Pacific Poly Force 1,24 mm

pacific_poly_force_17To by mogła być najkrótsza recenzja jaką napisałem – uczciwa przeciętność…

Na swoim poziomie:
Największą zaletą tego naciągu jest to, że nie ma widocznych słabych stron.
Największą wadą tego naciągu jest to, że nie ma widocznych mocnych stron.

Ten naciąg jest przeciętny. Ten naciąg to takie swoiste rzemiosło, przyzwoite rzemiosło dodam. Komu to wystarcza czy kto tego szuka to ma szansę w tym naciągu to znaleźć.

W końcu lubimy rzemiosło, szczególnie to solidne. Kwestia co uznajemy za „solidne”.

Teraz może bardziej konkretnie. Naciąg oceniamy przez pryzmat kontroli, dostępu do rotacji, dynamiki jaką generuje, czucia piłki, komfortu jako ochrony stawów. Można też mówić o trwałości, ale to bardziej złożony i mocno indywidualny temat. Jak dla mnie naciąg daje przyzwoitą dynamikę, jest też komfort gry. Za to słabe jest czucie i mniejszy niż oczekiwałem dostęp do rotacji. Kontrola nie powala, ale jakoś piłka nie ucieka do sąsiedniej galaktyki.

Nie ma się co rozpisywać, bo ten naciąg mnie nie przypadł do gustu. Gram zupełnie innymi naciągami i mam wobec naciągu inne oczekiwania. Odnoszę jednak wrażenie, że może on spokojnie znaleźć swoich zwolenników.

Zatem jaka rekomendacja? Jeżeli ktoś szuka przyzwoitego naciągu i nie ma jakiś skonkretyzowanych wymagań, gra dobrze dobraną pod swoją grę ramą, to spokojnie może dać mu szansę. Jeżeli natomiast ktoś szuka czegoś konkretnego w naciągu lub potrzebuje naciągiem lekko zmodyfikować właściwości swojej ramy, to tu nie znajdzie wystarczającej ilości tego, bez znaczenia czego szuka. Moim zdaniem to może być fajna propozycja dla średniozaawansowanych i mniej zaawansowanych graczy. Gracze mający wyższe umiejętności i grający bardzo regularnie raczej po niego nie sięgną bo mają bardziej skonkretyzowane oczekiwania wobec naciągów gdyż potrafią prawidłowo zidentyfikować swoje potrzeby.

Nie ocenię tego naciągu negatywnie bo to by była przesada, nie mogę powiedzieć, że obiektywnie jest on zły. Zwyczajnie jest nie z mojej bajki?

Testował go też jeden z moich kolegów, wytrzymał 1,5 godziny gry – treningu z chyba 16-letnim zawodnikiem. Łukasz odłożył rakietę, powiedział, że kompletnie nie jego bajka i nie mógł się z tym naciągiem dogadać. Będą go jeszcze testowali dwaj koledzy, zobaczymy jakie wrażenia.

Grzegorz Żywczak

Link do dyskusji na forum