Puchar Davisa: Z Chorwacją zagramy w Warszawie!

JanowiczMecz Pucharu Davisa Polska – Chorwacja, który odbędzie się w dniach 4-6 kwietnia 2014 roku zostanie rozegrany w Warszawie. Jak poinformował Polski Związek Tenisowy to właśnie stolica okazała się najlepsza w wyścigu o miano gospodarza tego prestiżowego i ważnego dla polskiego tenisa wydarzenia. Spotkanie II rundy Grupy I strefy Euro-Afrykańskiej rozgrywek o Puchar Davisa zostanie rozegrane najprawdopodobniej w hali warszawskiego Torwaru. Kompleks ten gościł już naszych tenisistów we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to podejmowaliśmy reprezentację Australii.

 

Przy organizacji meczu reprezentacji Polski w Pucharze Davisa pod uwagę były brane także inne lokalizacje. Do tytułu miasta gospodarza pretendowała m.in. Łódź, Poznań, Gdynia, Warszawa i Wrocław. Najkonkretniejsze rozmowy były prowadzone na temat występu polskich tenisistów w Warszawie i Łodzi.

 

W Łodzi do starań o organizację meczu podchodzono bardzo profesjonalne i zdecydowane. Mając w pamięci ciepło przyjęte starcie w hali przy ulicy Skorupki z Białorusią we wrześniu 2012 roku działacze łódzkiego tenisa chcieli ponownie ugościć rozgrywki o Puchar Davisa w swoim mieście. Tym razem jednak, z uwagi na wysoką rangę spotkania planowano, że z Chorwatami zagramy w Atlas Arenie. Ten ukończony w 2009 roku obiekt może pomieścić ponad dwanaście tysięcy kibiców. Wydaje się, że polscy kibice nie mieliby żadnych problemów z zapełnieniem hali i zadbaliby o świetną atmosferę podczas tego meczu. Bardzo pozytywnie ustosunkowana do organizacji tego tenisowego święta była także prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. Zaangażowanie władz miasta, a także opiekunów obiektu przy Bandurskiego pozwoliło z optymizmem patrzeć w przyszłość. Kandydata wybrano jednak innego.

 

Została nim Warszawa. Jako stolica Polski jest ona przecież miejscem nie tylko niezwykle prestiżowym, ale bardzo istotnym jeżeli chodzi o rozgrywki o Puchar Davisa. To właśnie tutaj odbywały się niegdyś najważniejsze mecze tenisistów polskich, na które przychodziło setki kibiców. Zdaje się, że władze białego sportu w Polsce także dostrzegły ten niezwykle istotny i ważny aspekt. Ponadto o kandydaturze Warszawy decydował nie tylko prestiż miasta, ale także bardzo dobra lokalizacja, oraz świetna infrastruktura. W stolicy przecież nietrudno o dobry hotel, restauracje, czy wspaniałe atrakcje turystyczne. Co więcej, Warszawa jako ośrodek władzy, centrum gospodarcze i kulturalne Polski zapewnia także obecność na meczu ważnych i cenione postaci ze świata polityki, biznesu, sportu, czy kultury. Stolica dysponuje także sprawdzonym obiektem i wsparciem finansowym urzędników miasta. Jedyną uwagę można mieć do Torwaru, gdzie najprawdopodobniej mecz Polska ? Chorwacja zostanie rozegrany. O ile do spraw organizacyjnych i promocyjnych nie można mieć zastrzeżeń, to jednak Warszawie przydałaby się hala z prawdziwego zdarzenia, w której pomieściłoby się znacznie więcej sympatyków tenisa ziemnego, aniżeli Torwar, gdzie niespełna 5 tys. miejsc musi dlań wystarczyć. Nie musiałby to być od razu Stadion Narodowy, ale miasto, jako stolica zasługuje na piękny reprezentatywny obiekt. A tych poza Torwarem i Areną Ursynów na razie na mapie Warszawy nie ma.

 

W grę wchodziły także takie miasta jak Gdynia, Poznań i Wrocław, Gdański, czy Bydgoszcz jednak ostatecznie najlepszą ofertę zaprezentowała Warszawa. Mając już za sobą doświadczenie w organizacji Pucharu Davisa miasto zostało więc po raz drugi wybrane na gospodarza meczu Pucharu Davisa. Po ugoszczeniu Australii będziemy światkami spotkania Polska ? Chorwacja w ramach II rundy Grupy I strefy Euro-Afrykańskiej Pucharu Davisa.

