* Zaloguj się   * Zarejestruj się TURNIEJ: 2007, 2008, 2009, 2010  •   * FAQ    * Szukaj
Obecny czas: 10 Wrz 2010, 13:51

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 182 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 24 Lip 2008, 10:30 
Offline
Awatar użytkownika
Orator
Orator

Dołączenie: 16 Lip 2008, 11:17
Posty: 97
Miejscowość: Warszawa
Nie wiem czy już był to temat poruszany w osobnym wątku, w każdym bądź razie nie zauważyłem, dlatego chętnie wysłucham większego grona w kwestii Waszych opinii, rad, prztyczków w nosa (aż się nie mogę doczekać co napisze Yogi, który częściowo mnie zainspirował w tym temacie :evil: ) jak Wam wychodzi łączenie obu dziedzin. Macie przecież, a przynajmniej niektórzy z Was mają, żony, dzieci małe, duże, gracie więcej lub mniej, pojawiło się też wielu nowych użytkowników... Powiedzcie jak było w Waszym przypadku, jak to wyglądało na początku a jak jest teraz :D

_________________
Aleksandr Makiedonskij gieroj, no zaczem że stulja łomat? (Gogol)

Tout homme a deux pays, le sien et puis la France. (Bornier)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 24 Lip 2008, 13:53 
Offline
Awatar użytkownika
Vividus Maximus McDonaldus
Vividus Maximus McDonaldus

Dołączenie: 15 Sie 2006, 06:47
Posty: 4893
Ja co prawda nie mam rodziny i dobrze mi z tym ale pozostaje kwestia kobiet jakie przewinęły się przez "mój świat". Cóż, tu nie było problemu, zawsze wiedziały że one przemijają a rakiety pozostają.
Mądra kobieta wie że z pasją swojego faceta nie wolno walczyć. Także ja nie mam problemu, gdybym miał to bym go zlikwidował :P
Obecna "użytkowniczka" Vivida doskonale to rozumie bo to mądra kobieta jest ;)

_________________
Image Radical MG MP
Powered by Image Image
NTRP 5.0, Załoga TenisNET


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 24 Lip 2008, 14:11 
Offline
Awatar użytkownika
Stoicki Reakcjonista
Stoicki Reakcjonista

Dołączenie: 6 Sie 2007, 17:09
Posty: 436
Miejscowość: Calgary, AB, Canada
Moja Pani kilka razy zmusiła się do pójścia ze mną na kort (sama zaproponowała takie rozwiązanie) jak partnerzy zawiedli.
Nie było żadnego "przemęczenia materiału" z mojej strony, bardziej bezskuteczna próba zaszczepienia zainteresowania tą dyscypliną i pokazania kilku podstaw, ale jej postawa mówi sama za siebie.

Dziecków jeszcze nie ma więc na ten temat się nie wypowiem.

_________________
Załoga TenisNET
Wilson [K]Factor 6.1 Tour
"Idea polityczna, która nie prowadzi do katastrofy nigdy nie jest popularna."
- Nicolás Gómez Dávila


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 24 Lip 2008, 16:12 
Online
Awatar użytkownika
MIODERATOR
MIODERATOR

Dołączenie: 23 Sie 2006, 17:04
Posty: 1014
Miejscowość: Sandheim am Teichstrom
Zostałem wywołany do tablicy... Co tu pisać. U mnie tenis zaczął się od życia rodzinnego. Na kort zaciągnął mnie dwa lata temu ojciec i... tak mi zostało. W ramach nie kolidowania z życiem rodzinnym przez rok odbijałem przez 2h w soboty między 6:00 a 8:00 rano. Z trenerem, bo o tej porze nikt inny nie chciał. Teraz w ramach układania sobie czasu wolnego zużywam mój indywidualny przydział czasu wolnego 3h w tygodniu na poodbijanie z różnymi, którzy są mnie gotowi tolerować po drugiej stronie siatki oraz staram się konsumować ok. 1h wspólnego czasu wychodnego z żoną. Różnie to ostatnie wychodzi czasem wygrywają inne rozrywki. Kluczem było jasne określenie, ile mamy czasu dla siebie.

