Prawda o sprzęcie zawodników…

Swoistą tajemnicą poliszynela jest fakt że zawodowi tenisiści oraz tenisistki, a przynajmniej Ci z czołówki, nie grają tym sprzętem co reklamują. Tenis nie jest tutaj wyjątkiem, od kierowców rajdowych po narciarzy alpejskich, sprzęt przezeń używany mniej lub bardziej odbiega od tego co sygnują swoim wizerunkiem.

Dlaczego więc w przypadku tenisa użyłem określenia „swoista”? Ponieważ tylko po dokładniejszych oględzinach zdjęć połączonych z pewną wiedzą o sprzęcie tenisowym można wyłapać czasem bardzo subtelne różnice pozwalające na stwierdzenie iż zawodnik używa czegoś innego.

Artykuł opublikowany na łamach ESPN.com autorstwa Darren’a Rovell’a jest swoistą biblią jeśli chodzi o przekręty sprzętowe w przemyśle tenisowym. Był to pierwszy artykuł oficjalnie mówiący o tym o czym wiele osób wiedziało od dawna… a mianowicie że zawodnicy używają zupełnie innych rakiet niż te które promują, dzieląc z nimi często wyłącznie szatę graficzną (ang. paintjob).

Poniżej przedstawiam tłumaczenie wyżej wymienionej pracy…

NOWY JORK — Broszura Yonexa dostępna na stoisku tego producenta podczas U.S. Open pokazuje Lleyton’a Hewitt’a, największą gwiazdę i twarz marki, grającego modelem RDX 500. Ale w środę na stadionie imienia Artura Ashe’a Hewitt odprawiając w pierwszej rundzie Wayne’a Ferreira’ę w 3 setach używa starszego, już nieprodukowanego modelu pomalowanego tak aby przypominać nowszy produkt Yonexa.

Ludzie z branży wiedzą że Hewitt jest jednym z wielu zawodników używających starszych modeli pomalowanych tak samo jak najnowsze rakiety za których promocję koncerny im płacą.
O ile czołowi zawodnicy ATP oraz zawodniczki WTA chętnie spieniężyłoby czek za reklamę danych produktów, o tyle często nie są tak chętni aby rozstać się z ich najcenniejszą częścią ekwipunku jaki wynoszą na kort.

Hewitt używa sędziwego Yonexa Super RD Tour, modelu wprowadzonego do sprzedaży w 1996, obecnie nieprodukowanego. Model RDX 500 posiada charakterystyczną „prostokątną” główkę; główka Super RD Toura z kolei ma bardziej „triangularny” kształt, tłumaczą eksperci.

Derrick Applegate, menadżer sprzedaży sekcji rakietowej Yonexa na USA, powiedział że nie uważa aby konsumenci byli wprowadzani w błąd w kwestii kupowania produktu używanego przez zawodnika „dopóki zawodnik używa rakiety tej samej marki”.

Jednakże na stronie internetowej Yonexa widnieje jeszcze reklama z 2002 roku w której to Hewitt promuje model MP Tour-1. Z której możemy wyczytać następujące slogany: „20-letni mistrz U.S. Open wykorzystuje „Nową” technologię Muscle Power aby podładować swoją grę.” „Dla większej grywalności i maksymalnej kontroli – wybór Lleyton’a.”

Reklamówka modelu RDX 300, w której wykorzystane są postacie Hewitt’a, Jeleny Dokic oraz Davida Nalbandian’a, głosi: „Więcej mocy. Więcej stabilności. Więcej trofeów.”

Po cichu, przez ostatnie kilka dekad, przemalowywanie rakiet stało się stałą praktyką w przemyśle tenisowym, ku nieświadomości większości konsumentów. Proceder rozpoczął się w momencie kiedy firmy szukały sposoby aby pochwalić się swoimi najnowszymi i najlepszymi technologiami; jednak zawodnicy często dalej chcieli używać tych samych modeli rakiet, którymi osiągnęli swój elitarny status.