 

Dla mnie to świetna wiadomość. To bardzo dobre rozwiązanie. Wybranie stolicy na miejsce rozegrania meczu Pucharu Davisa w Warszawie to także, moim zdaniem wielka inwestycja w rozwój i podniesienie prestiżu tenisa w Polsce. Dzięki temu, że zdecydowano się na Warszawę na mecz z Chorwacją przyjedzie duża grupa ważnych dla polskiego tenisa i całego kraju osób, przez co znacznie wzrośnie prestiż i waga kwietniowego spotkania. Przecież podczas meczu z Australią na Torwarze naszych tenisistów dopingowały takie osoby jak Lech Wałęsa, Jan Krzysztof Bielecki, Aleksander Kwaśniewski, co przy imprezie zorganizowanej w mniejszych miejscowościach nie byłoby takie pewne. A obecność polityków, czy innych znanych osób podnosi prestiż i rangę tego typu zawodów. A przecież, poza wynikiem sportowym chodzi właśnie o to, aby propagować tenis wśród szerokiej grupy kibiców, żeby rosła jego popularność. Kiedy wzrośnie popularność białego sportu, poszerzy się też grono jego sympatyków i więcej osób będzie przychodziło na trybuny. Uważam, że Warszawa to bardzo dobra lokalizacja. Ale zarazem ciekawą alternatywą byłaby też Łódź, gdzie rozmowy były już bardzo zaawansowane. Jeżeli chodzi o Łódź to, jak wiadomo, tam hala jest na 12 tys. miejsc. A najbardziej obawiano się, że nie uda się zapełnić tak dużego obiektu.. Ponadto nie jest to tak dobrze skomunikowane miasto jak Warszawa. Co do stolicy, przez zaangażowanie urzędników, na czele z wiceprezydentem i prezydentem Warszawy, miasto powoli rusza się z miejsca pod względem promowania imprez tenisowych. Ma ona już doświadczenie z roku poprzedniego, spełnia też wszystkie wymagania, jeżeli chodzi o organizację tego tylu wydarzenia. Fajnie by było, gdyby spotkanie z Chorwatami odbyło się nie na mączce, jak ostatnio, ale na szybkim korcie twardym. Z takim rywalem jednak nawierzchnia nie będzie miała większego znaczenia. Mecz z Chorwacją to będzie wspaniała impreza. – powiedział TenisNET Jerzy Hertel, działacz tenisowy i dyrektor sekcji tenisowej w Legii Warszawa.

 

Pod uwagę była brana także Łódź. Chciałbym bardzo podziękować za zaangażowanie Pani prezydent Łodzi oraz dyrektorowi Atlas Areny, Krzysztofowi Maciaszczykowi. Wykonali oni wielką pracę przy staraniach o organizację meczu o Puchar Davisa. Szkoda, że się nie udało. Przecież mamy tutaj piękną halę na 12 tys. ludzi, Atlas Arenę. Uważam, że Warszawa to całkiem dobry wybór, jednak z tym zastrzeżeniem, że w mieście brakuje hali z prawdziwego zdarzenia. Jest 4 tys. miejsc na Torwarze, ale to nie jest przecież ilość wystarczająca. Jednak i Warszawie, jeżeli ludzie będą chcieli zobaczyć bardzo dobry tenis, a taki będzie na Pucharze Davisa, to powinien przyjść komplet publiczności, bo takich zawodników, jak w kwietniu długo nie będziemy w Polsce oglądać. Wszyscy bardzo chcieliśmy, aby z Chorwacją Polacy zagrali w Łodzi. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się sprowadzić reprezentację Polski do naszego miasta. Jeżeli chodzi o aspekt sportowy to Chorwacja sobie z nami nie poradzi. Przyjadą do nas, jako dobry zespół, ale jeżeli my zagramy w optymalnym składzie pokonamy Chorwatów. – powiedział TenisNET Jerzy Janowicz, prezes Wojewódzkiego Związku Tenisowego w Łodzi.

 

Chorwacja to z pewnością rywal wymagający, ale zdecydowanie w naszym zasięgu. Małą przewagą Polaków byłby także fakt, że kwietniowe spotkanie, zostanie rozegrane w Polsce i to prowadzona przez Radosława Szymanika drużyna będzie mogła wybrać najkorzystniejszą nawierzchnię. Wszystko wskazuje na to, że w odróżnieniu od zeszłorocznego meczu z Australią, kiedy to graliśmy na specjalnie na ten cel usypanej ceglanej mączce, teraz nasi zawodnicy wybiorą twarde, szybkie podłoże.

 

Jednak, doceniając klasę rywali trzeba powiedzieć, że przeciwko Ivanowi Dodigowi, czy Marinowi Cilicovi naszym tenisistom z pewnością nie będzie tak prosto, łatwo i przyjemnie. Zespół chorwacki w tym roku występował w Grupie Światowej, jednak już w pierwszym starciu, po wyrównanym widowisku poległ przeciwko Włochom, przegrywając 2:3. W barażu o utrzymanie w gronie czołowych szesnastu ekip Chorwacja przegrała w Belgradzie 1-4 z Wielką Brytanią. Polacy z Chorwacją w Warszawie zagrają prawdopodobnie w najsilniejszym możliwym składzie. W dniach 4-6 kwietnia 2014 roku na Torwarze zagrają Jerzy Janowicz, Michał Przysiężny i para deblowa Mariusz Fyrstenberg/Marcin Matkowski. Stawką tego spotkania będzie awans do baraży o Grupę Światową Pucharu Davisa.

BRAK KOMENTARZY