W sumie tenisowo jestem dość zadowolony - te 3-4h w tygodniu to dla mnie akurat tyle, żeby pozbierać swoje biurokratyczne zwłoki. Oczywiście chciałbym więcej, ale zwykle kiedy to się już przydarzy - kończy się to permanentnymi zakwasami. Kolizji z życiem rodzinnym nie ma. Dzieci zaczynają się interesować, ale to jeszcze nie ten wiek... Żona zaczęła zabawę z trenerem tej wiosny. Na razie jej się podoba - zobaczymy jak będzie z entuzjazmem.

_________________
ImageImage
Sitwa TenisNet - NTRP3.5
Przyczyna i skutek to iluzje słabego umysłu Jacek Dukaj - Lód
Piorunochron na szczycie wieży kościelnej to dowód, że wszyscy miewamy wątpliwości


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 24 Lip 2008, 20:39 
Offline
Awatar użytkownika
Orator
Orator

Dołączenie: 16 Lip 2008, 11:17
Posty: 97
Miejscowość: Warszawa
Yidam, ja też to przerabiałem :(

Yogi, teraz gdy wyjaśniłeś co i jak, Twój model rodzinny wydaje mi się najbliższy. To uczciwy układ. :D

_________________
Aleksandr Makiedonskij gieroj, no zaczem że stulja łomat? (Gogol)

Tout homme a deux pays, le sien et puis la France. (Bornier)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 25 Lip 2008, 00:49 
Offline
Awatar użytkownika
PATHFINDER
PATHFINDER

Dołączenie: 9 Sie 2007, 22:21
Posty: 3657
Miejscowość: Kielce/Opoczno
No to u mnie jest za każdym razem Grunwald. Zanim poznałem moją żonę uprawiałem sport więcej niż amatorsko, gdy ją poznałem też uprawiałem (nawet wtedy ją to interesowało :)), i nie wiem czemu liczyła że dziesięcioletni okres mojej bezczynności fizycznej (lata cierpień) będzie trwał wiecznie? Na urodzenie sobie drużyny piłki ręcznej nie miałem raczej co liczyć, więc bakcyl tenisa połknąłem od razu, i ten sport zawładnął mną bez reszty, przeciwnie niż moją małżonką. Gdy tak się stało nie wiedzieć czemu moja żona zaczęła w domu kreować wizerunek idealnego męża i ojca jako 120 kilogramowego faceta z okazałym brzuszkiem. Tenis jako zagrożenie, zaczął być zwalczany co oczywiste bezskutecznie, jeszcze gorzej zaczęło być gdy odkryłem pokłady kortów i ścian tenisowych w mieście do którego niemalże co dzień przyjeżdżam do pracy. Do zwalczania mojej pasji kobieta zaprzęgła całą rodzinę bliższą i odległą, dzieci, bezskutecznie, efekt był taki że coś co robiłem oficjalnie, zacząłem ukrywać. Ale jak ukryć co dzień mokry strój tenisowy? Koniec końców tak nie mogło być dalej i pewne oczywiste oczywistości zostały podane niedawno do wierzenia :) . A teraz najlepsze - jak do wyboru był wóz albo przewóz to zaakceptowanie faktu że z tenisem będę już na zawsze przyszło zdumiewająco łatwo.

_________________
Image

Władysław Frasyniuk: "Jarek, p######sz, nie było cię tam."
NTRP 4.0
TenisNET Team


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 25 Lip 2008, 09:15 
Offline
Awatar użytkownika
Orator
Orator

Dołączenie: 16 Lip 2008, 11:17
Posty: 97
Miejscowość: Warszawa
PitS, to są prawdziwe traumatyczne doświadczenia, pocę się na samą myśl, koszulka Dri-fit w takiej sytuacji nie pomoże. :( Szczęśliwie na końcu nastąpił zastrzyk optymizmu - wszystko dobre, co się dobrze kończy. :D

_________________
Aleksandr Makiedonskij gieroj, no zaczem że stulja łomat? (Gogol)

Tout homme a deux pays, le sien et puis la France. (Bornier)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 25 Lip 2008, 09:38 
Offline
Awatar użytkownika
PATHFINDER
PATHFINDER

Dołączenie: 9 Sie 2007, 22:21
Posty: 3657
Miejscowość: Kielce/Opoczno
Jak zorientujesz się że tenis ją nie pociąga (uważa go za głupi sport - jak każdy) a mimo to się do Ciebie przyłączy :) musisz być czujny w dwójnasób, bo albo się poddała, albo .... :) .

