Isospeed Professional Arm Protection

Naciąg nastawiony na komfort gry rozumiany jako ochrona naszych stawów. Co to oznacza w prostych słowach – niby istny koszmar… A może teraz w mniej prostych słowach?

Taki naciąg ma chronić nasze stawy. Koszty tej ochrony bywają jednak spore – kiepska dynamika, słabe czucie, średnia kontrola, a dla graczy ze słabszą techniką, czasem i problemy ze stabilnością (tak to definiują choć to błędne odczucie i wynika z czegoś innego).

Czyli naciąg koszmar, tylko dla tych co nie powinni grać w tenisa ale jednak chcą.

Nasz redakcyjny naczelny sprzętowiec – ED od razu rekomendował mi, by wciągnąć go z 1,5kg mniej. Racja, normalnie bym tak też zrobił, ale to jest test. Nie chodzi więc o to by na starcie zaklinać rzeczywistość i „oszukiwać”. Trudno wtedy o wiarygodną ocenę. Zatem wciągnąłem ramę na 25kg/25kg czyli jak zawsze wciągam.

Teraz powinienem napisać jak naciąg się wciąga, ale nie napiszę, w końcu pewnie z 98%-99% amatorów nie wciąga samemu rakiet, więc kogo to interesuje? ;)

Wziąłem ramę do ręki, wyszedłem na kort i pomyślałem – no to się teraz chłopie namachasz… Pograłem kilka minut, stanąłem, oczy miałem jak 5-złotówki – WOW!

Oceniając zatem ten naciąg nie tylko przez pryzmat przeznaczenia, ale nawet tak ogólnie, w porównaniu do innych modeli – mamy świetną kontrolę, świetną dynamikę, doskonały komfort, bardzo dobry dostęp do rotacji i „tylko” dobre czucie.
Jednym słowem ogólnie – świetny!

Naciąg, który pozwala na grę w punkt, do tego zdecydowanie dynamiczny. Bardzo swobodnie nadaje się piłce rotacje, te awansujące i wsteczne. Patrząc na charakter i przeznaczenie tego naciągu to może powinienem powiedzieć, że czucie ociera się o ocenę – bardzo dobre, ale bez przesady. Wolę jednak ocenić tak ogólnie, a skoro tak chcę oceniać to już jest zdecydowana rekomendacja dla tego naciągu! Także jeżeli oceniać przez pryzmat innych naciągów to temu naciągowi czucia trochę brakuje, jest to odczuwalne, ale można się do tego w miarę sprawnie przyzwyczaić. Ma się wrażenie, że gra się przez jakby grubszą bibułkę, ale przecież są naciągi, gdzie mamy odczucie jakby między nami, a piłką była warstwa gąbki i jeszcze jakiejś gumy.

Zdecydowana ocena na plus, a rekomendacja dla allroundera preferującego dynamiczną grę. Choć i agresywny baseliner też pewnie będzie zadowolony. Klasyczny defensor może mieć z nim mały kłopot – spora dynamika.

Trochę już nim pograłem i nie oszczędzałem go zbytnio. Po inspekcji nie widzę niepokojących symptomów mogących wskazywać, że pęknie. Do tego trzyma naprężenie i sprężystość, a to ważne.

Zdecydowanie wart polecenia!

Grzegorz Żywczak

» Link do dyskusji na forum