“Polska” - Isia marzy o dobrym występie w Pekinie
Agnieszka Radwańska szlifuje formę pod Poznaniem. Na igrzyskach Polka będzie grała z numerem 9.
Siostry Agnieszka i Urszula Radwańskie od wtorku trenują w ośrodku tenisowym w podpoznańskim Zakrzewie. Wczoraj pojawiły się na golęcińskich kortach w Poznaniu, gdzie rozgrywany jest męski turniej Porsche Open. Ku uciesze publiczności dziewczyny rozegrały pojedynek pokazowy.
- Przyjechałyśmy do Poznania ze względu na znajdujące się tutaj twarde korty - wyjaśniła Agnieszka.
Jaka pierwsza myśl przychodzi do głowy Agnieszce Radwańskiej, kiedy słyszy słowo Pekin? - Olimpiada - odpowiada natychmiast. - Igrzyska są dla mnie bardzo ważne. Niezwykle przeżywam ten start. Oczywiście dla tenisisty najważniejsze są turnieje Wielkiego Szlema, ale przecież każdy sportowiec marzy o starcie na olimpiadzie.
- Zawsze myślę o pierwszym meczu, nie wybiegam dalej w przyszłość - mówi jak zwykle polska tenisistka. - Wierzę jednak w szansę wywalczenia medalu. Byłabym bardzo szczęśliwa. W tenisie z każdym można wygrać, nawet wtedy, kiedy się przegrywa 0:5, a rywal ma kilka meczboli. Trzeba wierzyć do końca i walczyć.
Robert Radwański nie chciał zdradzić szczegółów ostatnich przygotowań przed igrzyskami.
- Po co dawać innym ściągę - uśmiecha się i dodaje: - żeby w tenisie robić postępy, trzeba poprawiać wszystko i… unikać kontuzji.
“Polska”