_________________
Image

Władysław Frasyniuk: "Jarek, p######sz, nie było cię tam."
NTRP 4.0
TenisNET Team


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 25 Lip 2008, 09:55 
Offline
Awatar użytkownika
ZGRED MEDIATOR
ZGRED MEDIATOR

Dołączenie: 18 Gru 2006, 18:57
Posty: 1428
Miejscowość: Rzeszów
Ja ma trochę tak jak w reklamie piwa, już przed ślubem moja małżonka wiedziała, że sport jest integralną częścią mojego życia i wychodząc za mnie za mąż musi to zaakceptować.
Dodatkowo, po nastu latach uprawiania różnych sportów, mój organizm bardzo źle znosi brak ruchu, zaczynam być podatny katary przeziębienia itp.
Poza tym to jedna ze skuteczniejszych metod walki ze stresem.
Uprawianie sportu to dla mnie prawie konieczność, żeby normalnie funkcjonować.

_________________
Image
Powerbridge 9
NTRP - 4.0
Załoga TenisNET

„Tysiącmilowa podróż zaczyna się od jednego kroku” Lao-Tzu


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 25 Lip 2008, 13:57 
Offline
Awatar użytkownika
Vividus Maximus McDonaldus
Vividus Maximus McDonaldus

Dołączenie: 15 Sie 2006, 06:47
Posty: 4893
Kobieta musi poznać rakietę(y) i zrozumieć że w przyrodzie panuje równowaga - rakieta nie wchodzi jej do łóżka a ona nie może wchodzić rakiecie na kort. ;)
Zawsze zamiast rakiety jest alternatywa drugiej kobiety... :P

_________________
Image Radical MG MP
Powered by Image Image
NTRP 5.0, Załoga TenisNET


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 25 Lip 2008, 14:23 
Offline
Awatar użytkownika
Orator
Orator

Dołączenie: 16 Lip 2008, 11:17
Posty: 97
Miejscowość: Warszawa
Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania, zakładam, że jeśli miałbyś żonę i dzieci nie zachęcałbyś ich wcale do gry w tenisa, rezerwując go jako swoją domenę, taką prywatną działeczkę tylko dla siebie? :D

_________________
Aleksandr Makiedonskij gieroj, no zaczem że stulja łomat? (Gogol)

Tout homme a deux pays, le sien et puis la France. (Bornier)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 28 Lip 2008, 10:10 
Online
Awatar użytkownika
MIODERATOR
MIODERATOR

Dołączenie: 23 Sie 2006, 17:04
Posty: 1014
Miejscowość: Sandheim am Teichstrom
Znając już troszkę naszego JuniorAdmin'a pośpieszę z odpowiedzią, że - dokładnie tak. Ja oczywiście się tu nie zgodzę, ponieważ moje podejście do świata jest znacznie bardziej naiwno-konsyliacyjne.

Moja żona przejawiała do niedawna zainetresowanie tenisem wyłącznie na poziomie redukcji poziomu tkanki tłuszczowej - co ważne - u mnie. I z tej pozycji tenis był tolerowany. Ostatnimi czasy jednak wyraziła sama zaintersowanie wyjściem na kort. Przyklasnąłem, kupiłem rakietę, zabrałem na zakupy "ciuchowe", odstąpiłem swojego trenera. Przecież nie będę z tym walczył! W imię czego? Obrony sanktuarium? Bez sensu. Ze sobą gramy rzadko, ale co jakiś czas nam się zdarza. Zawsze to dodatkowa godzina spędzona we dwoje, co przy małych dzieciach samo w sobie jest wartością. Poza tym w przyszłości mam nadzieję ustawić dwa miksty rodzinne. Lepsze i pożyteczniejsze to, niż żeby dzieciaki mi się szlajały same po mieście... ;) Na razie młodzież jest jeszcze zbyt młodzieżowa na rozpoczęcie nauki, ale powoli zaczyna kupować "przed-tenisowe" zaprawki i zabawy.

