzie zamykając uderzenie nadgarstkiem. Nie myślimy o tym – wykonujemy wręcz instynktownie. Wystarczy je więc zaadaptować do serwisu. Zacznijmy od wstępu. Wyobraźmy sobie, że chcemy rakietą przeciąć coś na pół. To jest nasza pozycja wyjściowa. Przed kontaktem z piłką właśnie w ten sposób rakieta powinna być prowadzona. Tak jakbyśmy chcieli zaserwować ramą (można to potraktować jako ćwiczenie utrwalające). Jeżeli ten ruch wejdzie nam w krew, to pronacja przyjdzie instynktownie – serwowanie ramą na dłuższą metę się nie sprawdza. Pamiętajmy też, że to ostatni element serwisowej sekwencji i nie może zaburzać poprzednich. Tak więc po pronacji nie ma już nic, poza wykończeniem ruchu. Nie zginamy ręki, ani broń Boże nie spowalniamy ruchu. Po uderzeniu piłki rozluźniamy wszystkie mięśnie ręki i pozwalamy rakiecie swobodnie opaść za lewą (w przypadku praworęcznego zawodnika) nogą. Jest to element o tyle ważny, że potrafi nawet przeciętny serwis wznieść na wyżyny. Zyskujemy spore przyspieszenie przy płaskich serwisach i niespotykaną dotąd rotację przy podaniach technicznych. To najlepszy i najszybszy sposób na poprawę serwisu. Większość amatorów i tak nie wykorzystuje nóg czy bioder. „Machanie” ręką większości wychodzi całkiem nieźle, ale wielu z nich zapomina lub źle korzysta z nadgarstka. Zacznijmy naukę od uderzeń na sucho, najlepiej z rakietą trzymaną przy sercu. Gdy przyzwyczaimy się do ruchu (co zazwyczaj nie trwa dłużej niż 5 minut) dodajemy do zabawy żółtego, włochatego potwora i ekspediujemy go na drugą stronę kortu. Również trzymając rakietę blisko serca. To warto powtarzać dużo dłużej, gdyż gdy złapiemy rakietę normalnie stracimy znacznie na dynamice ruchu. Wtedy ważna będzie dokładność. Pierwsze efekty powinny być widoczne już po tygodniu średnio-intensywnych treningów (około 5h serwowania).

3. Różnicowanie pierwszego i drugiego serwisu

Powtórzenie pierwszego podania w przypadku popełnienia błędu, pozwala na podjęcie ryzyka w przypadku pierwszego serwisu. Należy go wykonać z pełną siłą i ryzykiem w wariancie najtrudniejszym do returnowania. Wszak ma ono nam umożliwić uzyskanie przewagi sytuacyjnej a w najlepszym wypadku bezpośrednie zdobycie punktu. W rezerwie przecież mamy drugie podanie.

O ile pierwsze podanie ma nam zapewnić przewagę, o tyle drugie ma nas obronić przed uzyskaniem takiej przewagi przez returnującego przeciwnika, gdyż tu nie możemy podjąć już takiego ryzyka jak za pierwszym razem. To bezpieczeństwo możemy uzyskać rezygnując nieco z siły zagrania na rzecz dokładności. Dodając mocną rotację awansującą możemy wykonać jeszcze szybszy ruch rakietą, gdyż jedynie część tej szybkości zostanie przekazana piłce a resztę na wkręcenie tej piłki w karo serwisowe, co dodatkowo utrudni odbiór.

4. Wybory taktyczne

Zasady i stopniowanie jest proste. Serwuj tak aby zdobyć bezpośredni punkt. Dlatego należy obserwować ustawienie odbierającego, gdyż bywa często tak że ustawieniem próbuje on chronić swoja słabszą stronę, dając możliwość bezpośredniego uplasowania asa. Jeśli nie czujesz się na siłach należy serwować tak aby zapewnić od razu na wstępie przewagę taktyczną prowadzącą do jego zdobycia. Jeśli znamy słabszą stronę przeciwnika, a taką jest w 90% bekhend, tam właśnie serwujemy. Na stronę równowagi daje to serwis do środka, a dla przewagi na zewnątrz, jeśli potrafimy z boczną odchodzącą rotacją (szwajsowany). Osoby posiadające mocny płaski serwis, a mające kłopoty z dokładnym plasowaniem powinny często korzystać z serwisu na ciało. Dla pozbawionych refleksu amatorów radzenie sobie z takim podaniem to spore wyzwanie. W przypadku leworękiego serwującego jest dokładnie tak jak wyżej, bo kluczem są umiejętności returnującego, a nie którą ręka serwujemy. Jedyne ułatwienie powstaje przy serwowaniu na stronę przewagi, gdyż umiejętna boczna rotacja jeszcze bardziej wyrzuca przeciwnika na bekhend.

W przypadku drugiego serwisu bezpieczny będzie prawie zawsze wysoki kick na bekhendowej stronie rywala. Przestrzegam przed plasowaniem zwłaszcza drugiego serwisu po stronie forhendowej rywala, w tym również wyrzucającego, ponieważ jest to jedna z mocniejszych stron amatorów i możemy się nadziać na kontrę po linii, lub jeszcze ciaśniejszy kros forhendowy.

5. Typowe grzechy amatora

a) Zbyt niski wyrzut. Wyrzucamy co najmniej na wysokość pełnego dosięgu rakietą, inaczej musimy grać ugiętą w łokciu ręką. Pomijając kontuzje jakiej się w ten sposób możemy nabawić, pozbawiamy się możliwości mocnego zagrania.

b) Zbyt wysoki wyrzut z kolei utrudnia ocenę momentu uderzenia lub powoduje zatrzymanie rozpoczętej sekwencji serwisowej i w efekcie rwany serwis.

c) Nieprawidłowa pozycja. Uderzenie z otwartej pozycji osłabia siłę uderzenia jak też powoduje wytrącenie gracza z równowagi.

d) Wstrzymywanie ręki. Amatorzy obawiający się popełnić błąd przy drugim serwisie podświadomie wstrzymują rękę, powodując nienaturalny ruch, pakujący piłkę przeważnie w siatce.

e) Obserwowanie efektów swojego wspaniałego zagrania zamiast przygotować się na ewentualną odpowiedź.

f) Zbyt krótki serwis. Takie podanie pozwala na wejście przeciwnika w kort i mocne zaatakowanie naszego serwisu.

g) Rotowanie wyrzutu. Amatorzy często podkręcają piłkę palcami zamiast ja wypychać pionowo ku górze.

h) Uderzanie na siłę. Najpierw precyzja, potem siła.

i) Forehandowy chwyt.

6. Uwagi końcowe

– Nie obawiaj się grać mocnego pierwszego serwisu, wtedy mniej się będziesz obawiał odpowiedzi rywala.

– Nie zagrywaj drugiego serwisu nazbyt asekuracyjnie, z większym prawdopodobieństwem stracisz wówczas punkt niż w wyniku błędu podania.

– Rozluźnij się, spinanie się pogarsza tylko sprawę.

– Jak masz kiepski serwis to przynajmniej opanuj dobre go pozycjonowanie. Można zagrać mniej agresywnie ale dokładniej. To przyniesie mniejsze szkody o ile czasem w ogóle takie powstaną.

– Poświęć co jakiś czas całą godzinę na doskonalenie serwisu obserwując efekty wprowadzanych modyfikacji.

– Nagraj własną sekwencję serwisową i popatrz na nią z zewnątrz. Dla porównania możesz użyć dostępnych w Internecie nagrań najlepszych zawodników.