Radwański: Trzeba mieć trochę pokory

– Wydaje mi się, że ten krok, że z nią nie pojechałem, a pojechał ktoś inny, był dobry. To jest sport zawodowy, robimy zawsze to, co służy zwycięstwu. Trzeba mieć trochę pokory i zrobić wszystko, aby córki, bo także Urszula, wygrywały – powiedział dla portalu Interia.pl Robert Radwański, ojciec i trener Agnieszki.

Isia w minionych tygodniach wygrała dwa turnieje z rzędu – w Tokio i Pekinie. Tak dobrze 22-letnia krakowianka jeszcze w karierze nie grała. Od początku prowadził ją ojciec, ale po tegorocznym wielkoszlemowym turnieju im. Rolanda Garrosa, na imprezach siostrami Radwańskimi opiekuje się Tomasz Wiktorowski, kapitan reprezentacji Polski w Pucharze Federacji.

INTERIA.PL: Musi pan być bardzo dumny po ostatnich występach Agnieszki?

Robert Radwański: – Jestem tak szczęśliwy, jak nigdy. Pekin to największy turniej, jaki Agnieszka wygrała i czuję się wspaniale. To prezent dla wszystkich kibiców, nie tylko tenisa. Niestety, nie mamy za dużo tych sportowców najwyższej klasy. Robert Kubica nie jest teraz czynny plus odejście Adama Małysza sprawiło, że liczba naszych wybitnych zawodników zmalała. Tym bardziej trzeba podkreślić polski sukces…

Cały artykuł na portalu Interia.pl