Solinco Heaven Strings Tour Bite

ObrazekDzięki uprzejmości naszego partnera – sklepu Sport Club trafił do mnie naciąg: SOLINCO HEAVEN STRINGS TOUR BITE.

Jest to naciąg co-poliestrowy, dostępny w średnicach 1,15/1,20/1,25/1,30mm. Producent deklaruje, że naciąg ten w głównej mierze ma oferować sporą dynamikę i dostęp do rotacji przy zachowaniu niezłej kontroli i komfortu oraz ma charakteryzować się dobrą trwałością.

Ja jestem sprzętowy „beton”, a do tego marka Solinco jest na naszym rynku praktycznie zupełnie nieznana. Naciąg więc miał na starcie już „ciężko” ;). Zobaczmy więc jak z pojedynku ze mną wyjdzie.

Platformą testową był mój Head Radical YT IG MP. Naciąg wciągnąłem na 25kg, czyli standardowo jak dla mnie. Naciąg o średnicy 1,20mm.

Plusy:

Przede wszystkim rotacja! „Bite” to po angielsku „ugryzienie” czy „ukąszenie”. Czy ten naciąg gryzie lub kąsa piłki? Nie, on je wręcz żre! Piłki rewelacyjnie się wkręcają.

Można zagrać w punkt z laboratoryjną precyzją. Duże brawo, dobra robota :).

Dzięki tej właściwości zyskuje też kontrola. Jest jej bardzo dużo. Co za tym idzie naciąg aż prowokuje by pogłębić zamach i przyspieszyć rękę. Brzmi to oczywiście cudownie, ale jest na tym niestety i pewna rysa. Ale o tym dalej.

Czucie piłki już nie jest takie dobre i zdecydowanie odbiega od miękkich multi ale biorąc pod uwagę minusy tej struny zdecydowałem się jednak umieścić czucie w tym co na plus. Zwyczajnie czucie w innych poliestrach jest gorsze.

Minusy:

Zdecydowanie brak dynamiki. Jak ktoś lubi grać szybko, płasko i ma układ strun 18/20 to jest istna orka na ugorze. Tu zdecydowanie jestem na NIE. Można to pewnie poprawić wykorzystując inne właściwości struny i stosując manewr jaki opiszę poniżej, ale nie oczekiwałbym cudu. Pisałem już w poprzednim akapicie, że naciąg prowokuje do wydłużenia zamachu i przyspieszenia ręki? Nie, nie prowokuje, niestety zmusza. Wiele z tego co zyskujemy na rotacjach i kontroli oddać trzeba na dynamikę, szkoda.

Drugi minus to komfort. Niestety naciąg jest sztywny i stawy go czują. Można się do tego przyzwyczaić a więc nie jest to naciąg z gatunku szkodliwych dla zdrowia i nie jest to jego zdecydowana wada jaka może go przekreślić. Ale trzeba brać na to poprawkę i zejść z siły naciągania co i pozytywnie wpłynie na dynamikę. Inna sprawa, że gram innymi naciągami, więc jak ktoś lubi poliestry to może tego w ogóle nie czuć. Zawsze trzeba mieć na uwadze jaki jest punkt odniesienia.

Wskazówka: biorąc pod uwagę wszystkie powyżej opisane właściwości można spokojnie obniżyć napięcie strun. Dzięki temu doda się mocy i poprawi komfort nie tracąc myślę prawie wcale na kontroli gdyż jest jej pod dostatkiem.

Po kilku grach nie odnoszę wrażenia by naciąg jakoś przesadnie stracił naprężenie i swoją elastyczność. Poliestry mają to do siebie, że tracą naprężenie dość gwałtownie i nie nadają się wtedy do gry. Piłka jest jakby martwa, brak jest czucia i cierpią nasze stawy bo i tak słaby komfort jeszcze spada. W przypadku tej struny nie dało się jak na razie tego zbytnio odczuć, czyli jest to plus.

Producent podkreśla też trwałość tych strun, zobaczymy … ;)

Podsumowanie:

Moja ostateczna ocena jest pozytywna ze wskazanymi oczywiście zastrzeżeniami.

Można polecić ten naciąg graczom o solidnej technice i pełnym zamachu. Można go też polecić tym, którzy uprawiają tenis defensywny, czyli większości amatorów. Natomiast zdecydowanie odradzam ludziom preferującym płaską i dynamiczną grę. Ten naciąg nie został zaprojektowany dla nich. Jeżeli ktoś taki chciałby jednak przetestować jakiś naciąg tej marki to musi poszukać innego modelu.

Jeżeli chodzi o same ramy to ten naciąg będzie w mojej ocenie o wiele lepiej współpracował z przeplotem otwartym 16/19 niż zamkniętym 18/20.

Vivid

Naciąg do kupienia w sklepie internetowym SportClub
.