Ostatnia Samba
Sezon na kortach ziemnych już dawno za nami. Buty wyczyszczone, skarpetki wyprane, a zawodnicy biegają już w bieli. A w tym roku działo się wiele na pomarańczowej ziemi. Dominacja Nadala jeszcze bardziej się zarysowała, wychyliło się paru nowych, młodych graczy, którzy w przyszłości mogą zamieszać w czołówce, a Federer ponownie musi czekać rok aby zdobyć jedyny wielki szlem, którego jeszcze nie ma na koncie. Roland Garros. I właśnie na tych kortach miało miejsce wyjątkowe wydarzenie. Z tenisem pożegnał się jeden z najlepszych specjalistów od gry na tej nawierzchni. Gustavo Kuerten. Swój ostatni mecz rozegrał w stroju, w którym wygrał swój pierwszy turniej wielkoszlemowy na kortach Rolanda Garrosa.
Swietny “fachowiec”, pracuÅ› i po prostu fajny facet, jak zwykli o nim mawiać jego fani. Na korcie zawsze uÅ›miechniÄ™ty, przyja?nie nastawiony. Na dodatek obdarzony niesamowitym talentem, wolÄ… walki i bujnÄ… czuprynÄ…. Niestety jego kariera, która zaczęła siÄ™ w 1995 roku nie przebiegaÅ‚a zbyt spokojnie. Liczne problemy zdrowotne nie pozwoliÅ‚y mu w peÅ‚ni rozwinąć potencjaÅ‚u jaki w nim drzemaÅ‚. Takim rokiem byÅ‚ rok 2004. Usiany lekkimi urazami, ale również powrotem bardzo poważnej kontuzji biodra, które byÅ‚o już raz operowane. We wrzeÅ›niu ogÅ‚osiÅ‚, że do koÅ„ca roku z tego powodu nie wystÄ…pi już na kortach. PowróciÅ‚ dopiero w Marcu 2005 roku.
W roku 1997 21-letni Guga pojawia siÄ™ w drabince turnieju na kortach Rolanda Garrosa. Nie jest rozstawiony. Na kort wychodzi w bardzo jaskrawym, żółto-niebieskim stroju. Jego pierwszy przeciwnik, Czech Slava Dosedel jest najwyraźniej tym faktem bardzo rozkojarzony, bo oddaje mecz praktycznie bez walki. Jak siÄ™ pó?niej okazaÅ‚o nie byÅ‚a to zasÅ‚uga stroju, tylko fantastycznej gry mÅ‚odego Brazylijczyka. W trzeciej rundzie czekaÅ‚ już Thomas Muster, ówczesny nr. 5 Å›wiatowego rankingu, zwyciÄ™zca imprezy z roku 95′. PiÄ™ciosetowy pojedynek wygrywa niespodziewanie Kuerten, wygrywajÄ…c w ostatnim secie 6:4. Kolejna runda to bardzo wymagajÄ…cy Andrei Medvedev ( ówczesny ATP 20 ) i kolejne 5 setów. Ostatni z nich zakoÅ„czyÅ‚ siÄ™ 7:5 na korzyść Brazylijczyka. Jakby tego byÅ‚o maÅ‚o, w ćwierćfinale czekaÅ‚ kolejny zwyciÄ™zca RG Yevgeny Kafelnikov, Å›wiatowa czwórka. Kolejna zabójcza piÄ™ciosetówka wyciÄ…gniÄ™ta ze stanu 1:2 w setach. Dwa ostatnie sety to popis gry Brazylijczyka, który wygrywaÅ‚ odpowiednio 6:0 6:4. W półfinale maÅ‚y “odpoczynek”, gdyż przeciwnikiem byÅ‚ numer 122 na Å›wiecie. Guga straciÅ‚ seta, ale swoje wygrywaÅ‚ bardzo pewnie. Któż mógÅ‚ czekać w finale jak nie kolejny zwyciÄ™zca RG? ByÅ‚ nim Sergi Bruguera, ówczesny numer 19. Czego zatem mogÅ‚a siÄ™ spodziewać publiczność? Kolejnej piÄ™ciosetówki oczywiÅ›cie! I… Guga popsuÅ‚ im zabawÄ™ koÅ„czÄ…c mecz w trzech szybkich setach. ZostaÅ‚ zwyciÄ™zcÄ… imprezy i zapisaÅ‚ siÄ™ w historii jako jeden z niewielu, którzy wygrali ten turniej bÄ™dÄ…c nierozstawionym. To zwyciÄ™stwo pomogÅ‚o mu wejść z hukiem do top20 i otworzyÅ‚o drzwi do Å›wiatowej kariery.
