W Montrealu Domachowska uległa kontuzjowanej Szarapowej. A ta po pokonaniu Polki natychmiast się wycofała…
Nie mogłam pokazać nawet 50 procent tego, co potrafię – powiedziała Maria Szarapowa po dziwnym meczu z Martą Domachowską w drugiej rundzie turnieju WTA w Montrealu.
Kontuzjowana Rosjanka wygrała 7:5, 5:7, 6:2 i natychmiast wycofała się z zawodów. Ramię boli ją na tyle mocno, że jej występ na igrzyskach w Pekinie i wielkoszlemowym US Open stanął pod znakiem zapytania. W amerykańskich mediach pojawiły się już spekulacje, iż kariera 21-letniej dziś Maszy może być krótsza niż się wszystkim wydaje. Krótsza niż w przypadku Justine Henin czy Kim Clijsters.
Więcej w Przeglądzie Sportowym