Przemalowywanie było początkowo uważane za tymczasowe rozwiązanie przetrwało do dzisiaj.
Graficy przemalowują rakiety aby były podobne w każdym szczególe do obecnie promowanych modeli, wliczając w to ich nazwy, mimo kosztów sięgających setek dolarów za rakietę.

Wg jednego serwisanta, który dostosowuje rakiety do potrzeb wielu z obecnych czołowych zawodników, 90 procent graczy zmieniają wagę lub rozkład masy w nowych rakietach. Z pośród tych którzy używają starych rakiet ponad 25% używa rakiet przemalowanych tak aby przypominały nowe modele.

„To dzieje się od tak dawna, że stało się to po prostu częścią funkcjonowania tego biznesu.” powiedział Nate Ferguson, który był wyłącznym serwisantem Pete’a Samprasa przez ostatnie 5 lat jego kariery. „Doszło do tego, że kiedy ktoś gra w turnieju z rakietą, która wygląda na inny model, nawet nie zakładamy, że zmienił rakiety.”

Nie jest niespodzianką że profesjonalni zawodnicy dodają więcej masy swoim rakietom czyniąc je cięższymi niż te, które można znaleźć na półkach sklepowych. Zmuszeni są uderzać piłkę znacznie szybciej niż większość amatorów. Ale czy obłudą jest używanie kompletnie innych rakiet niż te które promują na rynku, który generuje 350 milionów dolarów rocznie?

Hewitt uważa, że nie.

„Wiele rzeczy jest dalej bardzo podobnych” pomiędzy rakietami, których używa, a tymi które aktualnie promuje, a które jak twierdzi pomagał zaprojektować. „Oczywiście główka jest odrobinę cięższa i takie tam — zmiany, które są niezbędne dla zawodowca” dodaje Hewitt.

Niektórzy związani z tym przemysłem nie rozumieją dlaczego przemalowywanie w ogóle ma miejsce.

„Oczywistym jest że oszukiwanie klientów to nie najlepsza strategia” powiedział Jay Schweid, długoletni serwisant, który przerabia rakiety dla zawodników. Często proszony jest przez zawodników o weryfikację czy pod nową szatą graficzną zleconą przez producenta faktycznie znajdują się ich stare rakiety. „Ten sport miałby się lepiej gdyby nie było tej praktyki.”

Świat rakiet tenisowych nie przeżył jednak takiego sprawdzianu jak rynek piłek golfowych w roku 2000. Wtedy właśnie Public Remedies, firma non-profit dbająca o prawa konsumentów, zaskarżyła wydział golfowy Nike po tym jak ich największa gwiazda Tiger Woods przyznał, że model piłki golfowej używanej przez niego nigdy nie był dostępny dla klientów.

Wkrótce po złożeniu pozwu, Nike zaprezentowała piłkę Tigera na rynku.

Ze względu na preferencje zawodników, producenci rakiet tenisowych nie zmuszają swoich najlepszych zawodników do zmian. Kontrakty zawierają jedynie zapisy mówiące o tym że zawodnicy muszą tylko przetestować najnowsze modele. Wielu z nich pozostaje przy swoich starych sprawdzonych ramach.

„Koncerny mogą poprosić zawodnika aby wypróbował nową rakietę ale żaden agent nie zatwierdzi kontraktu dla swojego klienta w którym zapisano iż musi takowej używać” powiedział legendarny trener tenisowy Nick Bollettieri, którego najznamienitszym uczniem był Andre Agassi. Oficjele producenta sprzętu tenisowego jakim jest Head powiedzieli iż Agassi używa modelu Radical, który jest dostępny w sklepach, dodając iż jest on spersonalizowany do jego potrzeb.

Paradorn Srichaphan, numer 15 światowego rankingu ATP, używał Yonexa RD-40 przez 5 lat.

„Oczywiście że chcą abym używał nowej rakiety ale od jakiegoś czasu pozostawałem przy swojej starej rakiecie” powiedział Srichaphan, który we wtorek awansował do drugiej rundy U.S. Open.