_________________
ImageImage
Sitwa TenisNet - NTRP3.5
Przyczyna i skutek to iluzje słabego umysłu Jacek Dukaj - Lód
Piorunochron na szczycie wieży kościelnej to dowód, że wszyscy miewamy wątpliwości


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 28 Lip 2008, 11:54 
Offline
Awatar użytkownika
Orator
Orator

Dołączenie: 16 Lip 2008, 11:17
Posty: 97
Miejscowość: Warszawa
Model z obroną sanktuarium jest trochę surowy, by nie rzec spartański, nie wiem czy to jest to, czego szukam. Bardziej odpowiada mi chyba typ asymilacji tenisa z rodziną, więc znowu wypada mi się z Tobą zgodzić. piwko Miksty są bardzo sympatyczne tylko żeby była zabawa żona musi chyba przynajmniej nieźle wykonywać podstawowe uderzenia? :D

_________________
Aleksandr Makiedonskij gieroj, no zaczem że stulja łomat? (Gogol)

Tout homme a deux pays, le sien et puis la France. (Bornier)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 28 Lip 2008, 12:34 
Offline
Awatar użytkownika
Vividus Maximus McDonaldus
Vividus Maximus McDonaldus

Dołączenie: 15 Sie 2006, 06:47
Posty: 4893
Yogi za mnie poniekąd odpowiedział ale precyzujmy: Nie bronię kortu jako twierdzy, enklawy samczej rozpusty. Po prostu uważam że nie można kogoś na siłę czymś uszczęśliwiać. Każdy ma swoje zapatrywania i zainteresowania. Mnie też wpienia jak ktoś kogoś ciągnie na kort bo on gra i lubi. Bzdura. Co więcej sam gonię swoje partnerki z kortu jak chcą popatrzeć. Dlaczego? Bo to jest nudne. Jak kogoś coś względnie interesuje i pojęcie ma znikome to jaka frajda siedzieć 2 godziny i to oglądać?

Co do potencjalnych dzieci to mam tylko jedną żelazną zasadę gdzie nie ustąpię - zagonię do uprawiania sportu w klubie czy indywidualnie. Dyscyplina dowolna, wg gustu.
Sam uprawiałem kilka dyscyplin od dziecka (od chyba 6-latka) i wiem jakie to istotne dla rozwoju tak fizycznego jak i umysłowego. Zgnuśniałej telenowelowej galarety czy komputerowego pinglarza w domu nie będę tolerował.
Nie mam zamiaru wstydzić się za syna/córkę że się o własne racice potyka. :)

_________________
Image Radical MG MP
Powered by Image Image
NTRP 5.0, Załoga TenisNET


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 28 Lip 2008, 13:36 
Offline
Awatar użytkownika
Orator
Orator

Dołączenie: 16 Lip 2008, 11:17
Posty: 97
Miejscowość: Warszawa
Vivid napisał(a):
Co do potencjalnych dzieci to mam tylko jedną żelazną zasadę gdzie nie ustąpię - zagonię do uprawiania sportu w klubie czy indywidualnie.
Dzieciak widząc dobry przykład powinien odziedziczyć zainteresowanie ruchowe. Z drugiej strony, odpukać w nie malowane, jeśli sport mu nie podpasuje... To będzie klops,bo wyjdzie na to samo co zapędzać żonę na kort.

Vivid napisał(a):
Nie mam zamiaru wstydzić się za syna/córkę że się o własne racice potyka :)
Nie powinno być tak źle, tym bardziej, że zimą małe pingwinki mogą jeszcze ślizgać się na brzuchu i odpychać nogami, co obiegowo nazywa się chyba ,,saneczkowaniem" :wink:

_________________
Aleksandr Makiedonskij gieroj, no zaczem że stulja łomat? (Gogol)

Tout homme a deux pays, le sien et puis la France. (Bornier)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 28 Lip 2008, 13:41 
Offline
Awatar użytkownika
PATHFINDER
PATHFINDER

Dołączenie: 9 Sie 2007, 22:21
Posty: 3657
Miejscowość: Kielce/Opoczno
zhenya napisał(a):
Vivid napisał(a):
Co do potencjalnych dzieci to mam tylko jedną żelazną zasadę gdzie nie ustąpię - zagonię do uprawiania sportu w klubie czy indywidualnie.
Dzieciak widząc dobry przykład powinien odziedziczyć zainteresowanie ruchowe. Z drugiej strony, odpukać w nie malowane, jeśli sport mu nie podpasuje... To będzie klops,bo wyjdzie na to samo co zapędzać żonę na kort.

