Head Youtek IG Instinct

headPrzedstawiamy trzeci artykuł z serii recenzji sprzętu tenisowego przez użytkowników forum Tenis NET. Tym razem rakieta Head Youtek Innegra Instinct MP oceniona przez Grzegorza Żywczaka, administratora forum (vel. Vivid).

Parametry:
Główka: 100/ 645
Długość: standard
Waga: 300g
Balans: 320mm
Profil: 23mm / 25mm / 21mm
Przeplot: 16/19

Rakieta:

Rama Marii Szarapowej i Tomasa Berdycha. Oboje ją mają… na plakatach. Rama z aktualnej udanej serii YouTek Innegra, tweener.

Kiedy pierwszy raz brałem ją do ręki byłem mocno sceptyczny. Owszem, producent i testerzy mówili, że to zupełnie inny Instinct od poprzedników, którzy w mojej ocenie i odczuciu byli mocno nieudani i bez wyrazu. Byłem ciekawy co tym razem zaoferuje Head, czy będzie nowa jakość, czy już ostatecznie pogrzebie jak dla mnie tę linię ram.

Zanim przystąpiłem do poważniejszego testowania nowego Instincta miałem już kilka miesięcy wcześniej bardzo krótki z nim kontakt. Zrobił wtedy na mnie bardzo dobre wrażenie, ale za długo bawię się w ten sport by to pozwoliło mi na wygłaszanie jakiejś konstruktywnej opinii.

Czy tym razem rama zasłuży na swoją nazwę? Czy będzie instynktowna? ;)

Rama ma inną paletę niż Radical, czy Prestige, tu rączka jest bardziej kwadratowa, ale to nie Babolat czy Wilson. Jest to odczuwalne ale dla kogoś takiego jak ja ? od lat przyzwyczajonego do headowskiego prostokąta nie jest to uciążliwe.

Gra z linii końcowej:

To zdecydowanie rama do gry z linii końcowej. Rakieta dla ludzi o przyzwoitej technice ceniących sobie trochę gry kombinowanej i czucie piłki. Dla łupaczy jest Extreme. ;)

Rama jest sztywna co ludziom o słabszej technice zapewnia kontrolę i stabilność. Z drugiej strony jak się ją zmiękczy dobrym naciągiem multi to i tym z lepszą techniką nie przeszkadza. Generuje jak dla mnie niesamowitą dynamikę. Ta dynamika jest pod kontrolą i to jest ważne. Mały SW pozwala w dowolnym momencie przyspieszyć, a profil główki i nie za mała masa pozwalają to kontrolować oraz utrzymać stabilność.

Generalnie ? dynamika na ogromny plus, kontrola i stabilność też zdecydowanie pozytywnie.

Można mieć drobne uwagi do czucia. Jeżeli postawimy z jednej strony bezuczuciowego Extreme-a, a z drugiej Prestige-a to Instinct jest między nimi, ale już jednak bliżej mu do Prestige-a.

Jeżeli chodzi o czucie to bym postawił seriami od najgorszej:
Extreme ? Speed ? Instinct ? Radical ? Prestige.

Dostęp do rotacji jest niezły, ale mógłby być lepszy.

Wolej/Półwolej:

W sumie tu mam najwięcej uwag do tej ramy. Siatka i plasowana gra wolejem? To nie ten adres?

Zacznijmy od półwoleja ? tu jest OK. Nie jest to Radical, czy Prestige, ale przecież balans nie ten, masa nie ta i profil ramy inny. Nie może mieć tu, aż tyle kontroli i czucia, za to sama stabilność bez zarzutów. Poza tym półwolej to jednak sporadyczne zagranie.

Dlatego biorąc to wszystko pod uwagę półwolej idzie jednak na plus.

Jeżeli chodzi o woleje to jest przeciętnie. To rakieta do gry z głębi kortu. Jak jest wysoka piłka i trzeba zbić ?młotkiem? to w sumie jest w porządku. Ale jak już leci trudniejsza riposta od rywala to w sumie brakuje czucia, brakuje kontroli i przez to trochę stabilności. Masa nie jest duża, do tego mały SW i spory balans HL. Nie ma się więc co dziwić.