Ponieważ zawodnicy nie chcą zmieniać rakiet producenci nie płacą im najwyższych stawek za promocję ich rakiet.

Przez całą swoją karierę Pete Sampras używał modelu Wilson Pro Staff. Wg Fergusona Wilson poprosił Samprasa o zmianę rakiety lub przynajmniej przemalowania jej na model obecnie sprzedawany w sklepach. Sampras — którego rakiety ważą tyle ile drewniana rakieta Jack Kramer, której używał gdy dorastał — odmówił odejścia od czarnej farby z czerwonymi i żółtymi paskami charakterystycznej dla Wilson Pro Staff’a twierdząc iż czuje różnicę. W efekcie Wilson nie płacił olbrzymich sum długoletniemu numerowi 1 na świecie.

„Pod koniec dnia pieniądze znaczą bardzo niewiele” stwierdził Hewitt, który w ciągu swojej kariery wygrał w sumie 12,96 miliona dolarów z samych turniejów. Agassi i Hewitt to zawodnicy, którzy wg doniesień jako lokomotywy swoich marek gwarantowali zysk wynoszący ponad milion dolarów rocznie. Szacuje się iż pozostali czołowi zawodnicy przynoszą od stu do około pięciuset tysięcy dochodu.

Zawodnicy odmawiający zmiany rakiet utrudniają pracę swoim agentom, którzy zarabiają głównie z ich przychodów z kontraktów marketingowych. Jednak dobrzy agenci rozumieją że wszystko co może znacząco wpłynąć na wyniki kortowe czołowych zawodników mogą drastycznie zmniejszyć dochody spoza kortu.

„Agenci mają trudności z załatwianiem kontraktów dla swoich klientów ponieważ część z nich nie chce przystosować się do tej całej nowej technologii” powiedział Ken Meyerson, agent broniącego tytułu U.S. Open. Andy’ego Roddicka.

Kiedy Roddick przeszedł na profesjonalizm, jego Babolat Pure Drive został wysłany bezpośrednio z półki bez żadnych zmian. Teraz rakieta jest nieco cięższa ale nie jest przemalowana.
„Myślę że to fajne że ludzie mogą grać tą rakietą, którą ja faktycznie gram” stwierdził Roddick.

Wg dyrektora promocji Babolata na USA Tom’a Russ’a, Roddick oraz Agassi mają olbrzymi wpływ na obecne wyniki sprzedaży rakiet tenisowych na rynku.

Rakieta której Roddick używa nie jest nosi jego imienia (nazywa się Pure Drive) ale po tym jak pokonał Marcelo Rios’a oraz Pete’a Samprasa podczas turnieju Tennis Masters Series w Miami w 2001 roku, Babolat zaczął otrzymywać telefony z zapytaniami o „rakietę Roddick’a”.

Przedstawiciel Head’a Kevin Kempin twierdzi iż wyniki sprzedaży modelu Radical często są wprostproporcjonalnie związane z tym jakie wyniki osiąga Agassi. Oficjele Head’a „nie będą wkręcać klientów” dodał Kempin.

Serwisant z Florydy, Mike Ludwig powiedział, który rzekomo naciągał rakiety zawodników Head’a – Marat’a Safin’a oraz Gustavo Kuerten’a. Ludwig twierdzi, że pod farbą rakiety Safina znajduje się model Prestige Classic, produkowany we wczesnych latach dziewięćdziesiątych, a Kuerten używa modelu Pro Tour 630. Wg Head’a zawodnicy używają najnowszych modeli Heada, Safin Liquidmetal Prestige’a 600, a Kuerten Liquidmetal Prestige’a.

Na stronach ATP oraz WTA powiązanie między promowaną rakietą, a zawodnikiem są również obecne. Na nich fani mogą kliknąć i kupić model, który rzekomo jest używany przez zawodnika. Dla zawodników używających przemalowanych rakiet najczęściej kupić rakietę zgodną wyłącznie co do marki modelu jakim gra.