Vivid napisał(a):
Nie mam zamiaru wstydzić się za syna/córkę że się o własne racice potyka :)
Nie powinno być tak źle, tym bardziej, że zimą małe pingwinki mogą jeszcze ślizgać się na brzuchu i odpychać nogami, co obiegowo nazywa się chyba ,,saneczkowaniem" :wink:
Upewniam Cię że może być tak źle, mnie udało się zaszczepić sport w "wydaniu drugim - poprawionym".

_________________
Image

Władysław Frasyniuk: "Jarek, p######sz, nie było cię tam."
NTRP 4.0
TenisNET Team


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 28 Lip 2008, 14:09 
Offline
Awatar użytkownika
Vividus Maximus McDonaldus
Vividus Maximus McDonaldus

Dołączenie: 15 Sie 2006, 06:47
Posty: 4893
Co masz na myśli PitS? :)

_________________
Image Radical MG MP
Powered by Image Image
NTRP 5.0, Załoga TenisNET


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 28 Lip 2008, 14:54 
Offline
Awatar użytkownika
PATHFINDER
PATHFINDER

Dołączenie: 9 Sie 2007, 22:21
Posty: 3657
Miejscowość: Kielce/Opoczno
Vivid napisał(a):
Co masz na myśli PitS? :)
Dwójkę dzieci (prototyp i wydanie drugie - poprawione).

Prototyp jest asportowy (w następnym pokoleniu jego prototyp będzie miał trzy palce... do myszy komputerowej).

Wydanie drugie jest tenisowe, ma fajne filmy i fotki na korcie. Wniosek? Nie wolno poprzestawać na egzemplarzu testowym. :)

_________________
Image

Władysław Frasyniuk: "Jarek, p######sz, nie było cię tam."
NTRP 4.0
TenisNET Team


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 28 Lip 2008, 15:12 
Offline
Awatar użytkownika
Orator
Orator

Dołączenie: 16 Lip 2008, 11:17
Posty: 97
Miejscowość: Warszawa
A jeśli utrafiłbyś już prototypem, to drugie wydanie to by dopiero wyszło na... tenisistę. :wink: Skąd taki wniosek, poza osobistym doświadczeniem? Czemu pierworodny ma lubić sport mniej niż jego następca, skąd ta różnica? Większa pobłażliwość i ustępliwość wobec pierwszego dziecka?

_________________
Aleksandr Makiedonskij gieroj, no zaczem że stulja łomat? (Gogol)

Tout homme a deux pays, le sien et puis la France. (Bornier)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Tenis a życie rodzinne
PostWysłany: 28 Lip 2008, 15:23 
Offline
Awatar użytkownika
PATHFINDER
PATHFINDER

Dołączenie: 9 Sie 2007, 22:21
Posty: 3657
Miejscowość: Kielce/Opoczno
Prototyp / Egzemplarz testowy / Wersja seryjna - tu nazwy mówią wszystko! :)

A poważnie ja jestem bliźniakiem (ale tym od makaronu* a nie tych co ukradli księżyc). Mamy z bratem tak różne charaktery że trudno oczekiwać aby dwójka dzieci nie będąca bliźniakami miała identyczne potrzeby i zapatrywania.
Starszy jest istotą asportową odkąd dowiedział się od mamusi że tatuś przy pomocy piłki balonowej chciał go pozbawić życia. :)
Młoda jest jego zaprzeczeniem gdyby miała do wyboru przepłynąć Bałtyk wpław lub odrobić lekcje, ... hehe ... wybrałaby jak tatuś. :)

*Makaronu - dwujajeczni - dwujajowi, czy jakoś tak...

A do tenisa ma zaiste smykałkę.

_________________
Image

Władysław Frasyniuk: "Jarek, p######sz, nie było cię tam."
NTRP 4.0
TenisNET Team


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 182 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: ESP, Google [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
 
Gdzie grają  •   Wyniki na żywo  •   Australian Open  •   Roland Garros  •   Wimbledon  •   US Open  •   Puchar Davisa  •   Puchar Federacji
Strona głowna  •  Poradnik  •  Amatorzy  •  Forum  •  Linki  •  Filmy  •  Kontakt
Tenis NET 2004-2009
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group