Rok 2000, kolejny turniej na kortach imienia Rolanda Garrosa. Ten sam Kuerten a jakże inna sytuacja. Tym razem rozstawiony z numerem 5, wystÄ™pujÄ…cy w roli faworyta, pod presjÄ…. Szybko pokazaÅ‚, że potrafi sobie z niÄ… radzić doskonale. Niewiele brakowaÅ‚o, aby pierwszego rywala odstawiÅ‚ na trzykoÅ‚owym rowerze. Mecz zakoÅ„czyÅ‚ sie wynikiem 6:0 6:0 6:3 dla Kuertena. Dopiero w trzeciej rundzie pewien opór postawiÅ‚ Chang, urywajÄ…c seta Brazylijczykowi. Prawdziwa walka zaczęła siÄ™ jednak dopiero w ćwiartce. Yevgeny Kafelnikov upatrywaÅ‚ w tym meczu okazji do rewanżu sprzed 3 lat, gdy zostaÅ‚ pokonany w piÄ™ciu setach przez Brazylijczyka. I jakże bliźniacza sytuacja. Znowu Guga musiaÅ‚ wyciÄ…gać mecz ze stanu 1:2, i znowu dwa ostatnie sety, które padÅ‚y jego Å‚upem byÅ‚y wygrywane bardzo pewnie - 6:4 6:2. W półfinale czekaÅ‚ J.C Ferrero, który również miaÅ‚ ochotÄ™ na pięć setów. Guga tradycyjnie zaczÄ…Å‚ od wygrania seta, by w dwóch kolejnych okazać siÄ™ zawodnikiem gorszym. Mecz ostatecznie wygraÅ‚ pokonujÄ…c rywala w ostatnim secie 6:3. FinaÅ‚ byÅ‚ nie lada widowiskiem. Do pary Guga “wziÄ…Å‚” sobie rewelacyjnego Szweda, grajÄ…cego piÄ™kny tenis, Magnusa Normana ( ówczesny ATP 2 ). Cztery sety, w decydujÄ…cym tiebreak i drugie zwyciÄ™stwo Gugi na kortach RG.
Rok pó?niej Guga pojawił się w drabince jako lider światowego rankingu. Bity faworyt do wygrania całego turnieju. Czwarta runda to nie lada horror dla fanów pogodnego Brazylijczyka. Wyciąganie meczu ze stanu 0:2 i obrona piłki meczowej w tiebreaku trzeciego seta. Ostatecznie Kuerten wygrał mecz w pięciu setach przyprawiając o palpitację serca swojego nawet najspokojniejszego zwolennika. Kto jednak mógł czekać w ćwierćfinale jak nie Yevgeny Kafelnikov? Rosjanin nie zdołał jednak i tym razem odnieść zwycięstwa, a Guga zmienił tradycję tych pojedynków i skrócił mecz do 4 setów. W półfinale bardzo gładko popłynęła światowa dwójka, J.C. Ferrero, a w finale w 4 setach równie sympatyczny Hiszpan Alex Corretja. Trzeci tytuł Wielkoszlemowy na koncie Gugi. Trzeci na kortach Rolanda Garrosa. Tym zapisał się do historii i wszedł do grona takich znakomitości jak Borg, Lendl czy Wilander, którzy wygrali tą imprezę minimum 3 razy w erze Open.
W 2007 roku Kuerten pojawiÅ‚ siÄ™ goÅ›cinnie na kortach RG aby wrÄ™czyć puchar zwyciÄ™zcy. SÅ‚aba dyspozycja i kontuzje uniemożliwiaÅ‚y mu dobrÄ… grÄ™ od roku 2005. W Marcu tego roku rozstaÅ‚ siÄ™ też ze swoim trenerem, Larri’m Passos, z którym współpracowaÅ‚ przez 15 lat. Rozstanie odbyÅ‚o siÄ™ w atmosferze zrozumienia, gdyż Passos nie wyraziÅ‚ chÄ™ci podróżowania po Å›wiecie z powodu narodzin córeczki.
Jak wcześniej wspominałem Kuerten dał się poznać nie tylko jako fantastyczny gracz, ale również wspaniały człowiek. Po wygranej we French Open 2001 narysował na korcie ogromne serce, w którym potem się położył. Był to wyraz nie tylko miłości do najbliższych, do sportu, ale również podziękowanie dla fanów za wierny, niezłomny doping. Francuska publiczność jest znana ze swojej nieprzewidywalności, opryskliwości, czasami zwykłego chamstwa, a Guga był tu po prostu kochany.
W 2007 roku Kuerten dostaÅ‚ cios od losu. ZmarÅ‚ jego mÅ‚odszy brat Guilherme, który cierpiaÅ‚ na porażenie mózgowe. Pomimo swoich problemów zdrowotnych Guilherme towarzyszyÅ‚ bratu w jego podróżach po Å›wiecie. Guga bÄ™dÄ…c na szczycie kariery, w pewnym wywiadzie powiedziaÅ‚: “Zabieram go gdzie tylko mogÄ™. Czasami wyciÄ…gam go w miejsca, gdzie osoby niepeÅ‚nosprawnej sie nie spodziewa - jak np. przyjÄ™cia, imprezy. Jednak to, na czym mi naprawdÄ™ zależy, to po prostu spÄ™dzać z nim czas”. Wielkie sÅ‚owa wielkiego mistrza. BÄ™dzie nam ciebie brakowaÅ‚o na korcie, Guga!
