O tym jak pokochaÅ‚ tenis, o znajomoÅ›ci z Romanem PolaÅ„skim, o poczÄ…tkach kariery i dlaczego córki nie poszÅ‚y jego Å›ladem – opowiada Wojciech Fibak w wywiadzie dla „Magazynu Sportowego”.
- Na podwórku graÅ‚em w piÅ‚kÄ™ ze starszymi chÅ‚opakami. MiaÅ‚em do tego smykaÅ‚kÄ™, szybkie nogi, ale byÅ‚em filigranowy. I wracaÅ‚em do domu poobijany. Kiedy przyszedÅ‚em raz z zakrwawionym nosem, ojciec powiedziaÅ‚: „Koniec, teraz tenis. Tam od rywala oddziela siatka, jest lepsze towarzystwo, chÅ‚opcy sÄ… na wyższym poziomie” (…).
- To ważne, żeby wybronić Romana z wiÄ™zienia, choć z wyraźnym wskazaniem na winÄ™. BojÄ™ siÄ™, żeby to siÄ™ u niego nie skoÅ„czyÅ‚o zawaÅ‚em albo nawet próbÄ… targniÄ™cia siÄ™ na życie (…).
- Kiedy jako junior, 18-latek, pojechaÅ‚em na Wimbledon i Roland Garros zobaczyÅ‚em, że moje jedyne marzenie to zostać tenisistÄ…. Zainteresowanie mediów, trybuny peÅ‚ne eleganckiej publicznoÅ›ci, gwiazdy kina, biznesu i sami tenisiÅ›ci… ChciaÅ‚em być częściÄ… tego. Nie można sobie wymyÅ›lić lepszego zajÄ™cia. Wygrywać, być sÅ‚awnym, niezależnym, zarabiać na tyle dużo, by kupić dom i obrazy. WymyÅ›liÅ‚em sobie to wszystko już jako 18-latek. SpeÅ‚niÅ‚o siÄ™, kiedy miaÅ‚em lat 23. Dopiero wtedy siÄ™ przebiÅ‚em (…).
- Moje córki mieszkały w Paryżu w XVIII-wiecznym domu, chodziły do najlepszych szkół, były wożone przez kierowców, w Greenwich miały basen wewnętrzny, basen zewnętrzny. To osłabia motywację. Poza tym, jeżeli nie ma iskry bożej, to z dzieckiem trzeba dużo pracować, jak najwcześniej zacząć. Od naszych dziewczynek nikt tego nie oczekiwał. Często dzieci osób, które osiągnęły sukces, wpadają w tarapaty: alkohol, narkotyki, złe towarzystwo. Ja jestem dumny z córek, bo wyrosły na normalne dziewczyny.
CaÅ‚y wywiad w piÄ…tkowym „Magazynie Sportowym” wraz z „PrzeglÄ…dem Sportowym”.