Oceniam to negatywnie, bo gram cięższymi i cieńszymi ramami. Dlatego mam więcej kontroli, czucia i stabilności. Jak ktoś gra tweenerami czy nawet bardziej amatorskimi ramami to Instinct może mu się wydać dobry do gry pod siatką. Ja widzę braki, kwestia punktu odniesienia.

Serwis/Smecz:

16/19, z jednej strony samo się nie wkręca, ale też nie jest to utrudnione. Na tym polu mogło by być lepiej patrząc na szersze przeznaczenie ramy. To znaczy dla zawodniczo grających ludzi, czy tych z dobrą techniką jest OK, dobrze to zbalansowali. Ale dla tych ze słabszą techniką już ciut za mało. Rama ma mały SW więc dobrze się ją rozpędza nad głową.

Kontrola:

Spory Sweetspot. Jak się trafi niecentralnie to nadal można to całkiem nieźle kontrolować. Oczywiście rakieta daje o tym znać, ale jakoś nie jest w tym ?stanowcza?. Kontrola jest na wysokim poziomie (z głębi kortu), do tego niski SW pozwala przyspieszyć jeszcze w końcowej fazie uderzenia. Przydaje się jak trzeba palnąć płaską lufę z dobiegu. Na woleju gorzej.

Stabilność:

Zmienny profil, rama ma przyzwoitą masę, a tylko mały SW. Dlatego stabilność jest na poziomie. Nie mam zastrzeżeń z głębi kortu, na woleju już tak.

Czucie:

To sztywna rama jak na moje standardy. Ale jak ją zmiękczyć dobrym naciągiem multi to jest w porządku. Tylko żeby była jasność, do Radicala trochę brakuje, a do Prestige-a już znacząco. To jest więc ukłon dla tych słabiej technicznie grających. Należy pamiętać, że ci dobrze wyszkoleni technicznie cenią sobie czucie i miękkie ramy, ci słabiej wyszkoleni takie ramy odbierają za wręcz niestabilne i mające lekko problem z kontrolą.

Siła:

Rama o zmiennym profilu. Generuje olbrzymią ilość mocy, ale co bardzo ważne, mocy do okiełznania. Nawet jak się człowiek lekko spóźni, czy nie wejdzie balansem to i tak można soczyście odesłać piłkę i niech się rywal martwi.

Manewrowość:

Jak weźmiemy rakietę do ręki to wydaje się relatywnie ciężka mimo balansowi HL. Wręcz wydaje się jakby to był HH. Może się zatem na pierwszy rzut oka wydawać, że będzie problem jak się człowiek już zmęczy. Nic jednak podobnego. Rama ma mały SW, więc wyprowadza się nią uderzenia bardzo komfortowo.
Pozwala nawet w samej końcówce ruchu przed kontaktem z piłką jeszcze minimalnie przyspieszyć. Świetna sprawa, można bardzo pewnie kontrolować posyłane płasko bomby.

Podsumowanie:

Jest nowa jakość i jest nowy? Instinct! To nie jest to co było do tej pory, nareszcie.

Rakieta dla zdecydowanie średnio-zaawansowanych i dla tych już dobrze grających, którzy traktują tenis jako niezobowiązującą formę relaksu, preferujących grę z głębi kortu i raczej sporadycznie chodzących do siatki. Jak się już człowiek pod siatką znajdzie to nie jest się na straconej pozycji, ale nie jest to domena tej ramy.

NTRP 3.0 to sensowny poziom umiejętności technicznych, by ta rama coś nam dała.

Ktoś z NTRP 5.0 nie powinien się nią interesować, chyba że zabawowo, inaczej go uwsteczni i rozleniwi, a nie będzie trzymać w ryzach. Niezły pomysł dla trenerów do „sztundzenia”.

Co ważne, to zupełnie inny Instinct od poprzedników, o których nie mam pochlebnego zdania (np. Instincta I generacji „Liquid Metal”).

Vivid

Recenzja na forum