Indian Wells: Federer wygrał cały turniej bez straty seta

Roger Federer (Szwajcaria) nie przestaje zachwycać. 35-latek z Bazylei wygrał kolejne prestiżowe zawody w obecnym sezonie. Po triumfie w Australian Open przyszła pora na turniejowe zwycięstwo w BNP Paribas Open (pula nagród: 6 993 450 dolarów). W finale Federer pokonał 6:4 7:5 Stana Wawrinkę (Szwajcaria).

,,Szwajcarski” finał nieco zaskoczył swoją jednostronnością. Federer od początku przyćmił swojego młodszego rodaka i długimi fragmentami sprawiał, że Wawrinka nie miał na korcie nic do powiedzenia. Starszy ze Szwajcarów był odważniejszy, częściej atakował i przede wszystkim wyróżniał się większą skutecznością swoich zagrań.

W pierwszym secie obaj zawodnicy szli ,,łeb w łeb” do stanu 4:4. Federer pozostawiał po sobie lepsze wrażenie, ale podopieczny Magnusa Normana serwował na tyle dobrze, że nie mogło być mowy o przełamaniu. Dopiero przy wyniku 4:5 pojawił się pierwszy break-point dla Federera, który był jednocześnie piłką setową. Bardziej utytułowany ze Szwajcarów wykorzystał swoją szansę i po 30 minutach gry zakończył zwycięsko pierwszą partię.

Porażka w inauguracyjnej odsłonie rywalizacji pobudziła Stana Wawrinkę. Zawodnik rozstawiony z ,,trójką” rozpoczął z impetem kolejnego seta i już w pierwszym gemie pokusił się o przełamanie. Co ciekawe, był to pierwszy gem serwisowy przegrany przez Federera w całym turnieju. Wawrinka nie nacieszył się z prowadzenia zbyt długo, ponieważ już po upływie kolejnych 10 minut na tablicy wyników widniał rezultat 2:2. Młodszy ze Szwajcarów grał już nieco agresywniej, ale przez to popełniał więcej niewymuszonych błędów. Federer wciąż przypominał natomiast dobrze naoliwioną maszynę, która pracowała bez najmniejszych zastrzeżeń. Wydawało się, że Wawrinka przetrwa napór rodaka i doprowadzi do tie-breaka, ale tego celu nie udało mu się ostatecznie zrealizować. Przy stanie 5:6 po raz trzeci w całym meczu dał się przełamać, co było równoznaczne z porażką w finałowym pojedynku. Drugi set trwał 51 minut.

Federer po raz piąty w karierze cieszył się ze zwycięstwa w kalifornijskiej imprezie. Sukces tym cenniejszy, że wywalczony bez straty choćby jednego seta. Mało brakowało, a Federer zakończyłby zawody wygrywając wszystkie gemy przy własnym podaniu, ale plany pokrzyżował mu na ostatniej prostej Stan Wawrinka.

W rankingu ATP Federer awansuje na 6. miejsce. Z kolei Wawrinka pozostanie sklasyfikowany na 3. pozycji. Obaj przeniosą się teraz do Miami, gdzie już za kilka dni ruszy kolejna impreza z cyklu ATP Masters 1000.

_

Wynik meczu finałowego:

Roger Federer (Szwajcaria, 9) – Stan Wawrinka (Szwajcaria, 3) 6:4 7:5