Polska straciła swoją największą imprezę tenisową. Warszawski turniej J&S Cup, na który w ostatnich latach przyjeżdżała m.in. liderka światowego rankingu Justine Henin, odbył się w zeszłym roku po raz ostatni
O zmianach w kalendarzu kobiecej federacji tenisowej (WTA), która premiując imprezy w Madrycie, Stuttgarcie, Berlinie oraz turnieje w Azji, wykreśliła z planów na 2009 r. warszawski turniej, Gazeta.pl pisała już w sierpniu.
Do końca ważyły się jednak losy pożegnalnego turnieju w 2008 r., który teoretycznie mógłby się odbyć. Wielotygodniowe negocjacje pomiędzy agencją Octagon (właściciel licencji), sponsorami (J&S Energy i Mercuria) i WTA zakończyły się jednak ustaleniem, że impreza znika z kalendarza. Szczegółów nie wyjawiono. J&S Energy w oświadczeniu napisało jedynie, że zamierza dalej wspierać polski tenis m.in. poprzez dofinansowanie młodych zawodników.
J&S Cup przez pięć lat był największą tenisową imprezą w Polsce i jednym z największych sportowych wydarzeń w kraju. Na kortach Warszawianki występowały światowe gwiazdy, m.in. Justine Henin, Kim Clijsters, Anna Kurnikowa, Amelie Mauresmo, Martina Hingis, Venus Williams i Jelena Dementiewa.
WTA nigdy nie podała oficjalnych przyczyn wycofania Polski z kalendarza. Nieoficjalnie mówiło się o skutecznym lobbingu dyrektorów turniejów w Niemczech, Hiszpanii i Chinach, którzy przekonali szefów WTA, że ich przedsięwzięcia generują większy dochód z praw telewizyjnych, reklam i sponsoringu. Polska może ubiegać się o organizację turnieju niższej rangi, ale żadne decyzje w tej sprawie na razie nie zapadły.
Więcej w Gazeta.pl





