Jeden zwycięski mecz i aż osiem porażek – tak w tym sezonie wygląda na razie bilans biało-czerwonych. Niestety, przegrywali już wszyscy czołowi zawodnicy: Klaudia Jans i Alicja Rosolska, Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski, Urszula Radwańska, a ostatnio jej siostra Agnieszka – pisze Przegląd Sportowy.
Wczoraj najlepsza polska singlistka (WTA 29) odpadła w I rundzie turnieju w Hobart. Lepsza – w stosunku 6:4, 1:6, 6:2 – okazała się od niej 25-letnia Włoszka Flavia Pennetta (WTA 39).
- Pierwsze koty za płoty. Za kilka dni, przynajmniej w niektórych przypadkach, na pewno będzie lepiej – komentuje trener Marty Domachowskiej, Paweł Ostrowski, czekający na występ swojej podopiecznej w eliminacjach Australian Open.
Z drugiej strony jednak głośno wyraża też swoje obawy: – Nasi zawodnicy na starcie są w gorszej sytuacji niż gwiazdy. Najlepsi w listopadzie czy grudniu byczą się w Dubaju czy na Seszelach, Polacy mają zdecydowanie krótsze wakacje. Wielu z nich pó?ną jesienią ciuła jeszcze punkty potrzebne do utrzymania pozycji w rankingu. Gdy w styczniu przystępują do rywalizacji, nie są dostatecznie wypoczęci – dodaje.
Szkoleniowiec nie wątpi jednak, że starsza z sióstr Radwańskich szybko odzyska formę.
- Z ostatniej wpadki z Pennettą nie robiłbym tragedii. W turniejach wielkoszlemowych krakowianka zawsze odzyskuje blask – ocenia sytuację…
Więcej w Przeglądzie Sportowym