„W gronie obeznanych często się z tego śmiejemy” powiedział Ludwig, który serwisował rakiety Marii Sharapovej. Wg niego były to modele Prince Triple Threat Hornet przemalowane aby przypominały model More Attack tejże firmy.

Wiceprezes marketingu firmy Prince Linda Glassel stwierdziła iż Sharapova używała modelu More Attack, a od wygrania tytułu na kortach Wimbledonu zmieniła rakietę na model Shark — promowany przez Sharapovą model, który trafił do sprzedaży w środę. Po wtorkowym zwycięstwie w pierwszej rundzie Sharapova ogłosiła iż obecnie używa modelu Shark.

Serwisanci są jednak sceptyczni i uważają iż może to być kolejna zmiana grafiki.

„To szara strefa” stwierdził Russ. „Zakłada się że zawodnik może zmienić wagę rakiety i nie jest to problem. Kiedy jednak rakieta jest przemalowywana to moment, kiedy chyba przekracza się tą cienką granicę przyzwoitości.”

Nieliczni zawodnicy sprzeciwili się praktyce przemalowywania rakiet. Mark Philippoussis używa rakiet malowanych na czarno, nie chce aby koncerny, które żądały od niego przemalowania lub zmiany modelu miały darmową reklamę.

„Używam rakiet, które przestano produkować lata temu” powiedział Philippoussis. „Koncerny oczywiści chcą aby przemalować je tak aby wyglądało jakbyśmy grali najnowszymi modelami. Ale Ja nie chcę tego robić.”

Mimo iż przemalowywanie rakiet pojawiło się kiedy starsi zawodnicy nie byli wstanie dostosować się do technologii, praktyka nie wykazała żadnych zmian w tej praktyce. Zdaniem serwisantów nawet wielu z zawodników z poziomu college’ów używa starych rakiet przemalowanych aby udawać nowsze modele.

„Nie sądzę aby ludzie się przejęli, kiedy się o tym dowiedzą” stwierdził Ferguson.
„Będą kojarzyć że Lleyton gra Yonexem, a Roddick Babolatem, a jeśli będą ich fanami i spodobają im się rakiety, które Ci zawodnicy promują to je kupią. Podobnie fani Jeff’a Gordon’a kupią Chevrolet’a bo on takim jeździ. Ale wszyscy będą wiedzieli że ich samochody będą inne od jego.”

Tekst oryginalny: Klik!

Kilka uwag oraz sprostowań…
1) We fragmencie mówiącym o „triangularnym kształcie główki” autor myli dwie różne sprawy.
Wie że dzwoni ale nie wie w którym kościele. Różnica o jaką chodzi to przekrój ramy. Wraz z Yonexami RDX wprowadzono przekrój hexagonalny, natomiast Super RD Tour znany był z przekroju triangularnego.

2) W kwestii Hewitta i „niewielkich różnic”. Nie kala się własnego gniazda, cóż więc miał powiedzieć. Inne parametry, macierze, przeploty, dodatki silikonu, miejsca produkcji etc. Przykro mi ale różnic jest więcej niż podobieństw.

3) W kwestii rakiety Roddicka. Już podczas tamtego US Open promował model Team, a grał Pure Drivem 2 generacji o długości 27,5 cala. A-Rod nawet obecnie promuje wersję standardową.

4) W kwestii identycznej grafiki modeli przefarbowanych. Nie jest tak zawsze. Po pierwsze często jest podpis na ramie, imię i/lub nazwisko zawodnika, w przypadku modeli Heada na wewnętrznej stronie widełek do niedawna można było jeszcze dostrzec kody zamiast belki z parametrami. Także te szaty graficzne nie były zawsze identyczne.

Podsumowując…
Artykuł sam w sobie wnosił niewiele, zawierał liczne błędy, z których nieliczne wymieniłem powyżej ale publicznie poruszył to o czym się oficjalnie nie mówiło. I pod tym względem jest on bardzo wartościowy. Aspekt historyczny tego dzieła jest więc nie do przecenienia.

BRAK KOMENTARZY