Strona 1 z 1

Ćwiczenia dla początkującej

: 28 cze 2019, 20:34
autor: wyczesany
Jakiś czas temu moja dziewczyna postanowiła, że spróbuje się nauczyć grać. Zacząłem od pokazania chwytu - lekko topspinowego na fh i bh, stanąłem na jednej linii serwisowej, ona na drugiej i delikatnie nagrywałem, z czasem potem stawała coraz bliżej końcowej, ale nie bardzo mam pomysł co więcej możemy ćwiczyć i tu pytanie do Was - macie jakieś pomysły?

Re: Ćwiczenia dla początkującego

: 28 cze 2019, 20:39
autor: Marcin_L
Warto, aby poszła parę razy na ściankę - lepiej poczuje piłkę.

Re: Ćwiczenia dla początkującego

: 29 cze 2019, 06:54
autor: Vivid
Jak masz dostęp to zacznij jednak od koszyka.
Ściana? Brak perspektywy i odniesień - wyrobienia wyczucia odległości pola gry za siatką. Nie jestem fanem, zostawiam murarzom. :P
Generalnie pograj z Nią jeszcze na kara serwisowe, niech się stara ustawiać bokiem i uderzać przed sobą. Tyle możesz zrobić.

Re: Ćwiczenia dla początkującej

: 15 lip 2019, 14:29
autor: trainterr
wyczesany pisze:Jakiś czas temu moja dziewczyna postanowiła, że spróbuje się nauczyć grać. Zacząłem od pokazania chwytu - lekko topspinowego na fh i bh, stanąłem na jednej linii serwisowej, ona na drugiej i delikatnie nagrywałem, z czasem potem stawała coraz bliżej końcowej, ale nie bardzo mam pomysł co więcej możemy ćwiczyć i tu pytanie do Was - macie jakieś pomysły?
Jak to co ? Po kolei - jedna lekcja sam forehand z różnych stron kortu, kolejna to backhand - podobnie. Następna lekcja to nauka zmiany chwytu podczas wymian i na zmianę forehand - backhand. Powtórzyć te ćwiczenia parę razy i można zacząć ruszać się po całym korcie i powoli dochodzić do ćwiczeń przy siatce. :)

Re: Ćwiczenia dla początkującej

: 15 lip 2019, 18:30
autor: Cambrinus
Jako osoba, która od niedawna zaczęła treningi (choć nie zupełnie od zera, coś tam przebijałem) mogę ci napisać jak to wygląda od drugiej strony, czyli od strony kursanta (zakładam, że tak jak Vivid mówi masz dostęp do koszyka bo bez tego to słabo).

Zazwyczaj mój trening -1h raz w tygodniu - wygląda następująco:
- gra na małe pola, czasem z jakimiś dodatkowymi gierkami - zazwyczaj niecały koszyk - muszę powiedzieć, że tak nie do końca mi się to podoba. Trudno się na normalnym zamachu zmieścić w korcie, więc człowiek zaczyna kombinować jakieś slajsy, jakieś bloki i inne wygibasy, ale jakoś trzeba tego czucia rakiety i piłki nabrać, więc specjalnie nie protestuję. ;)
- wymiana z głębi - jakieś 2 koszyki - stopniowo na coraz większym tempie, często też na zasadzie konkretnych kombinacji w stylu: kros, linia, kros, itd.
- różne ćwiczenia pod konkretne uderzenia, często narzucane piłki z ręki - różnie, ale najczęściej 2 koszyki - ma to chyba sporo sensu bo dzięki temu grasz w bardziej przewidywalnych pozycjach a i trener bliżej i lepiej widzi co robisz źle - tutaj też czasami trener każe mi wykonywać uderzenia na "sucho" a on pociągnie trochę za rakietę jak zamach za krótki, domknie za mnie uderzenie nadgarstkiem, żebym poczuł jakie to uczucie jest faktycznie, a nie tylko interpolował z tego co widzę na jego przykładzie, myślę, że dla początkujących może być to całkiem pomocne.
- return / wolej - 1 koszyk - za wiele na razie nie ćwiczyłem
- serwis - aż się czas skończy. ;)

Jak chodzi o konkretne ćwiczenia to możesz popatrzeć na tenisowe kanały na YT mój ulubiony to Feel Tennis, ciekawe ćwiczenia są też na Top Tennis Training
trainterr pisze:
wyczesany pisze:Jakiś czas temu moja dziewczyna postanowiła, że spróbuje się nauczyć grać. Zacząłem od pokazania chwytu - lekko topspinowego na fh i bh, stanąłem na jednej linii serwisowej, ona na drugiej i delikatnie nagrywałem, z czasem potem stawała coraz bliżej końcowej, ale nie bardzo mam pomysł co więcej możemy ćwiczyć i tu pytanie do Was - macie jakieś pomysły?
Jak to co ? Po kolei - jedna lekcja sam forehand z różnych stron kortu, kolejna to backhand - podobnie. Następna lekcja to nauka zmiany chwytu podczas wymian i na zmianę forehand - backhand. Powtórzyć te ćwiczenia parę razy i można zacząć ruszać się po całym korcie i powoli dochodzić do ćwiczeń przy siatce. :)
Jeśli mówiąc lekcja masz na myśli cały godzinny trening poświęcony tylko na jedno uderzenie, to ja bym tak nie robił. Zanudzi się dziewczyna. ;) No chyba, że jest bardzo zdeterminowana i gracie kilka razy w tygodniu.